A pamiętasz, jak…?

Popychani ciągle i prężnie do przodu przez czas, w końcu uświadamiamy sobie rzeczywiste skutki upływu kolejnych lat.
 
Ostatnio naszła mnie pewna refleksja tuż przed odliczaniem dni do moich kolejnych urodzin – czy rzeczywiście z roku na rok będę chciała widzieć liczbę świeczek czy kremowe napisy z większymi liczbami, sugerującymi coraz to odleglejszy wiek, na własnym torcie?

Fantastyczne dzieciństwo w latach 90. … Właściwie, urodzeni w tym czasie mogą czuć się rocznikami w pewien sposób wyjątkowymi. Przeżyliśmy jedno tysiąclecie, obecnie żyjemy już w drugim; nasze życie obejmuje dwa wieki, a mianowicie XX i XXI. Niektórzy, tak jak ja, powoli dążą do drugiej dekady swojego życia. Tu następuje czas, gdy z utęsknieniem wracamy do chwil przeszłości, dziecięcego myślenia i spełnionych czy nawet niespełnionych marzeń, które naiwnie chcieliśmy realizować w przeszłości.

Dziś, już w wieku dorosłości, wracamy do tych czasów – ale po co? Uciekając przed gonitwą codziennych obowiązków, rywalizacji i zgiełku, warto czasem się zatrzymać i wspomnieć ten fantastyczny czas, gdy o nic nie trzeba było się martwić – wszystko było takie niewinne i nieskomplikowane.
 
Generalnie ludzie nie lubią przyznawać się do tego, co już przeszłe – najważniejsza jest dziś kariera, wspinanie się po sukces po jakże wysokiej drabinie.
 
Jednakże można zauważyć, że wszelkiego typu filmy czy seria fanpage’ów – powstających w ostatnim czasie bardzo licznie na portalach społecznościowych – o tematyce typu Zapomniane rzeczy z dzieciństwa, XXX rzeczy z twojej młodości etc. przyciągają ogromne rzesze odbiorców aktywnie komentujących wpisy i prześcigających się w dodawaniu własnych postów i wywoływaniu dyskusji wśród młodzieży czy dorosłych.
 
Nie jestem psychologiem, ale mam wrażenie, że w dzisiejszym świecie ludziom czegoś brakuje, skoro wracają do tego, co już było, nie cieszą się tego, co mają teraz, szukają tego, czego już nie ma.
 
Przecież powinno iść się cały czas do przodu, nie patrzeć w tył – to hasła ludzi, których słuchamy na co dzień. Wracając do filmów, chciałabym nawiązać do popularnej ostatnio serii memów związanych z pewnym chłopcem na tle biało-czarnych piłek – Typowy Seba. Niejednemu – dzisiejszemu już mężczyźnie – na wspomnienie cytatów z tychże obrazków mogła zakręcić się łezka w oku. Na ich podstawie powstał film utworzony przez popularnych youtuberów, który został niezwłocznie przyjęty przez internautów i opatrzony 3.5 milionami wyświetleń.
 
Oglądając dzisiaj telewizję, często rezygnuję w trakcie. Nie można tam już znaleźć ulubionych seriali czy chociażby bajek, które wywoływały efekt wow.
 
Duże zainteresowanie wychodzi też od strony konsumpcyjnej. Począwszy od czerwonej oranżady, po słodycze, których już dzisiaj nigdzie nie znajdziemy, gumy Turbo, czy w końcu walka o przywrócenie soku Frugo – to tylko niektóre z przypadków, które można by opisywać. Dzisiaj może się to wydać śmieszne, ale kiedyś był to naprawdę bardzo ważny element dziecięcej egzystencji. Sama często lubię rozczulać się nad swoim dzieciństwem. Przecież dzisiaj nie wypada już wspinać się na drzewa, grać w chowanego czy w gumę na placu. Bądźmy szczerzy – gdyby była możliwość, na pewno byśmy to powtórzyli. Co jest najbardziej przykre – dzisiejsze pokolenie już nawet nie wydaje się aktywne – jest to era komputerów i gier. Możliwe, że zależy to od punktu widzenia, myślę, że okaże się to po latach.
 
Wnioskując – nasza nieprzekraczalna granica to wiek i okres, który z roku na rok jest przyjmowany przez człowieka z coraz większą antypatią. 
 
Młodość to temat rzeka – warto czasem przypomnieć sobie własne dzieciństwo, odświeżyć wyobraźnię i dziecięcą wrażliwość, aby móc normalnie funkcjonować.
 
Obdarujmy się chwilą uśmiechu, porównajmy wspomnienia i tak jak Andrzej Rybiński w piosence Nie liczę godzin i lat – żyjmy pełnią życia i nie martwmy się o przyszłość!

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia