Podróże z historią: tajemnicze życie Hunów

źródło
Wiesław Myśliwski pisał w Widnokręgu, że: […] historia składa się z łez, krwi i głupich nadziei. W dużej mierze to prawda, ponieważ historia świata jest naznaczona cierpieniem wielu niewinnych ludzi. Ale przecież jest w niej też wiele radości i szczęścia. Bo historia to nie tylko ciągłe wojny, oblężenia i śmierć. Historia to… życie, które nie odkryło przed nami jeszcze wielu kart. Taką tajemnicą okryte jest istnienie barbarzyńskich Hunów, o których znajdujemy jedynie wzmianki w szkolnych podręcznikach. Nauczyciele opowiadają o ich podbojach, walkach i bezwzględności, ale niczego nie przekazują o ich codzienności. A przecież Hunowie to nie tylko waleczni i bezrozumni barbarzyńcy. Jak wyglądali? Jak sprawowali władzę? Co osiągnęli? I najważniejsze: jakie życie prowadzili?

Hunowie byli koczowniczym plemieniem, wciąż przemieszczającym się na nowe tereny. Postrzegano ich jako bardzo brutalnych wojowników, którzy prowadzą politykę terroru. Na zagarniętych ziemiach przemocą podporządkowywali sobie inne plemiona, co zaczęło wzbudzać obawy w cesarstwie rzymskim. Hunów znamy szczególnie jako prekursorów upadku cesarstwa rzymskiego, ale rzadko możemy się spotkać z opisem ich sposobu życia. Z pewnością byli bardzo wytrzymałymi ludźmi, którzy nie zważając na klimat czy wrogie plemiona, zabierali ze sobą cały majątek, prowadząc koczowniczy tryb życia. 
źródło

O Hunach pisał między innymi Jordanes w swoim dziele O pochodzeniu i dziejach Gotów. Uwagę poświecił im również Monteskiusz czy Priskos. To właśnie z ich źródeł możemy dowiedzieć się, że Hunowie byli zazwyczaj ludźmi niskiego wzrostu, którzy swoim przerażającym wyglądem budzili strach wśród społeczeństwa. Wiadomo, że wojownicy, a czasem nawet kobiety, deformowali swoje czaszki i szpecili policzki bliznami. Praktyka pokrywania twarzy ranami była związana z rytuałem pogrzebowym i była formą oddania czci zmarłemu. Sam pochówek był traktowany jako wspaniałe widowisko, któremu towarzyszyły wyścigi konne, komponowanie poematów pogrzebowych, a na koniec składanie zmarłego w grobie z całym jego dobytkiem, a nawet koniem, najbliższą rodziną i niewolnikami.

Największym osiągnięciem rzemieślniczym Hunów jest łuk refleksyjny. W tamtych czasach był bronią doskonałą, zapewniającą zwycięstwo. Wielu historyków kojarzy to barbarzyńskie plemię z doskonale opanowaną konną jazdą. Rzadko kiedy Hunowie rozstawali się ze swoimi końmi. W szale bitewnym tworzyli jedność ze zwierzęciem, a łuk pozwalał na pokonanie wroga, samemu nie ponosząc wielkich strat. Taką broń mógł wykonać tylko wyspecjalizowany rzemieślnik, ponieważ wymagało to dużej wiedzy i umiejętności. Łuki znajdowane w grobach mierzą zazwyczaj 120 centymetrów i na podstawie badań można stwierdzić, że charakteryzowały się niezwykłą stabilnością lotu i dużą siłą przebijania.
Na początku wędrówki Hunowie nie mieli królów, ale wodzów klanowych. Musieli oni szczególnie zasłużyć się w walce, aby mieć zaszczyt sprawowania kontroli nad innymi. Warstwy społeczne były podzielone zgodnie z zasobami majątkowymi, a na czele stała bogata arystokracja, która czerpała zyski z łupów wojennych.
Mimo wprowadzania ciągłych zmian w nowym państwie sprawiedliwość pozostała niezmieniona. Opierała się ona na systemie koczowniczym, w którym obowiązywała surowa dyscyplina. Za najmniejsze przewinienie, a czasem nawet niesłuszne oskarżenie wbijano człowieka na pal. Był to bardzo okrutny sposób kary, który wykorzystywano, aby skutecznie wzbudzać strach wśród poddanych. Innym sposobem było rozrywanie przez dzikie konie. Najsurowiej traktowano zdrajców i pokonanych.
Jednakże plemię Hunów to nie tylko wojownicy, ale również kobiety, które, jak się okazuje, posiadały dużą władzę. Mężczyźni i kobiety nosili identyczne stroje składające się ze spodni do kolan, opasek ściskających buty do konnej jazdy, przylegającą do ciała szatę z wysokim kołnierzem w tali ściągniętą pasem. Jedyna różnica polegała na tym, że arystokratki czasem zakładały ozdobną chustę. W kobiecych grobach znaleziono wiele ozdób, mieczy, a nawet diadem. Może to oznaczać, że kobiety posiadały władzę lub nawet same były wojowniczkami.
Niewiele możemy powiedzieć o wierze plemion barbarzyńskich. Z pewnością nie byli politeistyczni. Sam Attyla rozpowszechnił kult miecza, będący symbolem siły i władzy. Wiemy też, że Hunowie, tak jak i inne plemiona, składali ofiary z ludzi, by zyskać przychylność boga wojny. Bardzo powszechni byli wróżbici, którzy zazwyczaj wróżyli z wnętrzności zwierząt. Możemy przypuszczać, że niektórzy byli szamanami i cieszyli się wielki szacunkiem w społeczeństwie.
Hunowie prawdopodobnie pili krew swoich wrogów w kielichach lub ludzkich czaszkach ściętych na wysokości łuków brwiowych, które zostały obłożone złotem i zaopatrzone w nóżkę. Podobną formę kultu uprawiali wcześniej Scytowie.
Historia Hunów naznaczona jest gwałtem, przemocą i zniszczeniem dzięki największemu wodzowi plemion barbarzyńskich, Attyli. Jego życie jest nie mniej interesujące, ponieważ był on człowiekiem trwale złączonym z wojną. Pragnął mieć świat u swych stóp i według otaczającej go legendy pogrążył wszystko w śmierci, krwi i złocie. Nasuwa mi się jeden wniosek: historia na przestrzeni wieków wcale się tak bardzo nie różni i powinniśmy czerpać z niej naukę na przyszłość. Czyż nie towarzyszy jej zawsze to samo? 
Łzy, krew, głupie nadzieje…

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Join 13 other subscribers

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia