Podróże z historią: wszechwładny Attyla

źródło
Wielki wódz plemion huńskich. Niezwyciężony wojownik i jeden z najlepszych strategów z okresu starożytnego Rzymu. Znany współcześnie, choć nie każdy wie, czym zasłynął. Attyla. Kim był? Jak zdobył władzę? Jaka legenda krąży wokół jego osoby? I czy to rzeczywiście on doprowadził do upadku Rzymu?

Nie jest tajemnicą, że Attyla zdobył władzę, zabijając swojego brata Bledę. W świecie Hunów nie było to czymś niezwykłym, gdyż zazwyczaj rządy sprawowane przez kilku władców kończyły się śmiercią tych najsłabszych. Ważne jest to, że od momentu przejęcia władzy Attyla rozpoczął budowę największego państwa huńskiego i kształtowanie swojej historii.
Wódz Hunów miał jasno wytyczone cele. Chciał stworzyć państwo potęgę i zniszczyć cesarstwo rzymskie. W swoich dążeniach nie cofnął się przed niczym. Siał strach i zniszczenie, a jego imię wywoływało panikę. Ze źródeł historycznych dowiadujemy się, że Attyla panowanie miał we krwi, a było ono widoczne nawet w jego postawie. Jordanes pisał:
Kroczył dumnie, rzucając bystro wzrokiem na prawo i lewo. Z samych jego ruchów przezierała potęga i buta. Lubował się w wojnach, lecz sam z umiarem sięgał po miech. W radzie górował nad wszystkimi (…). Niskiego wzrostu, o szerokiej klatce piersiowej, dużej głowie, małych oczach, rzadkiej brodzie, włosach przyprószonych siwizną, płaskim nosie i śniadej cerze – we wszystkim zdradzał swe pochodzenie (…). Był człowiekiem, który przyszedł na świat, by trwożyć ludy i napawać postrachem kraje. Niepojętym zrządzeniem losu wszędzie wzniecał grozę.
Ten opis historyka uznajemy za całkiem obiektywny i trafny. Zwrócił on uwagę na mongolskie pochodzenie Attyli oraz na to, jak widziany był przez społeczeństwo.
Attyla prowadził politykę terroru wobec cesarstwa rzymskiego, jednak jego poczynania nie przynosiły oczekiwanego efektu, a Rzym nie zamierzał poddać się bez walki. Co ciekawe, wódz Hunów był bezwzględny dla stawiających opór, ale okazywał litość i łaskę tym, którzy mu ulegli. Polityka terroru i zastraszenia odniosła sukces wśród pospolitych ludzi i pomogła Attyli w zdobyciu rzymskich miasteczek. Mianowicie: spotykał on często otwarte miasta, które poddawały się bez walki, ponieważ legenda o wodzu Hunów dotarła tam przed nim. Szok związany z przebiegiem najazdu barbarzyńców doprowadził też do ograniczenia zdolności podejmowania decyzji rzymskich decydentów. Widać więc, że okrucieństwo Attyli nie tylko stanowiło o jego cechach charakteru, ale było także dokładnie zaplanowane i celowe. Działania miały zapewnić mu maksymalne zyski, zdobycie niewolników i łupów przy najmniejszym wysiłku.
źródło
Attyla postrzegany był przez chrześcijan jako narzędzie, którym Bóg karał grzeszników. Taki obraz władcy Hunów stał się niezwykle popularny, czyniąc z Attyli, który w rzeczywistości był obojętny wobec chrześcijaństwa, jego zdecydowanego wroga. Twórcy tej legendy nie potrafili wyjaśnić jej teologicznego i historycznego znaczenia, nie znali bowiem wierzeń nomadów. Różnica między Hunami a chrześcijanami polegała na sakralizacji przemocy plemion barbarzyńskich, której przejawem było picie krwi pokonanych wrogów z kielichów wykonanych z ludzkich czaszek. Był to rytuał całkowicie sprzeczny z wiarą chrześcijan.
Od 1000 roku negatywny obraz Attyli rozpowszechnił się w całej Europie Zachodniej. W utworach poetyckich władcę Hunów przedstawiano często jako bestię z kozimi rogami i wybito nawet specjalne monety z takim wizerunkiem. Czarna legenda Attyli ukształtowała się głównie pod wpływem doświadczeń Rzymian pokonanych przez barbarzyńców.
Attyla był człowiekiem pełnym skrajności: raz szlachetnym, innym razem okrutnym. Trzeba jednak zadać jedno ważne pytanie: czyż nie jest on nadal żywy? W pewnym stopniu trzeba odpowiedzieć twierdząco, ponieważ Europa Środkowa wciąż nosi jego piętno. I choć Attyla bezpośrednio nie doprowadził do upadku Rzymu i nie był jego świadkiem, to bardzo się do niego przyczynił. Bo przecież przemoc, krew, śmierć, złoto, żądza władzy i pożądanie kobiet to stałe wartości kultury nomadów. A może mamy z nimi więcej wspólnego, niż nam się wydaje?

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Join 13 other subscribers

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia