W kraju, gdzie kwitną chryzantemy

źródło
Zakazane miasto

Miłość bez przyszłości

Tam, gdzie rozkwita ta jedyna Chryzantema
Piękna, platoniczna, rodzicielska, romantyczna, skrywana, niespełniona, tragiczna, rozkwitająca, dziecięca, czysta… zakazana. Ile określeń jesteśmy w stanie nadać miłości – najpiękniejszemu uczuciu na świecie, niemogącemu równać się z niczym innym. Każdy, kto kiedykolwiek czuł coś takiego, jest w stanie potwierdzić, że patrzenie na ukochaną osobę, gdy się uśmiecha, gdy płacze, gdy po prostu żyje, jest w swej prostocie niezmierzonym oceanem szczęścia.

Przenieśmy się na chwilę do Chin i spójrzmy na świat oczami młodego długowłosego chłopca – Chryzantemy. Dziecko bawi się w otoczonym murem ogrodzie, zupełnie nieświadome ciężaru spoczywającego na jego wątłych barkach. W okamgnieniu chłopczyk traci całą swoją dziecięcą niewinność – oto oczom przyszłego dziedzica chińskiego tronu ukazuje się bowiem w swej krasie nic innego jak namiastka jego własnego kraju – Pekin. Zatęchłe miasto, już nie komunistyczne, za to przesiąknięte dymem fabryk i spalinami.
W książce Danuty Miklaszewskiej przypatrujemy się losom młodego niedoświadczonego cesarza Chin – Shena Li, który w dniu koronacji został nazwany Niebiańskim Feniksem. Obserwujemy jego życiowe i państwowe decyzje, troski, wspomnienia i miłość, która spadnie na niego jak grom z jasnego nieba.
I znów książka o miłości. Nie wiem, jak to się dzieje, że to już kolejna powieść na mojej półce, która podchodzi pod romans… Cóż, raczej tak nie zostanie, bo za bardzo lubię wyciekającą ze stron akcję i ciągłe bójki. Ostatnio jednak się przekonuję, że książki romantyczne mają w sobie coś, czego chyba brakowało mi w fantastyce – delikatność.
Jako zagorzałej fance kultury Azji bardzo spodobało mi się umieszczenie akcji nie w tradycyjnej Japonii, ale w Chinach z niedalekiej przyszłości. Książka zwraca uwagę czytelnika na problem nadmiernej urbanizacji, ukazany na przykładzie Pekinu zestawionego z krajobrazami nieuprzemysłowionych gór. Shen Li sam nie może nacieszyć oczu czymś tak prozaicznym jak gwiazdy na nocnym niebie, ale jest to coś, czego nie jest w stanie doświadczyć z murów Zakazanego Miasta – siedziby chińskich cesarzy w samym sercu Pekinu. W Szanghaju jest jeszcze gorzej – ludzie nie mogą znaleźć dla siebie pracy czy mieszkań, już nie wspominając o próbie życia bez pośpiechu – miasto samo wymusza na ludziach to, jak żyją, a Szanghaj to zurbanizowany kolos. Nie ma w nim miejsca dla tych, którzy chcą się życiem nacieszyć…
Uwielbiam to, że Pieśń dla feniksa nie jest zwykłym banalnym romansidłem. W książce można znaleźć zarówno miłość, jak również intrygi najwyższego państwowego szczebla, perypetie niezawodnych agentów, konflikty rodzinne, idące w parze z obrazem nieskończonej rodzicielskiej miłości. To nie tylko zwykły romans. To zdecydowanie nietuzinkowa lektura, z której można czerpać garściami!
Przed czym muszę jeszcze ostrzec? Książka traktuje o związkach homoseksualnych! Dla mnie jest to miła odmiana od nudnych sztampowych romansideł, choć niektórym pewnie nie spodoba się to, że Chryzantema nie może pogodzić się z rozłąką z carem Rosji – Dimitrijem – a kolejni jego adoratorzy to również mężczyźni. Zrozumiem, jeśli dla kogoś lektura takiej książki będzie czymś nie do przejścia, choć uważam, że może to być dobra lekcja tolerancji…
Ten, co życie zabiera, odda własne
Ten, co łzy przelewa, do cna wypłacze swe oczy
Niewolnik miłości umrze bezowocną śmiercią.
Kończę tekstem, zamieszczonym na początku Pieśni dla feniksa. Interpretację pozostawię każdemu z osobna, dodam jednak, że warto na chwilę zatrzymać się nad tym utworem i wsłuchać się w siebie…

Leave a comment



Sylwka S.

8 lat ago

Bardzo ciekawa recenzja, kolejna książka na liście :"muszę przeczytać"

aleksandrakazmierczak

8 lat ago

Dziękuję, zdecydowanie warto, czyta się jednym tchem ♥

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Join 13 other subscribers

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia