Apokalipsa w supermarkecie

źródło
Apokalipsa. Supermarket. I grupka nastolatków znajdująca się w samym środku katastrofy, która dopiero się zaczyna. Możliwość nadejścia apokalipsy wydaje się dość odległa w czasie. Większość z nas zapewne podejrzewa, że coś takiego może się zdarzyć. Ale nie myśli się o tym na co dzień. Wydaje się dość nieprawdopodobna – przeznaczona na inne czasy. Może jednak nadejść w każdej chwili. Wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy. I sprawić, że nasze dotychczasowe życie legnie w gruzach.




Tytuł: Monument 14. Odcięci od świata
Autor: Emmy Laybourne
Wydawnictwo: Rebis

Był zwykły poranek jakich wiele. Ludzie wybierali się do pracy, a dzieci do szkoły. Dean wraz ze swoim bratem Aleksem próbował zdążyć na szkolny autobus. Ale wtedy jeszcze nie wiedział, że nie dotrze do szkoły. I już nigdy nie wróci do domu. Tamtego ranka świat zaczął się walić. Z nieba sypał ogromny grad zdolny zabić człowieka, potężne tsunami spustoszyło wybrzeże Stanów Zjednoczonych, a z wojskowego ośrodka wydostała się bardzo niebezpieczna broń chemiczna. Grupka dzieciaków znalazła schronienie w supermarkecie, który okazał się jedynym sposobem na przeżycie. Tam zaczynają tworzyć swoją małą społeczność. Wybierają przywódcę, troszczą się o młodsze dzieci i próbują jakoś opanować swoje przerażenie. Odcięci od świata są zdani wyłącznie na siebie… Czy poradzą sobie z nową rzeczywistością?
Jestem wielką fanką dystopii i z wielką chęcią sięgnęłam po książkę Emmy Laybourne. Czytam wszystko z tego gatunku i miałam nadzieję, że i tym razem się nie zawiodę. Tak też się stało. Odcięci od świata dorównuje innym książkom w swoim gatunku. Pomysł autorki był bardzo ciekawy i oryginalny. Jeszcze nigdy nie spotkałam się z motywem apokalipsy w supermarkecie.

Bohaterowie są różnorodni i bardzo barwni – każdy w różnym wieku i z innym charakterem. Każdy wyróżniał się czymś innym. Najbardziej urzekły mnie najmłodsze dzieci i ich zabawne teksty. Można było się pośmiać, czytając fragmenty z udziałem Maksa. Co do głównego bohatera, a zarazem narratora powieści, to bardzo go polubiłam. Podczas gdy wszyscy używali swoich minitabów (coś w rodzaju komputera), on wolał długopis i kartkę papieru, przez co był uważany za dziwaka. To się jednak nie liczyło. Ważna była jego pasja. Jeśli nie liczyć nietypowego – w tamtych czasach – zajęcia, był zwyczajnym nastolatkiem z problemami. Jak każdy znajdujący się w supermarkecie musiał dostosować się do trudnych warunków i nowych zasad. Nie było taryfy ulgowej. Podobało mi się to, że był zdolny poświęcić się dla innych, bo cenił dobro drugiej osoby bardziej niż swoje.
Autorka posługuje się prostym językiem, ale podaje same suche fakty i proste zdania zamiast porządnych opisów. Myślę, że powinna popracować jeszcze nad swoją techniką, a wtedy będzie o wiele lepiej. W książce jest pełno akcji. Wprost nie mogłam się oderwać. Co strona, to coraz większa dawka emocji. W powieści pani Laybourne nie ma miejsca na nudę. Futurystyczny świat wykreowany przez autorkę bardzo mi się spodobał. Jest nieprzewidywalny, niebezpieczny i przesycony katastrofami. Przyszłość opisana w książce jest inna, jednak trochę zbliżona do naszej rzeczywistości. Technologia coraz bardziej się rozwija. Kto wie, może za kilka lat świat będzie wyglądał tak samo jak ten opisany w książce.
Bardzo fajnym dodatkiem jest mapka z planem supermarketu, która pomaga czytelnikowi zorientować się w rozmieszczeniu miejsc, w których była rozgrywana akcja. Podobał mi się także wątek romantyczny. Nie był głównym tematem, ale tylko tłem wydarzeń. Nie znajdziecie tu przesłodzonej historii miłosnej. Tu nie ma czasu na takie rzeczy. To apokalipsa i trzeba jakoś sobie z nią poradzić. Należy wszystko zorganizować tak, by przeżyć kolejny dzień.
Podsumowując to wszystko, Odcięci od świata to książka, dla której warto poświęcić swój czas. Ukazuje losy zwykłych nastolatków, którym przyszło zmagać się z apokalipsą. Muszą żyć w strachu o swoje życie, bo każdy kolejny dzień jest dla nich wyzwaniem. Bardzo spodobała mi się ta książka i polecam ją każdemu. Uważam, że nie jest tylko zwykłą dystopią jakich wiele, ale niesie za sobą przesłanie. Bo nigdy tak naprawdę nie wiesz, co cię spotka. Możesz zginąć w każdej chwili, a twoje życie może zmienić się nieodwracalnie. Możesz wyjść z domu nieświadomy, że już po raz ostatni się tam znalazłeś. Niczego nie można być pewnym. Więc trzeba korzystać z tego, co się ma, bo tak łatwo wszystko stracić…

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Join 13 other subscribers

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia