Ostatnia spowiedź. Tom II Niny Reichter – gdzie jesteś Iskierko?

Ostatnia spowiedź to jedna z najpiękniejszych młodzieżowych serii, jakie zdarzyło mi się czytać. Jak to możliwe, że powieść, która zrodziła się jako fan fiction zespołu Tokio Hotel, tak bardzo chwyta za serce? Dziś postaram się odpowiedzieć na to pytanie. Nina Reichter rozpoczęła swoją przygodę pisarską od opublikowania powieści na blogu. Historia bardzo szybko znalazła odbiorców i stała się internetowym hitem. Wcale mnie to nie dziwi.

Tytuł książki: Ostatnia spowiedź. Tom II
Autor: Nina Reichter
Wydawnictwo: Novae Res

Tragiczny finał pierwszego tomu wprowadza czytelnika w świat trudnych emocji i wielkiego smutku. Ally Hanningan jest świadkiem wydarzeń, które na zawsze odmienią jej życie. Bradin walczy o życie, a Ally o swoją niemal utraconą miłość. Najgorsza jest bezsilność i poczucie winy, które dotykają dziewczynę oraz brata rockmana. Czy Ally i Tom wybaczą sobie swe niecne postępki i podejmą odpowiednią decyzję? Co jeszcze zagraża miłości bohaterów? Jak okrutny jest brudny świat show-biznesu? Tego wszystkiego dowiecie się po lekturze.
Romantyczne historie o miłości w szponach show-biznesu można mnożyć, jednak ta ma w sobie coś niewiarygodnie wciągającego i bez wątpienia broni się stylem. Autorka skupiła się na przeżyciach wewnętrznych bohaterów, pokazała ich trudne, podatne na wpływy charaktery, a do tego wprowadziła napięcie, które nie pozwala przerwać lektury. Nie ma co ukrywać, pani Nina zabawiła się uczuciami czytelnika, zagrała mu na nosie i poturbowała duszę, choć w tym tomie lekko spuściła z tonu. W związku z tym mam apel: jeśli zaczniecie czytać serię i w pewnym momencie odczujecie znużenie, nie poddawajcie się. Trud się opłaci, ponieważ trzeci, ostatni tom, zniszczy was psychicznie…
Ostatnia spowiedź to jedna z tych książek, które pozostają w sercu czytelnika na zawsze. Autorka, choć posługuje się prostym, zrozumiałym językiem, ma dar malowania emocji słowami. Czytając dokładnie wiedziałam, co chodzi po głowach bohaterów, byłam wnikliwym obserwatorem, narażonym na emocjonalne katusze. Irytowałam się, szalałam z rozpaczy, by potem poczuć w sercu ciepło. Druga część tego tomu stała się romantycznym do bólu obrazkiem i tutaj musiałam sięgnąć po miskę na tęczę, nie dało się inaczej. Jednak myślę, że to był celowy zabieg autorki – uśpić czujność czytelnika, by potem zadać cios w samo serce. Sądzę, że autorka inspirowała się prawdziwymi wydarzeniami i emocjami, które przeżyła bądź była ich świadkiem. To niemożliwe, by opisać sceny tak realnie i wiarygodnie bez zaangażowania emocjonalnego.
Bo jesteśmy jedyni. Wyjątkowi i niepowtarzalni. Niezmienni i niewzruszeni, trwamy w tym, co nazywają wiarą, a co pozostaje jedynie strzępkiem ludzkich nadziei, że kochasz mnie tylko trochę mniej… bo nikt nie mógłby kochać tak, jak ja Ciebie.
Inspiracją dla stworzenia postaci Toma i Brada byli bracia Kaulitz z zespołu Tokio Hotel. Autorka nie jest zagorzałą fanką twórczości zespołu, ale charyzma chłopaków mocno na nią podziałała. Efektem inspiracji stała się postać Toma, zresztą moja ulubiona. Idealnie zarysowany, silny i odważny, a jednocześnie budzący współczucie. W kilku momentach mocno mu kibicowałam i miałam nadzieję, że autorka zrobi mi miłą niespodziankę. Czy tak się stało? Nie powiem, tego musicie dowiedzieć się sami.
Ostatnia spowiedź – Tom II traktuje o miłości. Autorka nadal snuje opowieść o wzlotach i upadkach uczuciowych bohaterów, pokazuje skutki urażonej dumy i braku dialogu. Udowadnia, że ludzie sami stwarzają problemy, których można uniknąć za pomocą prostej, szczerej rozmowy, i choć to wydaje się banalne, wcale takim nie jest. Przyznajcie się, ile razy obraziliście się na kogoś tylko dlatego, że usłyszeliście niewygodną prawdę? Ally i Bradin mijają się dlatego, że jako młodzi ludzi nie potrafią się dogadać, tak zwyczajnie, po ludzku. Zacinają się w sobie, a ich ośli upór nieraz doprowadzał mnie do pasji. Na szczęście nadchodzi dzień, gdy wszystko staje się jasne i to najbardziej romantyczny, słodki moment w całej książce. 
Czego oprócz miłości możecie się spodziewać? Intryg, plotek, brudnego świata show-biznesu i twardych reguł w nim rządzących. Poczytacie o wielkiej przyjaźni, braterskiej więzi oraz perfidnych pseudo-przyjaciołach. Poznacie młodzieńcze pragnienia, fascynacje i dążenia. Odpoczniecie przy tym tomie i uśpicie swoją czujność. A na dodatek znów popłyniecie z muzyką. Polecam.
Serię rekomenduję romantyczkom, młodym dziewczynom, które mają problem ze słuchaniem drugiej osoby, a także tym, które nie rozumieją mężczyzn. Wielbicielkom niegrzecznych chłopców i wszystkim tym, którzy lubią muzyczne historie przepełnione pięknymi cytatami. Dla fanek pierwszego tomu to pozycja obowiązkowa.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Join 13 other subscribers

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia