Z noworocznym postanowieniem poprawy

źródło
Za oknem mróz. Zima może i przyszła z lekkim opóźnieniem, ale mam wrażenie, że chyba rozgościła się na minimum następne dwa miesiące. Wszędzie chłód, ale może chociaż w sercu trochę cieplej. Wszystkim spragnionym poetyckich uniesień przedstawiam wiersze, którym nie sposób odmówić finezji. Żeby żyło się… cieplej.

Zapraszam.

Jako że styczeń jest pierwszym miesiącem nowego roku, chciałam wam przedstawić dwa utwory, opowiadające o pewnego rodzaju przełomie. Coś się skończyło i coś się zacząć musi.

Pierwszy z nich zna wielu i równie wielu lubi. Tym osobom go przypominam, a wszystkim, którzy się z nim jeszcze nie spotkali, prezentuję jego piękno. I niezmiernie cieszę się, że mogę to uczynić.

My z drugiej połowy XX wieku Małgorzata Hillar

My z drugiej połowy XX wieku
rozbijający atomy
zdobywcy księżyca
wstydzimy się
miękkich gestów
czułych spojrzeń

źródło

ciepłych uśmiechów

Kiedy cierpimy
wykrzywiamy lekceważąco wargi

Kiedy przychodzi miłość
wzruszamy pogardliwie ramionami

Silni cyniczni
z ironicznie zmrużonymi oczami

Dopiero późną nocą
przy szczelnie zasłoniętych oknach
gryziemy z bólu ręce
umieramy z miłości

A w ten naprawdę ponury miesiąc nie mogłam się powstrzymać, żeby nie podzielić się z wami jednym z moich ulubionych wierszy. Wiem, że może nie jest on zbyt optymistyczny, ale niech ktoś spróbuje powiedzieć, że nie jest piękny.

Minuta ciszy po Ludwice Wawrzyńskiej Wisława Szymborska
A ty dokąd,
tam już tylko dym i płomień!
– Tam jest czworo cudzych dzieci,
idę po nie!
źródło
Więc, jak to,
tak odwyknąć nagle
od siebie?
od porządku dnia i nocy?
od przyszłorocznych śniegów?
od rumieńca jabłek?
od żalu za miłością,
której nigdy dosyć?
Nie żegnająca, nie żegnana
na pomoc dzieciom biegnie sama,
patrzcie, wynosi je w ramionach,
zapada w ogień po kolana,
łunę w szalonych włosach ma.
A chciała kupić
bilet,
wyjechać na krótko,
napisać list,
okno otworzyć po burzy,
wydeptać ścieżkę w lesie,
nadziwić się mrówkom,
źródło
zobaczyć jak od wiatru
jezioro się mruży.
Minuta ciszy po umarłych
czasem do późnej nocy trwa.
Jestem naocznym świadkiem
lotu chmur i ptaków,
słyszę, jak trawa rośnie
i umiem ją nazwać,
odczytałam miliony
drukowanych znaków,
wodziłam teleskopem
po dziwacznych gwiazdach,
tylko nikt mnie dotychczas
nie wzywał na pomoc
i jeśli pożałuję
liścia, sukni, wiersza – 
Tyle wiemy o sobie,
ile nas sprawdzono.
Mówię to wam
ze swego nieznanego serca.
Zostawiam was z tymi wierszami i noworocznym postanowieniem, które na siebie nałożyliście.

Leave a comment



wojciechszwemin

8 lat ago

Małgosia Hillar zasługuje na wielkie wspomnienie. Mam tomik tej poetki. Już wpadłam na pomysł. Z Szymborską się po prostu nie dyskutuje. Obie Panie, to klasa sama w sobie. Skarby poezji.
Dziękuję koleżance za tego posta. Poezja to bliska mojemu sercu nuta 🙂

Cynka

8 lat ago

Piękne i dające do myślenia wiersze 😉

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Join 13 other subscribers

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia