Czy jesteś duffem?

źródło
Tytuł książki Kody Keplinger od razu mnie przyciągnął. Nigdy wcześniej nie słyszałam słowa „duff”, chociaż wcale nie tak dawno sama byłam nastolatką. Według autorki „duff” jest nową szkolną etykietką. Oznaczać ma brzydką i grubą koleżankę, dziewczynę z drugiej ligi. Duffa zawsze masz pod ręką, w szkole i na imprezach. Po co? Na jej tle zawsze wypadasz lepiej, a twój status w towarzystwie rośnie.
Być może sam masz duffa.
Być może sam znasz duffa.
Co jednak, jeśli to Ty nim jesteś?

Tytuł: Duff. Ta brzydka i gruba
Autor: Kody
Keplinger
Wydawnictwo: MIRA
Harlequin
Bianca ma 17 lat i dwie lojalne przyjaciółki. Chociaż nie przejmuje się swoim wyglądem i nie jest najbardziej popularną osobą w szkole, to wcale nie jest szarą myszką. Jest bystra, samodzielna, samokrytyczna, a także pewna siebie. Nienawidzi głupoty, ale potrafi sobie z nią radzić za pomocą dosadnego poczucia humoru. 
Wszystko się jednak zmienia, gdy największe ciacho w szkole – Wesley Rush – nazywa ją duffem, stanowiącym tylko tło dla jej atrakcyjnych koleżanek.
Słowo „duff” ją zaskakuje. Bianca zaczyna porównywać się ze swoimi bardziej atrakcyjnymi przyjaciółkami, co doprowadza ją do zakwestionowania prawdziwości łączących je relacji. To jedno słowo spowodowało, że jej pewność siebie legła w gruzach. Zaczyna myśleć i czuć się jak duff. 
To nie jest jednak jedyne nieszczęście Bianki. Jej sytuacja rodzinna również została zachwiana przez rozwód rodziców. To wszystko sprawia, że Bianka czuje się zagubiona i osamotniona. 
Chcąc odreagować, zaczyna sypiać z Wesleyem – najprzystojniejszym, najbardziej próżnym i rozwiązłym chłopakiem w całej szkole, gdyż tylko w jego towarzystwie jest wstanie zapomnieć o wszystkich problemach…
Niezależnie od tego, dokąd uciekniesz, jakie znajdziesz sobie sposoby, by zapomnieć, rzeczywistość i tak cię w końcu dogoni.
Przyznam szczerze, że nie chciałam czytać tej książki. Wydała mi się powieścią opartą na bardzo prostym schemacie: ona jest brzydka, on jest piękny i wynika z tego wielka miłość. Jednak postanowiłam dać jej szansę. Już po przeczytaniu pierwszego rozdziału nie miałam złudzeń… 
… POMYLIŁAM SIĘ!
Fabuła tej książki wydaje się schematyczna, przewidywalna i banalna. Jednak to tylko pozory. Autorce udało się wyjść poza schemat powieści dla nastolatek i przy okazji poruszyć wiele bardzo ważnych kwestii. To nie tylko romans, ale także historia o dzisiejszych problemach – bezpośrednio lub pośrednio – dotykających nastolatków, takich jak: osamotnienie, brak otwartości, alkoholizm, rozwód rodziców, oszczerstwa, plotki, wyłączenie z grupy, seks bez zobowiązań, brak zaufania. To także powieść o tym, jak jedno wypowiedziane słowo może zaburzyć czyjąś samoocenę i zachwiać jego dotychczasowym życiem.
Początkowo głównych bohaterów łączy tylko seks bez zobowiązań i dopiero z czasem ich relacja zaczyna przeradzać się w coś ważnego. Jak w większości książek młodzieżowych pojawia się także trójkąt. Nie będzie on jednak powodem rozchwiania emocjonalnego głównej bohaterki, która będzie stawać przed trudnym wyborem. Ten trójkąt jest raczej kolejnym rodzajem ucieczki od prawdziwych emocji. 
Co ciekawe, ten romans jest głównym wątkiem, a jednocześnie tłem dla zupełnie innych wydarzeń. Znacznie ważniejsze są uczucia głównych bohaterów, którzy borykają się z problemami w domu i za wszelką cenę starają się je ukryć. 
W książce poruszono wątek rozpadu rodziny widziany z różnych stron: rozwodu, którego wszyscy się spodziewali, ale nikt nie chciał zaakceptować, powracającego alkoholizmu czy zbyt często pracujących rodziców. To problemy, o których na co dzień zapominamy. Wydają się nam nieistotne, dopóki sami ich nie doświadczamy, choćby pośrednio. Zwrócenie uwagi na te problemy zaliczam na wielki plus tej pozycji. Jeśli o czymś rozmawiamy, przestaje być to tematem tabu, co z kolei sprawia, że łatwiej dostrzegamy problemy innych osób, bądź nam samym jest łatwiej sobie z nimi poradzić. 
Pomimo poruszenia tak ważnych problemów, książka pozostaje komedią. Autorka posługuje się językiem prostym, za to bardzo żywym. Konstruuje dobre dialogi, które nie przeważają nad rozmyślaniami głównej bohaterki.
Myślę, że to historia, którą naprawdę warto poznać. Z jednej strony jest to bowiem niezobowiązująca komedia o seksie bez zobowiązań i romansie pomiędzy tą brzydką i tym pięknym. Jednak z drugiej strony jest to powieść o uciekaniu od problemów, o duszeniu ich w sobie, o znajdywaniu odskoczni i zamykaniu się w sobie. 

Duff. Ta brzydka i gruba Kody Keplinger to książka, którą polecam każdej nastolatce, jednak nie tylko. Może się spodobać również starszym czytelniczkom, lubiącym romantyczne komedie, wykraczające poza schemat.

Leave a comment



Sylwuch

8 lat ago

Może "duff" to nowe określenie? Ja również nie słyszałam go wcześniej – oczywiście dopóki ta książka nie pojawiła się na rynku wydawniczym. Pewnie sięgnę po nią, kiedy najdzie mi ochota na coś lżejszego i mniej zobowiązującego.

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Join 13 other subscribers

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia