„Nie chciałam zostać kobietą, która dla mężczyzny poświęca swoje aspiracje”

zdj. Wiktoria Makowska

Uznałam go za wyjątkowego drania, ale zawsze zastanawiałam się, czy przypadkiem ten pierwszy raz nie wzięłam go pod włos.

Jest bezwzględny, wymagający, apodyktyczny i przede wszystkim… młody i bogaty. Mimo swojego wieku osiągnął niesamowity sukces i może mieć wszystko, czego tylko zapragnie. Myśli, że nic nie jest w stanie wyprowadzić go z równowagi i sprawić, by przestał myśleć racjonalnie. Ale w jego życiu pojawia się… ONA.


Tytuł: Piękny Drań
Autor: Christina Lauren
Wydawnictwo: ZYSK i S-ka

To dlatego taki z niego mistrz. Miał niecodzienny talent odzyskiwania kontroli nad każdą sytuacją. Ale czy naprawdę wydaje mu się, że zapanuje także nade mną?

Chloe Millis to uzdolniona i pracowita studentka MBA. Dziewczyna ma szczęśliwe życie, a jej jedynym problemem jest jej beznadziejnie podły i uparty szef – Bennett Ryan. Mężczyzna jest wymagający, nie przebiera w słowach i kompletnie nie liczy się z uczuciami innych. Wszystko byłoby całkiem do zniesienia, gdyby nie fakt, że Bennettowi strasznie trudno się oprzeć. 
Bennett Ryan wrócił z Francji do Chicago, ponieważ miał podjąć ważne stanowisko w rodzinnej firmie. Mężczyzna nie miał pojęcia, że kobieta, z którą korespondował i która jest jego asystentką może być tak urodziwą, wystrzałową, prowokującą i dodatkowo irytującą istotą. Jakby tego było mało Ryan musi ją teraz widywać codziennie. Bennett nie ma w zwyczaju romansować w pracy i nigdy tego nie robił, jednak Chloe ciężko się oprzeć… Jak daleko to wszystko zabrnie? Czy będą w stanie odpuścić, czy wręcz przeciwnie – wydarzy się coś, czego nie będą potrafili zatrzymać? Co skrywa Chloe i Bennett? Czy to ich podzieli? Czy się dogadają? Odpowiedzi znajdziecie w książce!

Od blisko roku istniała w moim życiu i niezależnie od dzielących nas różnic jej obecność poprawiała mi nastrój. 

Piękny drań to książka pełna złośliwości, niesamowicie zabawnych dialogów, serca, seksu, namiętności i mimo wszystko – wspólnego zrozumienia i docenienia wartości życiowych. Co prawda dwoje głównych bohaterów potrafi nieźle mieszać w swoim życiu i pojawiają się niespodziewane sytuacje, jednak nie odstrasza to czytelnika w żaden sposób. Pozycja jest nasiąknięta kąśliwymi uwagami i dialogami, które bawią do łez. Szczerze mówiąc – zakochałam się w sposobie rozmów Chloe i Bennetta! Cięte riposty, namiętność, pożądanie, żal, wątpliwość, zaskoczenie – to wszystko sprawia, że książka ma mnóstwo uroku, a opisywana historia jest bardzo oryginalna i potrafi zaskoczyć wraz z każdą przeczytaną stroną. 

Przez jego twarz przebiegło mnóstwo sprzecznych emocji: gniew, wstrząs, zamieszanie, nienawiść – i niech mnie szlag, jeśli nie wyglądał pysznie.



Tak naprawdę strasznie długo zbierałam się do sięgnięcia po tę książkę i zaczęcia czytania. Bałam się, że będzie to znowu kolejna kiczowata podróbka 50 twarzy Greya i tylko się zawiodę… Ale nie miałam wyboru, obiecałam przecież, że będzie recenzja, nie mogłam rzucać słów na wiatr. I wiecie co? Nie uwierzycie! Tak bardzo się myliłam! Jak już się do niej dorwałam, nikt nie był w stanie mnie od niej oderwać! Przeczytałam ją całą w kilka godzin, skończyłam późno w nocy, ale wcale mnie to nie obchodziło. W tej pozycji jest wszystko, czego pragnie prawdziwy czytelnik. Urzekła mnie również okładka. Tajemnicza i dodatkowo w moich ulubionych kolorach. Jestem zachwycona, a Piękny drań bezsprzecznie trafia na półkę z napisem ULUBIONE! 

Wiedziała, że jestem draniem, i przechodziła nad tym do porządku dziennego. Nie miałem pojęcia dlaczego tak było. 

Jeżeli nadal zastanawiacie się, czy sięgnąć po tę książkę, czy też przeczytać ją na samym końcu od razu chciałabym rozwiać wasze wątpliwości! Proszę, nie róbcie tak jak ja! Łapcie Drania i pochłaniajcie stronę po stronie, jestem przekonana, że tak właśnie będzie. Huragan uczuć, pochłaniacz czasu i poprawiacz humoru. Czego chcieć więcej? Zapomnicie o Bożym świecie, uwierzcie! Gorąco polecam!

Prawem kontrastu poczułem się dziwnie spokojny, jakby wszystkie nasze działania prowadziły właśnie do tej chwili, w której oboje uświadomiliśmy sobie, jak łatwo jest po prostu być.


Leave a comment



Elenkaa _

7 lat ago

Odstrasza mnie od tej książki chyba wszystko… tytuł, cytaty… nieeee, daruję ją sobie.

wiktoriamakowska

7 lat ago

Miałam bardzo podobnie, ale treść naprawdę pozytywnie mnie zaskoczyła 🙂

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Join 13 other subscribers

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia