Trzeba nam teraz umierać, aby Polska umiała znów żyć

źródło
II wojna światowa była dla Polski czasem sprawdzianów, nauki i trudów. Większość ludzi nie była psychicznie przygotowana na taką ewentualność, ani – tym bardziej – nie spodziewała się tak totalnego jej charakteru. Mimo wszystko znaleźli się tacy, którzy potrafili stawić opór okupantom, dając tym samym świadectwo gotowości poświęcenia swojego życia za życie Ojczyzny.

W Kamieniach na szaniec Aleksander Kamiński napisał: walka musi iść w parze z przygotowywaníem się do życia cywilizowanego w wyzwolonym kraju. Wielu ludzi rozumiało to tak, że po wojnie Polska prawdopodobnie bardzo się zmieni, nie będzie już taka sama, że wszystko się zmieni. Część z nich snuła plany na powojenną przyszłość, jak np. główni bohaterowie lektury. Jak wiemy – nie zostały one spełnione, ale wydaje mi się, że gdyby Alek, Zośka czy Rudy mieli szansę podsumować to wszystko, nie żałowaliby.
Stwierdzenie trzeba nam teraz umierać, aby Polska umiała znów żyć jest wyznaniem Polaka gotowego iść na śmierć za Ojczyznę. Oznacza, że człowiek wypowiadający je, zdaje sobie sprawę z tego, iż wolność Polski będzie wymagała poświęceń i ofiar, a także przygotowań do przyszłego życia na wolności. Właśnie dlatego organizowano tajne komplety i uczono ludzi m.in. języka ojczystego, ryzykując przy tym życie.
Wojna przygotowała ludzi do życia, sprawiła, że młodzi dorastali szybciej. Ojciec Zośki napisał: znajduję w Tadeuszu typ, jaki w najśmielszych marzeniach wyobrazić sobie nie chciałem, jako typ nowej młodzieży, która nową, lepszą Polskę budować będzie. Widzę w nim, tak rzadko niestety spotykane, połączenie głębi duchowej, czystych intencji, czystego życia z umiejętnością brania życia w garść i nieprzeciętnym talentem organizacyjnym i wychowawczym. Tymi słowami określił, jak zmienił się Zośka, jak ukształtował się pod wpływem ciążącej na nim odpowiedzialności za Ojczyznę. Wyraził radość z powodu tego, jakim człowiekiem stał się jego syn. Ucieszył się, że właśnie jemu, dobremu człowiekowi, przypadnie w udziale odbudowanie Polski. Chciał, by wszyscy byli tacy jak Zośka i umieli potem żyć w wolnym kraju.
Najpiękniejszy przykład daje człowiek, który umiera za swój kraj. Umiera, by ludzie byli wolni. Nie oczekuje orderów – po prostu chce zrobić coś dobrego, coś ważnego. Chęć zdobycia sławy podczas ratowania ojczyzny jako niebezpieczeństwo przedstawił profesor Zawadzki: rafa trzecia to „ideologia kombatancka”: miejsce dla Obrońców Ojczyzny! Posady, ordery, honory i zaszczyty! Dla tych, co własną krwią… Zwrócił szczególną uwagę na fakt, iż ludzie powinni opiewać bohaterów w pieśniach, ale trwać w pokoju i miłości względem Ojczyzny.
Bohaterowie czynili przygotowania do życia w powojennej Polsce, jednak nie dane było im jej oglądać, gdyż przelali krew w jej obronie. Swoją śmiercią przyczynili się do tego, że Polska odzyskała niepodległość. Ci, którzy przeżyli wojnę i widzieli jej koszmar, byli w stanie zrozumieć potrzebę dążenia do pokoju i zbudowania nowej, lepszej Europy. Śmierć drogich im osób, tortury i inne męczarnie otworzyły im oczy na dobro, piękno, poszukiwanie szczęścia.
Wojna jest złem, niosącym wiele bólu, żalu i cierpienia, jednak ten ogrom podłości pomaga spojrzeć na świat z zupełnie innej perspektywy. Człowiek, który przeżył te okrutne lata, chce zrobić wszystko, co w jego mocy, by to się nie powtórzyło. Właśnie dlatego trzeba nam teraz umierać, aby Polska umiała znów żyć. Bohaterowie muszą się poświęcić, by dać przykład przyszłym pokoleniom.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Join 13 other subscribers

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia