Book… ebook… audiobook

źródło
Jeszcze kilkanaście lat temu czytaliśmy książki w formie papierowej. W Polsce wzmożona sprzedaż ebooków nastąpiła w latach 2008-2010. W chwili obecnej zarówno ebooki, jak i audiobooki możemy nabyć w księgarni razem z książką papierową. Czytniki ebooków tanieją. Natomiast prawie każdy odtwarzacz mp3 i mp4 czy telefon jest w stanie obsługiwać audiobook. 
W obecnych czasach warto zadać sobie pytanie:

Na czym czytacie swoje ulubione powieści? 


Mamy bowiem tak wiele możliwości, że trudno się zdecydować. Nie wybieramy tylko pomiędzy książką papierową czy elektroniczną, ale także sposobem użytkowania tej drugiej.

Zanim więc wyjedziemy na wakacje, warto się zastanowić nie tylko nad tym, jaką powieść ze sobą zabrać, ale także w jakiej formie.

Nasze rozważania zacznijmy od początku, a więc od „book”…

źródło
W naszych czasach książki są bardzo łatwo dostępne. Mamy mnóstwo księgarni stacjonarnych, internetowych, a także antykwariatów. Bardzo popularne są również wymiany książkowe lub konkursy. Mamy coraz więcej bibliotek, a ciekawą pozycję możemy nabyć nawet w supermarkecie. Trudno nie kochać naszej rzeczywistości.

Osobiście kocham książki. Nie ma nic cudowniejszego niż szelest przewracanych stron, delikatny zapach starych wydań i magia nowych, białych kartek. Uwielbiam sobie podkreślać najpiękniejsze cytaty, robić notatki na marginesach, korzystać z zakładek. Nie ma nic lepszego od popołudnia z książką w dłoni.
Jednak nawet tak cudowny wynalazek, jakim są książki, ma pewien minus, a mianowicie miejsce. Pochłaniają go mnóstwo! Myślę, że ten problem jest znany wszystkim molom książkowym. Sama mam w pokoju kilka regałów, których półki uginają się pod ciężarem kilkudziesięciu egzemplarzy. Nie mam jednak zamiaru przestać ich zdobywać, wręcz przeciwnie. Zamiast ograniczyć nabywanie nowych okazów staram się wymyślić, gdzie mogłabym zawiesić nową półkę. To kolejna z wad posiadania książek – jest to po prostu uzależniające.
W każdej książce zamknięty jest mały świat, kiedy ją otwieramy, przenosimy się do niego – i nieważne, gdzie w danej chwili jesteśmy. Możemy czytać w domu, w autobusie, a nawet na ławce w parku. Książki mogą nam towarzyszyć zawsze i wszędzie. Co innego, że niektóre pochłaniają i tak już zapchaną przestrzeń damskiej torebki.
Zostawiając już ilość miejsca, łatwo zauważyć jeszcze jeden minus. Książki są po prostu drogie. Naturalnie wydawca i autor, którzy włożyli mnóstwo pracy w stworzenie utworu, mają prawo do godziwego wynagrodzenia, przekłada się to jednak na ceny. Oscylują one w granicach 25-50 zł, można czuć się przytłoczonym. Jednak od czego są biblioteki? Nie mogłabym o nich nie wspomnieć! Nie dość, że są darmowe, w dodatku w wielu z nich znajdują się książki, o których nam się nawet nie śniło. Biblioteka to zdecydowanie jedno z moich ulubionych miejsc, które aż nazbyt często odwiedzam.
Przejdźmy teraz do ebooków…

źródło
Ebook to w dużym uproszczeniu książka elektroniczna, która wbrew pozorom ma wiele zalet.

Po pierwsze: zajmuje znacznie mniej miejsca niż egzemplarz w formie papierowej.

Po drugie: ebooki są bardziej praktyczne. Dzisiaj możemy je odtwarzać na komputerach, smartfonach, tabletach czy specjalnych czytnikach.

Po trzecie: są tańsze, oczywiście z reguły.

Po czwarte: możemy je kupić / wypożyczyć bez potrzeby wyjścia z domu.
W ostatnim czasie zaczęłam po nie sięgać bardzo często. W zasadzie od kiedy zaopatrzyłam się w tablet, są nieodłączną częścią mojego życia. Gdy na uczelnię pędzę z niewielką torebką, w której i tak mam tablet, nie muszę dodatkowo pakować do niej książki. Co więcej, dzięki takim serwisom, jak np. Legimi czy Ibuk, nie muszę kupować ebooka, a za niewielką opłatą mogę go przeczytać i nie czekać w kolejce po nowość w bibliotece. Jest to szybkie, łatwe, wygodne, a przede wszystkim tanie.
Mimo to ebook nigdy nie zastąpi mi prawdziwej książki. To prawda, że mogę robić notatki na marginesach, podkreślać zdania, dzięki oświetleniu nie bolą mnie oczy. Mam również możliwość ustawienia dźwięku „przewracanej strony”. Nic jednak nie zmieni tego, że w mojej ręce spoczywa jakieś urządzenie elektryczne, a nie prawdziwa książka.
I wreszcie audiobook…
źródło
Z audiobooków korzystałam głównie w liceum przy okazji czytania lektur, które były dla mnie nieprzyjemne bądź za długie. Przykładem lektury za długiej mógł być Potop. Nie zrozumcie mnie źle, polubiłam go, ale nie miałam czasu go czytać. Natomiast  audiobooka mogłam słuchać dosłownie wszędzie, przy różnych czynnościach. Książką nieprzyjemną było dla mnie Ferdydurke, gdyż nie mogłam się na niej skupić. Jednak audiobook z głosem Piotra Fronczewskiego okazał się wybawieniem i wspaniałą zabawą.
Audiobooki oczywiście zajmują mało miejsca, również dostępne są w wielu formatach i na wielu nośnikach. Mnie osobiście przywołują na myśl dzieciństwo, kiedy to mama czytała mi na dobranoc. To miłe wspomnienia, więc czemu czasem po prostu nie usiąść i nie posłuchać dla odmiany?
Podsumowując już te przydługie rozmyślania, zawsze i wszędzie wybiorę książkę! To ona jest dla mnie spełnieniem marzeń, cudownym przyjacielem i drzwiami do innego świata. Stara dobra książka zajmująca mnóstwo miejsca w moim życiu, i to dosłownie. Ta, na którą wydaję sporo pieniędzy lub po którą zmierzam do biblioteki; ta, którą daję komuś w prezencie – to właśnie dla mnie jest książka.
Jednak gdy nie mam do niej dostępu lub nie mam gdzie już jej upchnąć, to chętnie zadowolę się ebookiem. Audiobook tylko dla przyjemności, gdy mogę usłyszeć głos kogoś wspaniałego.
A wy? Co wybieracie?

BOOK,
eBOOK
czy audioBOOK?

Leave a comment



hanka-blog-handmade

6 lat ago

Książki z reguły rzadko kupuje, bo tak jak napisałaś zajmują sporo miejsca, a przede wszystkim są drogie, dlatego zazwyczaj korzystam z biblioteki, którą z resztą mam praktycznie pod domem 🙂 W ostatnim czasie z powodu wyjazdów, przerzuciłam się na kindla, ale nie jest on w stanie zastąpić normalnej książki niestety.

katarzynalochowska

6 lat ago

Czytam też ebooki, ale nie ma to, jak wziąć do ręki książkę 😀

Recenzje Silviany

6 lat ago

Ja preferuję książki w formie tradycyjnej (papierowej). Jednak od pewnego czasu również zauważam ogromne zalety e-booków 😉 są praktyczne, tańsze, a przede wszystkim "lżejsze".

Korzystając z okazji zachęcam także do udziału w konkursie, w którym nagrodami są 4 e-booki 😉
http://recenzje-silviany.blogspot.com/2015/07/wakacyjny-konkurs-z-rafaem-waeka.html

Dorota Niska

5 lat ago

Uwielbiam papierowe książki, ale ostatnio przerzuciłam się na ebooki. Są wygodniejsze, zajmują mniej miejsca i nie zbierają kurzu 😀 Do audiobooków jeszcze się nie przekonałam…

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia