Żona Lota…

źródło

Na Rysach, jeśli ktoś nie chce schodzić, mógłby jeszcze ewentualnie wspiąć się na krzyż, ale tak wisieć na krzyżu na Rysach? W naszym kraju nie wypada.
W tej książce bardzo zainteresowała mnie okładka. Kobieta w białej sukience w dodatku z walizką, wychodząca z nieznanego mi miejsca, tak naprawdę nie wiadomo dokąd. Jest w niej coś takiego, że przyciąga uwagę. Od razu zaczęłam się zastanawiać, czy ta kobieta przypadkiem nie ucieka, a jeśli tak, to dlaczego albo od kogo. Szczerze mówiąc, nadal nie mogę oderwać od niej wzroku, chociaż z pozoru nie ma w niej nic niezwykłego. 


Myślę, że właśnie taka jest ta pozycja. Intryguje nas od samego początku i skłania do refleksji nad naszym życiem czy nad wyborami, które podejmuje sama Nina Lot, która w rozmyślaniu jest prawdziwą specjalistką. Jednocześnie po jej skończeniu wydaje nam się, że przeczytaliśmy mnóstwo podobnych historii, a jednak w tej jednej jest coś niezwykłego.


Tytuł: Żona Lota jeszcze się zastanowi
Autor: Joanna Skwarek
Wydawnictwo: Pascal



Żyjemy w czasach, kiedy kobiety podobno są wyzwolone. Nie dla nas zamknięcie w czterech ścianach i prasowanie, pracujemy na chleb równie ciężko, jak mężczyźni. Ile jednak jest takich kobiet jak Nina Lot? Z pozoru szczęśliwych, mających męża, pracę i własne mieszkanie, a tak naprawdę żyjących w potrzasku? Nina nigdy nie podejmowała własnych decyzji. Najpierw robiła to za nią matka, później mąż. To wszystko doprowadziło do tego, że w wieku trzydziestu pięciu lat cierpi na napady paniki. O swojej egzystencji mówi: nieżyt, a nie życie.
Pewnego dnia jednak w życiu Niny coś się zmienia. Marzy o tym, żeby poznać kochanka! Skoro teściowa pozwala, to co w tym złego? Wsiada w autobus i jedzie do biblioteki, w której jeszcze nie była. Znajduje tam zakładkę i postanawia ją zatrzymać dla siebie. Dzięki niej trafia do galerii sztuki, a stamtąd już prosto do mieszkania pewnego artysty…



Lot siedział na kanapie, jakoś tak pod koniec listopada, i patrzył w swojego iPhone’a. Dotykał go w sposób, w jaki mnie nigdy jeszcze nie dotykał, i nawet trochę czułam się zazdrosna. Była to przecież ogromna niesprawiedliwość: miałam na sobie cienką bluzkę, a telefon jedynie brzydką silikonową osłonkę. Przez tę bluzkę prześwitywało moje szczupłe ciało. Pachniałam jaśminem i włosy miałam w nieładzie, który zrobił mi fryzjer kilka godzin wcześniej. Ja więc jaśminem, a telefon nijak, trochę plastikiem, a trochę cyframi. Pomyślałam: Jak mnie kocha, to zauważy.
Nina jest przeciętną polską kobietą, mającą dom, męża i nudną pracę. W jej życiu zawodowym nie dzieje się nic niezwykłego podobnie jak w życiu rodzinnym. Mąż zajęty jest bardziej pracą, swoimi gadżetami elektronicznymi i domniemaną kochanką zamiast swoją piękną żoną, której w ogóle nie docenia. Jej ulubionymi zajęciami są: zastanawianie się nad życiem, bawienie słowami i przede wszystkim czytanie, nic więcej. Prawie w ogóle nie spędza czasu ze swoim mężem, a jeśli nawet, to nigdy nie tak, jak by chciała. Nina bardzo chce wydostać się z tego potrzasku, mając nadzieję, że kochanek jest bardzo dobrym rozwiązaniem. Czasem jednak bardzo trudno jest zostawić za sobą wszystko to, co znamy, chociaż wkładamy w to wiele wysiłku. 
Mąż Niny – Bolesław „Bolek” Lot – uwielbia śledzić klęski żywiołowe i katastrofy na iPadzie. Namiętnie romansuje więc z newsletterem BBC, głównie o wybuchających wulkanach. Nie rozumie i w zasadzie nie próbuje zrozumieć swojej żony. Bagatelizuje jej histerię, aplikując terapię znalezioną na Wikipedii. Uwielbia również wychodzić ze swoimi kolegami, a wyczerpanie baterii w iPadzie jest dla niego końcem świata. Z pozoru wydaje się, że nie czuje zupełnie nic do swojej żony. Chcemy zapytać: po co w ogóle się ożeniłeś, panie Locie? Czasem jednak i najbardziej obojętny mąż coś odczuwa, przynajmniej mamy taką nadzieję.
– To co jemy?
– Pytasz mnie, co jemy, po tym, jak po raz pierwszy w życiu mnie uderzyłeś?(…)
– A co, mamy wypić szampana?
Żona Lota jeszcze się zastanowi to debiut Joanny Skwarek. Szczerze mówiąc, gdybym nie dostała takiej informacji, to nie domyśliłabym się. Autorka świetnie wykreowała postać głównej bohaterki. Przez zastosowanie narracji pierwszoosobowej zabrała nas w świat Niny, pełen refleksji, duszności i niezrozumienia. W dodatku autorka ma bardzo lekkie pióro, co dodaje uroku powieści.
Pomyślałam o tym, jakim jestem dobrym człowiekiem. Tolerancyjnym. Wyrozumiałym. Nikogo niewykluczającym. Poza kochanką Lota, rzecz jasna. Poza nią żyłam przecież w przyjaźni z całym światem. No, może jeszcze z wyjątkiem szefowej, ale to każdy zrozumie.
Żona Lota jeszcze się zastanowi to powieść, w której nie ma zbyt wiele akcji i dialogów, jest za to sporo przemyśleń o życiu, związkach oraz podejmowanych decyzjach. To historia jakich wiele, o mężu zaniedbującym żonę i o jej próbie odejścia. Jednocześnie to nie jest pozycja taka jak inne. To debiut, który gorąco wszystkim polecam, a zarazem książka, którą przeczytam jeszcze nie raz.

Leave a comment



Dakota

5 lat ago

Hm, chyba skusiłabym się na taką książkę. Zwłaszcza, że historia wydaje się być interesująca.

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia