Ludzie znają dziś cenę wszystkiego, nie znając wartości niczego

źródło
Nie ma książek moralnych lub niemoralnych. Są książki napisane dobrze lub źle.



Tytuł: Portret Doriana Graya
Autor: Oscar Wilde
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
W dobie technologii nawet książki zostały przerobione na wersje elektroniczne. Warto jednak czasami odejść od komputera i sięgnąć po tę tradycyjną – ot tak, żeby poczuć zapach papieru i usłyszeć szelest przewracanych kartek. 
Zawsze lubiłam klasykę. Od czasów licealnych jestem wierna Dziadom Mickiewicza. Powieści dawne mają w sobie coś, co zachęca czytelników do sięgnięcia po nie. Tym czymś jest z pewnością ponadczasowa mądrość, przekaz, który płynie z treści. Choć niekiedy nie do końca je rozumiemy, bo już nas nie dotyczą, większość pozostała aktualna do dziś. Bo kto z nas nie chciałby być wiecznie piękny i młody? Eliksiry niestety nie zdziałają cudów, a czasu nie da się zatrzymać ani cofnąć… 
Pewnego dnia w swojej pracowni artysta Basil Hallward przygotowuje obraz niejakiego Doriana Graya, którym jest zafascynowany. Opowiada o nim lordowi Henry’emu, który natychmiast chce go poznać. Mężczyźni zaczynają się spotykać i rozmawiać. Właśnie pod wpływem lorda młodzieniec wypowiada pewne życzenie, że oddałby wszystko, nawet duszę, by na zawsze pozostać młodym… Niedługo potem jego twarz namalowana na obrazie zaczyna się zniekształcać, a Gray popada w destrukcję. Po pewnym czasie postanawia zniszczyć obraz… 

Celem życia jest rozwój własnej indywidualności.
Portret Doriana Graya zamierzałam przeczytać już dawno temu, jednak ostatecznie sięgnęłam po niego dopiero teraz. Być może wcześniej nie byłam wystarczająco dojrzała, by zrozumieć przesłanie tej powieści… To tak jak z Małym Księciem – kto z nas od razu poznał jego sens? Myślę, że dopiero po jakimś czasie zaczęło do nas docierać, że to nie tylko opowieść o małym chłopcu opiekującym się swoją różą, wyrywającym baobaby i chcącym, aby narysowano mu baranka… 
W każdym razie teraz czułam się przygotowana do lektury utworu Oscara Wilde’a. I – o dziwo – zrozumiałam wszystko, co chciał przekazać autor za jego pośrednictwem. W końcu miałam przed oczami nieocenzurowane, zgodne z intencją autora klasyczne dzieło.

Pierwszym – i przede wszystkim głównym – wątkiem powieści jest moralność. Początkowo nieskazitelny i nienaznaczony złem Dorian w miarę upływu czasu przechodzi swego rodzaju metamorfozę. Staje się zepsuty i zdemoralizowany. Życzenie wypowiedziane pochopnie zaczęło się spełniać, co wywołało lęk bohatera, a jego egzystencja stała się chaotyczna. Dowodem jest czyn, którego podjął się w akcie desperacji…

Ludzie znają dziś cenę wszystkiego, nie znając wartości niczego.

Degrengolada społeczna została przez Wilde’a potępiona i wyostrzona na kartach Portretu. Ponadto autor wplótł w fabułę wątek homoseksualizmu, co wzbudziło krytykę i zostało negatywnie odebrane; z tego właśnie względu dzieło zostało ocenzurowane i okrzyknięte skandalem społecznym.


Warto również wspomnieć o konstrukcji postaci w powieści. Na pierwszy plan wysuwa się oczywiście Dorian, ale nie mniej ważni są Basil, artysta, który przyczynił się do powstania obrazu Graya, oraz lord Henry, który swoje poglądy próbuje wpoić młodzieńcowi. Można stwierdzić, że jego wpływowi ulega Dorian, przechodząc przemianę. Kiedy w końcu dochodzi do wniosku, że stał się kimś innym, niż był, i pragnie powrócić do poprzedniego stanu… może się okazać, że sprawy zaszły za daleko, a zmiany są nieodwołalne.
Jedynym sposobem pozbycia się pokusy jest uleganie jej.

Portret Doriana Graya to arcydzieło literatury angielskiej. Warto do niego zajrzeć, by przekonać się, że choć od jego wydania minęły wieki, pewne kwestie poruszone w powieści nie przedawniły się i nadal dotyczą społeczeństwa. W czasach, w których bogactwo i sława okazują się najważniejszymi wartościami, niemoralność jest nieunikniona. A gdy do tego dochodzi swego rodzaju obłęd… przestajemy kontrolować własne czyny. 
Kobieta oznacza tryumf materii nad umysłem, a mężczyzna tryumf umysłu nad moralnością.

Polecam tę powieść wszystkim. Zresztą co tu polecać… to pozycja obowiązkowa dla każdego – nie tylko smakosza klasyki. Może nie jest to lekka książka, którą czyta się szybko i nie trzeba się skupiać, by ją zrozumieć, ale z pewnością warto zagłębić się w niej i nieco filozoficznie spojrzeć na otaczającą nas rzeczywistość.

Leave a comment



Upadły czy Anioł

5 lat ago

Też od dawna mam w planach książkę – ale na dzień dzisiejszy, to tylko plany 🙂

klaudiaraflik

5 lat ago

Polecam, jest naprawdę niezwykła 🙂

Wilhelmina

5 lat ago

Czytałam Portret Doriana Graya jeszcze w liceum, czyli ładnych kilka lat temu.
Najbardziej nie mogłam nadziwić się jednak jak często ludzie mylą Doriana z Christianem Greyem. Ręce opadają 🙂
Książka jest niesamowita, możemy sobie tylko wyobrażać, jakie oburzenie wywołała w czasach O. Wilde'a

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia