Odkrywanie w sobie człowieka

źródło

 

Tarzan to jeden
z tych bohaterów, których kino i telewizja lubią od dawna. Za rok premierę będzie
miała aktorska wersja jego losów z Alexandrem Skarsgårdem w głównej roli, a
wcześniej możemy obejrzeć niemiecką animację Tarzan. Król dżungli.
 
W przeglądzie
filmowym także o: space operze Strażnicy Galaktyki, Sekstaśmie z Cameron Diaz w roli głównej,
komedii romantycznej Nie ma tego złego…, opartym na faktach Bank Lady i
dokumencie Podejrzany: Ai Weiwei.

 

Strażnicy Galaktyki
źródło

Zuchwały Peter
Quill kradnie tajemniczy artefakt stanowiący obiekt pożądania złego i
wszechmocnego Ronana, który może zagrozić całego kosmosowi. Aby uniknąć jego
gniewu, Quill musi sprzymierzyć się z czterema niemającymi nic do stracenia
wyrzutkami: Grootem – drzewokształtnym humanoidem, Rocketem – uzbrojonym szopem
praczem, niezwykle niebezpieczną Gamorą i pragnącym zemsty Draxem
Niszczycielem.

 
Strażnicy Galaktyki od początku byli
projektem ryzykownym, któremu nie wróżono tak wielkiego sukcesu, jak innym
produkcjom Marvela. A jednak, ku zaskoczeniu wielu, udało się stworzyć świetny
film w duchu Kina Nowej Przygody. Strażnicy
są blockbusterem widowiskowym, ale niegłupim, posiadającym swój własny
charakterystyczny rys. Zawierają wszystkie najważniejsze cechy kina
rozrywkowego, są pełne fantazji, bezpretensjonalnego humoru i prawdziwej magii
kina. Dodatkowo wszyscy aktorzy perfekcyjnie odnajdują się w konwencji
kosmicznego widowiska, szczególnie Chris Pratt, zabawny awanturnik spod znaku
Indiany Jonesa. Jedyną wyróżniającą się wadą pozostaje główny czarny
charakter, bardzo słabo napisany i kierujący się banalnymi motywami. Nie
przeszkadza to jednak w cieszeniu się jednym z najlepszych widowisk minionego
roku.

 
 
Sekstaśma
źródło

Annie i Jay, aby
urozmaić sobie pożycie małżeńskie, kręcą sekstaśmę. Wideo za sprawą Chmury
trafia na wszystkie iPady, które podarowali swoim znajomym. Teraz muszą je
odzyskać.

 
Product
placement to stały element hollywoodzkich produkcji, ale sprawa posuwa się za
daleko, kiedy fabuła całego filmu osnuta jest wokół jakiegoś szczególnie
wyeksponowanego produktu. Bardzo słabi Stażyści
sprzed dwóch lat próbowali przekonać nas o cudowności Google, Sekstaśma natomiast bierze się za
nachalną promocję iPadów. Ten film to długa reklama, przewodnik po
możliwościach produktu Apple. Dałoby się to wytrzymać, gdyby Sekstaśma była chociaż zabawną, letnią
rozrywką. Niestety niemal wszystkie żarty schodzą poniżej poziomu i wywołują
zażenowanie. Nawet nieźli aktorzy, dotychczas sprawdzający się w komediach,
grają tu sztucznie.

 
 
Nie ma tego złego…
źródło

Leo pragnie
zostać pisarzem, jednak jego próby kończą się fiaskiem. Złośliwy los powoduje,
że jego była żona dostaje lukratywną propozycję wydania książki opartej na
blogu Czemu jesteś do bani. Nagle wszyscy przyjaciele i nieznajomi dowiadują
się o nieprzyzwoitych szczegółach nieudanego małżeństwa. Kiedy załamany Leo nie
oczekuje już niczego od życia, poznaje piękną Colette. Wydaje się kobietą jego
marzeń, problem w tym, że wychodzi za mąż za innego…

 
Jak widać po
opisie, fabuła nie jest najsilniejszą stroną tej kanadyjskiej komedii
romantycznej. To kolejna banalna historia o nieudaczniku, który będzie musiał
pokonać wiele trudności, aby zdobyć serce pięknej ukochanej. Jeremiah S.
Chechik nie próbuje wyjść poza najbardziej utarte schematy komedii
romantycznych. Nie wzbogaca swojego filmu o ciekawe obserwacje damsko-męskie,
nie rozśmiesza ani nawet nie wzrusza. Jedynym, który broni się w tym zalewie
bylejakości jest odtwórca głównej roli, Ryan Kwanten. Posiada urok i dobrze
odnajduje się w roli życiowego fajtłapy.

 
 
Tarzan. Król
dżungli
źródło

Małpa Kala
odnajduje w dżungli opuszczone ludzkie niemowlę. Pomimo nieufności stada, postanawia
zaopiekować się małym. Chłopiec dorasta razem z gorylami, ucząc się praw
dżungli. Wyrasta na silnego mężczyznę zwanego Tarzanem. Jako 14-latek po raz
pierwszy spotyka innego człowieka – piękną Jane. Ten dzień na zawsze go
odmieni. Zechce zrozumieć, kim tak naprawdę jest, a przede wszystkim znów
spotkać dziewczynę.

 
Tarzan to animacja pozbawiona
jakichkolwiek ambicji. Fabułę stanowi zbiór rozwiązań, które znamy w kinie od
zarania dziejów. To praktycznie zlepek przeróżnych motywów z innych filmów,
posklejany w wyjątkowo nieudolny sposób. Reinhard Kloss nie wierzy w
inteligencję młodego widza i wszelkie puenty serwuje z subtelnością łopaty.
Bohaterowie zachowują się jak puste marionetki, trudno uwierzyć w jakiekolwiek
słowo, które wypowiadają, a co dopiero żywić do nich jakiekolwiek uczucia. Nie
wystarczy tylko wziąć na warsztat znaną wszystkim postać, trzeba ją jeszcze
odpowiednio ukazać. A to Klossowi kompletnie się nie  udało.

 
 
Bank Lady
źródło

Niemcy
Zachodnie, lata 60. Gisela pracuje w niewielkiej wytwórni tapet. Wciąż mieszka
z rodzicami i wiedzie monotonne życie przedstawicielki klasy średniej. Gisela
chce wyrwać się z marazmu, snuje plany wyjazdu na wakacje na Capri. Kiedy
spotyka urokliwego Hermanna, taksówkarza napadającego na banki, pojawia się
szansa na spełnienie marzenia kobiety. Tak rozpoczyna się historia
nieprzewidywalnego duetu, Bonnie i Clyde’a z przedmieść Hamburga.

 
Historia Gisely
to przede wszystkim opowieść o wyzwoleniu kobiety żyjącej w opresyjnym dla
swojej płci systemie społecznym lat 60. W napadach na bank kobieta odkrywa, co
to znaczy wolność, wreszcie zaczyna kontrolować swoje życie. Dobra aktorka Nadeshda
Brennicke udanie ukazuje przemianę bohaterki. Reżyser skupił się głównie na dwóch
sprawach: portrecie psychologicznym Gisely oraz stylowym oddaniu ducha epoki.
Widoczna jest tu duża dbałość o sferę formalną – przemyślany montaż, piękne
zdjęcia i modne kostiumy. I choć fabuła jest tu trochę nierówna i nie wyzbywa
się niekiedy kiczu, to w gruncie rzeczy Bank Lady to przyzwoity film z ciekawą bohaterką w głównej
roli.

 
 
Podejrzany: Ai Weiwei
źródło

Chiński artysta
i architekt Ai Weiwei od lat krytykuje władze w swoim kraju i walczy o prawa
człowieka. W 2011 r. został aresztowany i oskarżony m.in. o rzekome
przestępstwa gospodarcze i bigamię. Po trzech miesiącach został zwolniony za
kaucją pod warunkiem, iż nie będzie wypowiadał się publicznie i nie opuści
Pekinu. Film ukazuje życie Weiwei po wyjściu z więzienia, w tym przygotowania
do nowej instalacji, którą artysta chce pokazać za granicą.

 
Andreas Johnsen
starał się uciec od standardowej, biograficznej laurki i swój film zszywa ze
skrawków codzienności Weiwei. Przedstawia nie tylko przygotowania do słynnej
instalacji odtwarzającej jego więzienne przeżycia, ale także podczas domowych
porządków czy pobytu w okolicznej restauracji. I choć reżyser nie poddaje się
łatce artysty-męczennika, to nie udaje mu się jednak zaprezentować Weiweiego w
nowej kategorii. Brakuje tu świeżości w spojrzeniu na znanego artystę. Film
Johnsena najciekawszy jest wtedy, kiedy odsłania kulisy działań chińskich
władz. W związku z obrazem Rękopisy nie płoną,
pisałam o irańskim systemie, w którym tajni agenci są tylko pionkami w rękach
naprawdę ważnych. W Chinach jest podobnie.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia