Piękno jest w nas…

źródło

Paryż. XIX wiek. Belle époque. Damy. Barwne stroje. Sztuka… 

Tytuł: Belle époque
Autor: Elizabeth Ross
Wydawnictwo: Dom Wydawniczy PWN
Maude Pichon – główna bohaterka – przybywa do Paryża z rodzinnej Bretanii, mając nadzieję na lepsze życie, tymczasem zostaje skazana na ciężką pracę, która zapewni jej godny byt. Gdy odpowiada na ogłoszenie, nie jest świadoma swojej pozycji w tej pracy. Z czasem poznaje zaskakujące realia agencji, niestety jednak, aby się utrzymać, musi przezwyciężyć strach i wstyd i stawić czoła wyzwaniom, które napotyka. Po pewnym czasie trafia do domu hrabiny Dubern i jej córki, Isabelle, salonowej debiutantki, która musi skupić na sobie uwagę przystojnych i zamożnych mężczyzn. Początkowo niezadowolona mademoiselle Pichon zaczyna przyzwyczajać się do innego życia, cieszyć się urokami salonów. Nie przewiduje jednak, że praca dla hrabiny może okazać się trudniejsza, niż przypuszczała. Jej uczciwość z czasem zostaje wystawiona na próbę, której stawką jest… życie.
Skuszona niezwykłą grafiką okładki i niekonwencjonalnym pomysłem autorki sięgnęłam po Belle époque niedługo po jej premierze. Jako że uwielbiam Paryż i wszystko, co związane z jego architekturą, byłam zachwycona, przechadzając się wraz z główną bohaterką jego uliczkami i czując ten niesamowity klimat. Mimo że powieść została osadzona w czasach XIX wieku, okazała się ciekawym doświadczeniem czytelniczym.
Na początku warto zwrócić uwagę na sposób ukształtowania świata przedstawionego. Niemal cała fabuła jest skupiona wokół agencji pana Durendau, będącej tworem swoistym i jednocześnie specyficznym, która gromadzi brzydkie kobiety mające występować w rolach „dam dla kontrastu”. Muszę przyznać, że gdy początkowo zastanawiałam się nad koncepcją powieści, wydało mi się to nadzwyczajnie interesujące. Jestem pełna podziwu dla autorki za taką konstrukcję – ukazanie Paryża nie tylko jako zjawiskowe miasto, ale również jako miejsce, w którym wszystko jest na sprzedaż. 
Ludzie dokonują wyboru poprzez ciągłe porównania.
Postać Maude została skonstruowana z dbałością o szczegóły. Zagubiona i nieszczęśliwa dziewczyna pragnąca zaznać niezależności i spełnienia stawia wszystko na jedną kartę i poddaje się paryskim wyzwaniom… Postaciom drugoplanowym również nie zabrakło barw – Ross umiejętnie połączyła różne charaktery, tak aby zbudować świat złożony, niejednorodny, a co za tym idzie – urzekający. Zaintrygowała mnie konstrukcja Isabelle – nietypowej hrabianki, której marzeniem było zostanie naukowcem. To ona spowodowała, że akcja nabierała tempa. Ciekawym zabiegiem okazało się również wprowadzenie „dam dla kontrastu”, których rozmowy i przygody sprawiały, że cała historia zyskiwała kolory.
Zawsze i wszędzie brzydota ma swoje piękne strony. Podnieca mnie ich znajdowanie tam, gdzie nikt inny ich nie dostrzega. 
Yvette Guilbert
Język, którym posłużyła się autorka, jest plastyczny. Dogłębne opisy i swobodne przemieszanie wątków to niewątpliwe walory powieści. Dodatkowym atutem okazały się narracja i dialogi, które ją urozmaicały. Cała historia została przedstawiona z perspektywy Maude, dzięki czemu możemy zagłębić się w jej przemyśleniach i wraz z nią poznawać sekrety arystokratycznej rzeczywistości. Styl powieści jest lekki, ale nie brak mu niezwykłej poetyckości i uroku, dzięki czemu przez powieść „przepływa się” w mgnieniu oka. Jestem zachwycona tym, że autorka podjęła tak trudny temat i w mistrzowski sposób oddała realia ówczesnego Paryża – dążenie do bogactwa, rozpoznawalności, podział na stany społeczne – a wszystko to wzbogacone magią Sekwany i wzrastającą konstrukcją wieży Eiffla…
Dzięki fotografii nauczyłam się czegoś, co zapamiętam już na zawsze: sposobu, w jaki chciałabym zatrzymać całe piękno, które jawi się przed moimi oczyma. Nie to klasyczne, pełne symetrii i idealnych proporcji, czy zmieniającą się każdego sezonu modę, lecz piękno duszy, to wewnętrzne życie, które tak rzadko się objawia, tylko na chwilę i tylko wtedy, kiedy przyjrzy mu się bliżej i nauczy patrzeć na nie z otwartym sercem.
Zadziwiające może okazać się to, że tematem powieści tak naprawdę nie jest tylko piękno podkreślane przez brzydotę, ale także – a raczej przede wszystkim – przyjaźń łącząca dwie różne dziewczyny – prowincjuszkę i arystokratkę. Relacja Maude i Isabelle to niezwykle piękne, ale i trudne doświadczenie, a ostateczny wybór okazuje się ciosem prosto w serce – przyjaźń albo życie…
Trwałe jest to, co przekracza granice mody. W każdej epoce to artysta poprzez swoje dzieła pokazuje nam, że piękno tak naprawdę mieszka w duszy.
Belle époque to powieść urzekająca powieść o sile marzeń i trudach życia – o tym, że dzięki wytrwałości można zdziałać cuda, o przyjaźni mimo konwenansów, o sztuce oraz o pięknie, które tkwi w nas.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia