Reperować żywych – Maylis de Kerangal

źródło

Jak
mówi znana piosenka: Młodość nie chce
wiedzieć o tym, że życie, choć piękne, tak kruche jest, wystarczy chwila, by
zgasić je, życie, choć piękne, tak kruche jest, zrozumie ten, kto otarł się o
śmierć
. Czy życie dzieli się na to ziemskie i pozagrobowe? Dlaczego
większość ludzi tak bardzo potrzebuje wierzyć, że zamknięcie powiek nie jest
końcem wszystkiego? A co, jeśli koniec staje się początkiem? Alfa i Omega. 


Tytuł: Reperować żywych
Autor: Maylis de Kerangal
Wydawnictwo: Literackie
Maylis
de Kerangal w powieści Reperować żywych stawia trudne pytania i nie podaje jednoznacznych odpowiedzi, zmusza czytelnika do głębszej
refleksji. Porusza trudne dla każdego kwestie i tematy. To
trudna książka, tyle z pewnością mogę powiedzieć na początek. 
Najbardziej
moją uwagę zwróciły rozbudowane opisy chwil, na pozór niemal nieuchwytnych momentów.
Autorka jakby wstrzymuje świat, zmusza do postoju pędzący z zawrotną
prędkością pociąg zwany życiem, a robi to po to, żeby ukazać, jakie myśli kłębią się w ludzkiej głowie, jak wiele można czuć, nosić w sercu, jak wrażliwą
istotą jest człowiek. 


Nie zamykać oczu,
słuchać piosenki, policzyć butelki nad kontuarem, przyjrzeć się kształtom
kieliszków, przeczytać napisy na wywieszkach, gdzie wciąż pobrzmiewa twoje
echo. Tworzyć sobie ułudę, odeprzeć przemoc. Powstrzymać obrazy Simona, które
formułują się w błyskawicznym tempie i napierają na nią kolejnymi falami, jak
wataha barbarzyńców, odepchnąć je, waląc na oślep, jeśli to możliwe, a już
przekształcają się we wspomnienia, dziewiętnaście lat pamięciowych sekwencji,
nieprzebrana masa. Trzymać to wszystko w bezpiecznej odległości.


Po
drugie i najistotniejsze – główny wątek, budowany subtelnie, ale z dystansem.
Poznajemy po kolei bohaterów, ich historie, a wszystko dzieje się jakby wokół
jednego chłopaka, którego historia powoli dobiega końca, choć pojedyncze organy
mogą jeszcze wziąć udział w niejednej opowieści. Co ciekawe, stykamy się
bezpośrednio z tematem śmierci mózgowej młodego chłopaka, a jednak inaczej niż
dotychczas możemy spojrzeć na to zagadnienie. Poznajemy rozterki załamanych bliskich, którzy nie potrafią pogodzić się z tragedią. Ponadto wczuwamy się w rolę lekarzy, którzy również zdają sobie sprawę z dramatyzmu sytuacji, jednakże
wiedzą doskonale, że podobne tragedie mogą stać się ocaleniem dla innych. To dość oryginalne podejście – ukazać od medycznej i jednocześnie ludzkiej strony specjalistów, którzy muszą poprowadzić rodzinę przez
kręte labirynty wątpliwości dotyczących nieodwracalnego zjawiska śmierci, pomóc uwierzyć jej członkom w nieodwracalność losu, w linearność czasu. Autorka sprytnie wplata również wątek
dotyczący aborcji, używek, kruchości życia, a jednocześnie trwających niemalże
wieczność dni tych, którzy oczekują na drugą szansę, drugie, nowe życie.
Na
początku denerwowała mnie mnogość wątków, opisy każdej pojawiającej się na
nowej karcie osoby, bohatera. Jednakże po dłuższym namyśle doszłam do wniosku,
że wszystko to zaplanowany zabieg autorki, żeby uwydatnić fakt, iż każdego dnia
zdarzają się tragedie wielkie i małe, szczęścia wielkie i małe, że świat nie
zawsze jest sprawiedliwy i że każdy pisze swoją własną historię; że świat
utkany jest z opowieści o nas.
Reasumując,
uważam, że książka Maylis de Kerangal Reperować
żywych
to dzieło odważne i chyba jedyne w swoim rodzaju. Autorka pochyla się
nad kruchym życiem człowieka, które zawsze stanowi niewiadomą i którego nie da
się przewidzieć. Czasem jednak warto zastanowić się nad śmiercią, nigdy nie
jest za wcześnie, żeby udzielić samemu sobie odpowiedzi na pewne pytania. Być może
wieczność zaczyna się dziś.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Join 13 other subscribers

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia