W poszukiwaniu źródła…

źródło

Na kontynuację powieści J.D. Horna nie czekałam z większym zniecierpliwieniem, biorąc pod uwagę moją opinię o poprzedniej pozycji z cyklu Wiedźmy z Savannah. Ród od samego początku zawiódł moje oczekiwania i mimo że książka miała ogromny potencjał, to miałam nieodparte wrażenie, że autor nie potrafił go w pełni wykorzystać. Nie przeczę jednak, że sama końcówka powieści zaintrygowała mnie na tyle, że mimo wszystko chciałam poznać dalsze losy Mercy. Dlatego właśnie, targana różnymi odczuciami, sięgnęłam po Źródło, w duchu mając nadzieję na ciekawą, wciągającą i nieco mroczniejszą pozycję niż Ród. I tym razem, szczęśliwie, nie zawiodłam się.

Tytuł: Źródło
Autor: J.D. Horn
Wydawnictwo: Feeria
Nie każdy wie, że w Savannah, miasteczku pozornie niewyróżniającym się spośród innych, podobnych do siebie, kryje się tyle niebezpiecznych sekretów, które nigdy nie powinny zostać ujawnione…

Od kiedy Mercy, młodsza z bliźniaczek, została kotwiczącą klanu Taylorów, rzeczy przybierają zdecydowanie poważniejszy obrót. Dziewczyna, która do tej pory nie miała zbyt dużej styczności z magią, musi jak najszybciej nauczyć się władać granicą chroniącą ten świat przed niszczycielskimi demonami z innego wymiaru. Jak jednak poradzić sobie z tak poważnym zadaniem, kiedy wszystko wokół idzie nie po jej myśli? Najpierw zdrada siostry, która niemal doprowadziła do śmierci Mercy i jej nienarodzone dziecko. Później problemy sercowe, których dziewczyna w żaden sposób nie potrafi się pozbyć. Kiedy więc na dodatek do Savannah wraca jej matka, uważana przez wszystkich, włącznie z Mercy, za zmarłą, dziewczyna doznaje szoku. Jak wiele będzie musiała jeszcze przejść, by w końcu nauczyć się władać swoimi zdolnościami? Czy uda jej się uratować Maisie? Ile sekretów tak naprawdę skrywa ród Taylorów?
Warsztat pisarski autora znacznie się poprawił i myślę, że wielu to zauważy, patrząc na jego styl pisania w tej powieści i w poprzedniej. Pan Horn postawił w tej części w dużej mierze na fabułę i potencjalny czytelnik łatwo to odczuje, biorąc pod uwagę liczbę wydarzeń, które dzieją się w tej części. Przede wszystkim podobał mi się sposób, w jaki autor postanowił rozwiązać kwestię wątków z poprzedniej powieści i przeplatając je z nowymi wydarzeniami, stworzył dzieło dynamiczne, pełne najróżniejszych zagadek, tajemnic i intryg, których czytelnik nie ma szansy się domyślić, do momentu ich wyjścia na jaw. Przede wszystkim jednak w końcu udało mi się poczuć zapowiadany już wcześniej klimat southern gothic – dużo było nawiązań do tajnej mocy pochodzącej z granicy, do zagadek, które trudno było wyjaśnić, a wszystko to w połączeniu z niemal odczuwalnym podczas lektury gorącym południowym powietrzem tworzyło naprawdę ciekawy element powieści.
Mimo nieco grubszej objętości książki w stosunku do jej poprzedniczki Źródło czyta się o wiele szybciej, a wszystko dlatego, że zamiast długiego wprowadzenia do historii w tej części mamy już niemal samą akcję. Wszystko rozpoczyna się prawie dokładnie w momencie zakończenia poprzedniej powieści, a jednak już od pierwszych stron da się zauważyć różnicę nie tylko w stylu pisania, ale w samym sposobie prowadzenia akcji przez autora. Same opisy, mimo że podobne długością, w Źródle są zdecydowanie bardziej intrygujące i stanowią jedynie dodatek do akcji – czyli zdecydowanie na odwrót, niż to było w Rodzie.
Bohaterowie powieści po raz kolejny będą musieli zmierzyć się ze złem zagrażającym już nie tylko rodowi Taylorów, ale całemu miasteczku Savannah. Przede wszystkim jednak z tą niebezpieczną misją będzie musiała zmierzyć się Mercy – najmłodsza z całego rodu, a jednocześnie najbardziej potężna. Po trudnych przeżyciach, zdradzie ukochanej dotąd siostry bliźniaczki i odkryciu własnych magicznych zdolności dziewczyna musi dodatkowo poradzić sobie z faktem, że już wkrótce zostanie matką. Chęć obrony własnego dziecka jest tak wielka, że Mercy jest w stanie zrobić wszystko, byle je ocalić. To zadanie utrudnia jednak znacznie niespodziewane pojawienie się jej matki, która po tylu latach nieobecności na nowo stara się nawiązać znajomość z córką. Jakby tego było mało, dawne, rodzinne sekrety, dotąd skrywane tak skrzętnie, zaczynają jeden po drugim wychodzić na wierzch, a Mercy nie wie już, komu może ufać…
Źródle intrygują nie tylko poczynania Mercy, ale także wątek romantyczny rozgrywający się pomiędzy młodą wiedźmą a Peterem, który dotąd stanowił dla niej najbliższą osobę. Jego nieoczekiwana zdrada sprawiła, że dziewczyna z trudem próbuje odzyskać zaufanie do chłopaka. Ich wątek, od początku poprowadzony niezwykle interesująco i tajemniczo, ciekawi niemal równie mocno co główny temat fabuły. Przede wszystkim dlatego, że sam Peter zostaje nieoczekiwanie wplątany w wir wydarzeń, a Mercy musi poradzić sobie z jeszcze większą liczbą kłamstw i tajemnic – nie tylko ze strony innych, ale także z tymi, które narastają w niej samej.
Źródło, w odróżnieniu od Rodu, jest powieścią ze świetnym pomysłem i jeszcze lepszym wykonaniem. Kunszt pisarski autora z każdą stroną jest coraz lepszy, pod koniec powieści osiągając najwyższe loty, a w połączeniu ze świetnie skonstruowanym rozwiązaniem akcji zdecydowanie zasługuje na pochwałę. J.D. Horn postanowił także zostawić sobie otwarte drzwi do kontynuacji, na ostatnich stronach zawierając naprawdę ciekawy motyw, który (mam nadzieję) zostanie rozwinięty w kolejnej części cyklu. Tak jak Ród był powieścią z genialnym pomysłem, ale zdecydowanie słabszym wykonaniemtak Źródło to pomieszanie wartkiej, dynamicznej akcji, wielu wątków osadzonych także i w realiach poprzedniego tomu, a rozwiązanych w kontynuacji, oraz wszystkiego tego, czego poprzedniczce brakowało.
Gdy kłamiesz, by kogoś chronić, możesz próbować się usprawiedliwiać, bo jesteś pewien – albo tak ci się wydaje – że jesteś w stanie uwolnić kochaną osobę od ciężaru wiedzy.

Leave a comment



Kamila Lis

5 lat ago

T naprawdę świetna książka, podobnie jak pierwsza część. Uwielbiam Mercy, to wyjątkowo charyzmatyczna postać.

http://www.papierowenatchnienia.blogspot.com/

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia