Jak to było…

Moja przygoda z Redakcją Essentia zaczęła się dość nietypowo – jej początkiem była pielgrzymka. Prowadziłam wtedy bloga o życiu i chciałam się rozwijać. Na pielgrzymce szła wraz ze mną przyjaciółka, również bloggerka, Klaudia M. Opowiedziała mi ona o swoim blogu i swoich współpracach. Byłam zachwycona jej opowieścią i postanowiłam również dołączyć do zespołu redakcyjnego.

Po powrocie Klaudia pomogła mi skontaktować się z redaktorkami naczelnymi, poradziła, co napisać i w jakiej formie. Powiem szczerze, że bardzo się bałam, jak zostanę odebrana i że nie zostanę przyjęta do zespołu, mimo że Klaudia mnie uspakajała. Okazało się, że mój strach był zupełnie bezpodstawny. Cały zespół przywitał mnie ciepło. Z wyrozumiałością patrzono na początkowe błędy.
Redakcja otworzyła przede mną drzwi do rozwoju i nowych, pięknych doświadczeń. Cieszę się, że tu jestem. Jestem bardzo wdzięczna wszystkim, którzy doprowadzili do tego, że tu trafiłam. Chcę zostać w redakcji jak najdłużej.

Joanna Adamczyk

Leave a comment



Sylwka S.

5 lat ago

Witam ciepło 🙂
Zawsze warto próbować realizować swoje marzenia. Czasami strach nas paraliżuje, ale gdy nie spróbujemy nie będziemy wiedzieć jak to jest zwyciężać.

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia