Koniec znanego nam świata, czyli Piasek Saraswati – Risto Isomaki

źródło

Globalne ocieplenie. Kaczka dziennikarska? Trochę. Nie lekceważmy tego. Wiecie co? Możemy zginąć.


Tytuł: Piasek Saraswati
Autor: Risto Isomaki
Wydawnictwo: Kojro

Piasek Saraswati opowiada o walce z efektem cieplarnianym. Naukowcy próbują zaradzić nieuniknionemu. Ale co, jeśli nadejdzie koniec znanego nam świata?

Najbardziej rzucającymi się w oczy bohaterami są Rosjanin Siergiej oraz Amrita z Indii. Polubiłam ich, zwłaszcza Amritę. Zostali dobrze skonstruowani, choć była w nich doza papierowości. Ciekawe okazało się zestawienie kulturowe, które zastosował autor. Rosja i Indie to dwa kompletnie różne światy, co w tej książce można zauważyć. W dialogach przewijają się informacje o zwyczajach tych krajów, podobieństwach i ogromnych różnicach. Bardzo interesujący i udany zabieg, zwłaszcza ze względu na relacje łączące Siergieja i Amritę.

Powieści, w których dominuje temat ekologii, nigdy nie są łatwe. W tym przypadku również trzeba było się wysilić i skupić, a po lekturze nadal przemyśleć kilka spraw. Odniosłam wrażenie, że styl, w jakim została napisana ta książka, jest trudny. Nie wiem, czy to przez tematykę, czy samego autora, ale nie jest ona lekka, dlatego też czytałam ją bardzo wolno.

Jest akcja, jest napięcie i zadawane z ciekawością pytanie: co dalej?. Wszystko się zgadza i całość byłaby naprawdę dobra, gdyby nie liczne wykłady o procesach geologicznych i wszystkich problemach świata, jakie mamy w naturze. Wiem, musiało być tego trochę, ale co za dużo, to niezdrowo – i przez to często stawałam się znużona. Określenie „proekologiczny bełkot” byłoby trafne. Nie mogę jednak zarzucić, że w książce zostały zawarte niesprawdzone informacje. Zdecydowana większość (jeśli nie wszystkie) miała poparcie dowodami naukowymi.

Fabuła jest bardzo ciekawa i pozbawiona błędów logicznych. Na szczęście. Dobrze, choć ciężko napisana. Dużo informacji, dużo akcji… Piasek Saraswati skłania do refleksji i jest wartościową, choć niełatwą powieścią, ale nie tego szukam. Chcę czegoś więcej. Czegoś ponad to. Stąd moja ocena, jak najbardziej subiektywna.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia