Z blogu na papier

źródło
Historia trochę jak z bajki. Blogowej bajki. W Stanach to coraz powszechniejsze zjawisko, ale u nas nie zdarza się często. Nie każde opowiadanie (fanfick) zamieszczone na blogu staje się popularne i zdobywa czytelników. Wreszcie – nie każde opowiadanie zostaje wydane. W tym przypadku właśnie tak się stało.
Tytuł: Cień
Autor: Paulina Klecz
Wydawnictwo: Pearlic
On wie o niej wszystko. Zna każdy jej krok, zanim ona sama zdąży go zrobić. Podąża za nią z przyczyn wiadomych tylko jemu. Jest tuż obok, jest w jej myślach, tuż za zakrętem. Wszystko to sprawia, że staje się jej cieniem.
Dziewiętnastoletnia Caitlin przyciąga niebezpieczeństwo jak magnes. W jej życiu bezpieczeństwo to tylko puste, nic nieznaczące słowo. Pytanie jedynie, dlaczego wybrał właśnie ją i czego dokładnie była świadkiem tej nocy, która zmieniła wszystko…
Główna bohaterka jest nie do końca zrozumiała. Wydaje się zupełnie zagubiona i pozbawiona logiki. Mam wrażenie, że są dwie Caitlin w jednym ciele – jedna strachliwa i naiwna, druga brawurowa i gotowa na wszystko. Która obecnie funkcjonuje, zależy od kaprysu autorki. Nie wiem, czy to celowy zamysł, czy efekt uboczny, spowodowany debiutem literackim.
Jeśli chodzi o pozostałych bohaterów, to wydawali się raczej tłem dla życia Caitlin. W sumie byli tacy, jacy być powinni – złościli mnie, rozśmieszali, wzruszali. 
Jeśli chodzi o treść, fabułę i ogólnie całość – jest różnie. Trudno było mi na początku. Nie potrafiłam przekroczyć granicy między opowiadaniem amatora, który publikuje w internecie, a prawdziwą książką. Na dobre wczułam się w świat bohaterki około połowy książki. Wtedy dopiero zaczęłam wierzyć w ciągłe niebezpieczeństwo, które wkroczyło w jej życie bez jej zgody. I – uwaga – Caitlin i ja zaczęłyśmy się rozumieć. Przez to dalej poszło szybko i nawet z delikatnymi wypiekami na twarzy.
Dla kogo jest ta książka? Stawiałabym na środowisko blogerów, młodych, zaczytanych w fanfickach. Poza tym dla wiernych czytelników internetowego pierwowzoru, którzy nadal licznie zasypują autorkę pytaniami o kolejne rozdziały. Dla wytrawnego czytelnika thrillerów ta pozycja będzie po prostu zbyt jałowa. Ale znów zrzucam to na fakt, że jest ona debiutem…
Byłam ciekawa tego blogowego fenomenu, który liczy już ponad tysiąc obserwatorów i grubo ponad milion wyświetleń. Sama pisywałam opowiadania i wiele czytałam, dlatego tym bardziej cieszyłam się tą transformacją z witryny internetowej w papier. Liczę na to, że więcej wydawnictw pójdzie tą drogą i polskie blogerki zamieszają na naszym krajowym rynku książkowym.

Leave a comment



Zjadam Skarpety

5 lat ago

Sama jakoś nie do końca przepadam za fanfickami, więc nie wiem, czy to tak do końca dla mnie książka. Choć aktualnie czytam "Fangirl" i ten temat stanowi tam jeden z dominujących wątków, a nie przeszkadza mi, więc może jest jeszcze dla mojej osoby nadzieja. 😉

Czarny Kruk

5 lat ago

Nie przepadam za fanfiction, aczkolwiek cieszy mnie wiadomość, ze Wydawnictwa biorą się za wydawanie opowiadań blogerek, czyli naszych koleżanek po fachu jakby nie patrzac. Oby więcej takich książek!
http://kruczegniazdo94.blogspot.com

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia