Zabójca na wyspie…

źródło
To niewielkie ptaki drapieżne z rodziny sokołowatych. Są bardzo ładne. Mają lekko rudawe piórka w czarne trójkątne plamki. Gnieżdżą się na drzewach albo w skałach. Kilka z nich założyło gniazda pod gzymsami rezydencji, więc będziesz miała okazję zobaczyć je z bliska.
Pustułka to kryminalny debiut Katarzyny Bereniki Miszczuk, która do tej pory słynęła raczej z powieści fantastycznych. To moje pierwsze spotkanie z autorką i chociaż czegoś zabrakło mi w tej książce, to chętnie poznam twórczość Miszczuk.

Tytuł: Pustułka
Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo: W.A.B.
Wyspa Ptaków należy do bardzo bogatego pana Spyropoulosa. W czasie burzy jest odcięta od świata. Nie działa internet, a wystarczy zniszczyć jedyny telefon satelitarny, żeby już nikt nie mógł zadzwonić po pomoc. Obecnie na wyspie znajdują się członkowie bogatej i szanowanej rodziny Spyropoulosów wraz ze służbą. Wśród tych osób jest morderca (lub mordercy), który powoli, w strugach deszczu, realizuje plan wymordowania całej rodziny…
Każda rodzina ma trupa w szafie, ale członkowie Spyropoulosów mają ich zdecydowanie więcej – zarówno tych dosłownych, jak i dorozumianych…
Katarzyna Berenika Miszczuk stworzyła ciekawą fabułę. Mamy kilka ofiar morderstw, a także kilku świadków i tyle samo potencjalnych morderców. Nikt nie jest w stanie skontaktować się z policją ani poprosić o pomoc. Muszą sami stwierdzić zgon, ustalić sposób, w jaki ofiara zmarła, znaleźć motyw i złapać sprawcę. 
Rodzinę Spyropoulosów poznajemy podczas ślubu Krystiana, jedynego syna pani Konstancji i pana Spyropoulosa. Od tego momentu wiemy, że coś jest nie tak. Rodzice nie pochwalają wyboru syna. Jego ojciec wymyka się z wesela na Wyspę Ptaków, do kochanki, nie dbając o uczucia pierworodnego. Niedługo po tym wydarzeniu na wyspę przylatują państwo młodzi, a wraz z nimi Konstancja, która chce stwierdzić, czy mąż ma kochankę, ich jedyna córka, Sylwia, której rodzina postanowiła zmarnować życie, oraz znienawidzona siostra pana Spyropoulosa wraz z nowym kochankiem – chirurgiem plastycznym – i psem Kwiatuszkiem. Na wyspie przebywają także sekretarka Ola, lokaj, gospodyni, jak również niezastąpiony asystent Paweł oraz śmierdzący właściciel kutra rybackiego…
Jedno morderstwo jest straszne, nie wywołuje jednak paniki. Zawsze możemy sobie wmówić, że to był wypadek. Jednak druga i trzecia ofiara powinna nas przerazić. Szczególnie, gdy przebywamy na wyspie zupełnie odciętej od świata. Słowo „izolacja” brzmi jak wyrok i potęguje strach. Nikt nie może przypłynąć im z pomocą, żaden z nich nie jest w stanie się wydostać z wyspy. Najgorsza jest jednak świadomość, że morderca również nie mógł tutaj przypłynąć, więc musi być wśród nich… Zaczynają się wzajemne oskarżenia, ujawniają się kolejne tajemnice rodzinne. Jednak nikt nie jest nawet blisko prawdy o mordercy…
Rodzina Spyropoulosów niespecjalnie przejmowała się zamordowanymi osobami, nie wydawała się jednak na tyle wyrachowana, byśmy mogli to przyjąć, przez co było to raczej sztuczne. Boję się napisać cokolwiek więcej o bohaterach, ponieważ zaraz odkrylibyście mordercę. Tu właśnie zabrakło mi „tego czegoś”. Osoby, które lubią i znają dobre kryminały, mogą się zawieść. Wystarczy poznać wszystkich uczestników wyjazdu, przeczekać kilka morderstw – i sprawcę widać jak na dłoni. Autorce nie udało się wykreować postaci w sposób mistrzowski, który – w tym wypadku – był konieczny. Przez to warstwa psychologiczna książki wydała mi się bardzo płytka. Nie czułam również żadnego dreszczyku emocji podczas czytania. Dla mnie to była raczej powieść obyczajowa z wątkiem zbrodni.

Czy spisuję tę książkę na straty? Myślę, że jednak nie. Autorce udało się wymyślić ciekawą fabułę i dobrych bohaterów. Nie potrafiła jednak ich wykreować i zbudować warstwy psychologicznej. Jeśli miałabym potraktować tę książkę jako powieść obyczajową z wątkiem morderstw – poleciłabym ją. Niestety, nie zmienia to faktu, że jest to po prostu debiut kryminalny. Nie polecam więc tej książki osobom, które namiętnie zaczytują się w tym gatunku, bo mogą się zawieść. Zamierzam jednak obserwować autorkę – być może jej kolejny kryminał mnie wciągnie, przerazi i zaskoczy?

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia