Są rzeczy, które słychać jedynie sercem

źródło
Żyjemy w świecie pozbawionym magii. Nie ma czarów, nadzwyczajnych zdarzeń sprzecznych z prawami tej rzeczywistości. Nie możemy nawet poznać własnej przyszłości. Skupiamy się na teraźniejszości, ale nawet wtedy nie potrafimy ułatwić sobie życia w żaden nietypowy dla człowieka sposób. A co, jeśli tak nie jest? Co, jeśli magia istnieje, ale została ukryta przed wzrokiem zwykłych ludzi? Może te wszystkie mity to prawda. Wiedźmy, magicy, Fae… Oni mogą żyć wśród nas. A my nawet o tym nie wiemy…

Tytuł: Korona w mroku
Cykl: Szklany tron (tom 2)
Autor: Sarah J. Maas
Wydawnictwo: Uroboros
Celaena Sardothien wreszcie zdobyła pozycję Królewskiej Obrończyni. Udało jej się przeżyć rok w kopalni, a teraz pokonała wszystkich konkurentów w drodze do tego tytułu. Jednak nie może sobie pozwolić  na lojalność wobec tronu, gdyż skrywa wielki sekret, którego nie może zdradzić nawet najbliższym przyjaciołom. Wszystko komplikuje się jeszcze bardziej, gdy król zleca jej zadanie, które może udaremnić jej własne plany. A na dodatek okazuje się, że istnieje coś znacznie gorszego, niż można sobie wyobrazić. Czy Celaena wypełni swoje zadanie? Wobec kogo pozostanie lojalna? I jaką cenę zapłaci za swoje wybory? 
Pierwsza część tej serii bardzo mi się spodobała. Polubiłam Celaenę, byłam ciekawa jej dalszych losów. Nawet przez chwilę nie wahałam się przed sięgnięciem po kontynuację. Chciałam więcej i więcej. A jedynie Korona w mroku pozwoliła zaspokoić mój głód słów.
Od samego początku zostałam wciągnięta w wir akcji i intryg na dworze królewskim. Wreszcie miałam okazję powrócić do rzeczywistości ze Szklanego tronu. Bardzo spodobała mi się wizja świata, w którym magia została zakazana. Autorka stworzyła rzeczywistość wypełnioną tajemnicami, które mogą zmrozić krew w żyłach. Wszystko w tej książce wydawało się takie realne. Przeżywałam tę historię, jakbym sama w niej uczestniczyła. Byłam wypełniona emocjami aż po brzegi. Bałam się o bohaterów, cieszyłam się z ich szczęścia i tonęłam w smutku, gdy sytuacja stawała się naprawdę zła…
Postacie były barwne i nieszablonowe. Miały bardzo wyraziste charaktery. Główna bohaterka, Celaena, była silna i zdeterminowana. Momentami aż przerażająca. Była zdolna czynić rzeczy, których nie odważyłby się zrobić niejeden facet. Nie żartuję. W jej najbliższym kręgu znajomych była Nehemia, której nie dało się nie lubić, książę Dorian i oczywiście Chaol, którego wprost uwielbiam. To człowiek lojalny, mądry, czasami także potrafił być opiekuńczy. Nie przesadzę mówiąc, że był wprost cudowny. To on stał się moim ulubieńcem, najlepszą postacią z serii. 
W tej części rozwinął się także wątek romantyczny. Bardzo, ale to bardzo mi się spodobał. W niektórych momentach miałam ochotę piszczeć z radości, a w innych byłam zła, że to się tak potoczyło. Relacje pomiędzy bohaterami potrafiły drastycznie się zmieniać. I to w jednej chwili. Autorka naprawdę się postarała. Widać było, że ten wątek był dopracowany.
Podsumowując, Korona w mroku to świetna kontynuacja serii. Nie brakuje w niej akcji, mroku i świetnych postaci. Spodobała mi się nawet bardziej od Szklanego tronu. Już uwielbiam twórczość Sarah J. Maas. Niesamowity świat, niezwykły klimat i oczywiście Chaol, którego wprost uwielbiam. Już nie mogę się doczekać, co dalej. Po prostu muszę wiedzieć. Najlepiej natychmiast! Ta książka powinna zadowolić fanów dobrej fantastyki. A osób, którym spodobał się Szklany tron, chyba nie muszę namawiać, prawda? 

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia