Szpital dla dusz?

źródło

Powieść Placebo Elizy Chojnackiej nie jest książką łatwą w odbiorze i przyjemną ze względu na tematykę, jednak czyta się ją szybko i z zaciekawieniem. Autorka posługuje się językiem prostym i lekkim, by w jak najlepszy sposób przekazać czytelnikowi swoje myśli. Książka przyjmuje formę pamiętnika, spisu myśli i wydarzeń kolejnych dni. Budzi głębokie emocje, które odczuwa się niemal na własnej skórze i jest to jej niewątpliwy plus, gdyż mało który autor potrafi kilkoma zdaniami pobudzić czytelnika do odczuwania tego, czego wcześniej nie znał.

Tytuł: Placebo
Autor: Eliza Chojnacka
Wydawnictwo: Papierowy Motyl
Bohaterka, której imienia nie znamy, to młoda kobieta, pisarka. Trafia do szpitala psychiatrycznego za sprawą najbliższej rodziny. Izoluje się od świata zewnętrznego, stroni od ludzi i jakby żyje we własnej wyobraźni. Jest „inna”, co ludziom z jej otoczenia wydaje się niewłaściwe, dlatego trafia na terapię. Początek jej pobytu w szpitalu jest trudny – nie chce rozmawiać o sobie, swoich przeżyciach wewnętrznych, nie chce nikomu prezentować swoich myśli i wspominać o przeszłości. Z czasem zaczyna powoli darzyć zaufaniem swojego lekarza… Jednak czy to rzeczywiście zaufanie, czy po prostu samotność zmusza bohaterkę do odkrycia siebie?
Choroba duszy pożarła moją beztroskę. (…) Za mało uśmiechałam się do świata, a ludzi traktowałam jak wrogów. (…) Jednak nie wszystko jest zaprzepaszczone, niebezpieczne i złe. A nawet jeżeli to przeważa, to warto powalczyć z demonami, które atakują nas każdego dnia. Po to dostaliśmy umysł i mądrość. Przecież ona pozwala nam przeciwstawiać się codziennej chłoście przejawiającej się pod postacią ludzkich zachowań i słów.
Autorka serwuje nam mocną historię, w której akcja dzieje się głównie w głowie narratorki. Myli ona rzeczywistość ze snami, wyobrażeniami i marzeniami. Gubi się w swoim umyśle i ulega potrzebom swojego ciała. Eliza Chojnacka w umiejętny sposób miesza przeżycia emocjonalne z cielesnymi, pokazując, że są one nieodłącznymi elementami naszego życia, a człowiek pozbawiony choć ich części szaleje. Bohaterka zamknięta wśród samych kobiet, otoczona białymi ścianami i swoimi myślami, zakochuje się w lekarzu… Czy to jest miłość, jeśli zaraz fascynuje się pisarzem…?
Zapiski codziennych wydarzeń w szpitalu psychiatrycznym przeplatają się z wieloma rozważaniami egzystencjalnymi. Książka pokazuje problemy obecne w życiu, jednak ignorowane przez wielu ludzi ze względu na ich niewygodę – choroby psychiczne, samobójstwa, samotność. W natłoku obowiązków, problemów i pracy zapominamy często o drugim człowieku, że on również potrzebuje naszej uwagi. Popadamy w schematy i wypalamy się, co jest pokazane na przykładzie lekarzy pracujących w ośrodku, pielęgniarek stroniących od pacjentek, które w rzeczywistości zdane są tylko na siebie i na tabletki. Autorka oczami bohaterki szkicuje tragiczną sytuację w szpitalu, ogromną ilość podawanych leków, które kobiety wykorzystują często do innych celów. To czyni tę pozycję wyjątkową i jedyną w swoim rodzaju. Mimo że całość jest oparta głównie na opisach, a dialogi stanowią tylko śladową część całej lektury, nie ma się wrażenia nudy i zniecierpliwienia. Umysł pacjentki jest tak intrygujący, że chce się czytać jej zapiski, ponadto historia jest doprawiona opowieściami o życiu innych osób, więc nie brniemy wciąż w jeden wątek.
Jesteśmy przewidywalni w każdym calu.To smutne, że rządzą nami schematy, które wpajano nam od dziecięcych lat. Gdzie w tym wszystkim jest wolność? Kiedy jej usilnie szukałam, oszalałam.
Placebo Elizy Chojnackiej jest książką szczerą… przerażająco szczerą. Ignorancja i dystans ludzi potrafi zaniżyć poczucie wartości człowieka, wmówić mu, że jest niepotrzebnym śmieciem, zbędnym elementem, dziwakiem. Uważam, że książkę powinni przeczytać wszyscy, którzy do tego typu lektury dojrzeli, gdyż porusza ona problemy społeczne istniejące, istotne, ale często spychane na drugi plan. Jednak mogą one dotknąć każdego z nas i naszych bliskich. Czy nawet z pozornie tragicznej sytuacji jest wyjście? Jeśli tak, to czym jest tytułowe „placebo” w życiu każdego człowieka? Czy wszyscy jesteśmy szaleńcami?

Odpowiedź znajdziecie na pewno w książce Placebo Elizy Chojnackiej, którą zdecydowanie polecam każdemu – przeżyć historię bezimiennych ludzi to jakby przeżyć ją osobiście.
W tamtym czasie wystarczała mi obecność obcych osób, które niby były blisko, a tak daleko, które ze mną przebywały, a tak naprawdę nie znałam ich, jedynie z widzenia. Ludzie-widma. Nieznane dusze, imiona, nazwiska. Ludzie-niewiadoma. Wolałam wtedy się domyślać ich charakteru i układać to w głowie, wyobrażać sobie, kim są.

Leave a comment



Czarny Kruk

5 lat ago

Zapiszę sobie tutuł tej pozycji, gdyż wydaje mi się być nietuzinkowa.
Pozdrawiam:
kruczegniazdo94.blogspot.com

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia