Ojcowska miłość

źródło
Na świecie jest wiele zawodów. Niektóre są bardzo popularne i wyjątkowo potrzebne, ale są i takie, o których wiele osób nie wie lub uważa je za zbędne. Jednym z ciekawszych zawodów jest szpieg. Bryan był nim bardzo długo. Poświęcał się dla ojczyzny i ratował niewinnych ludzi. Służył dobru, lecz musiał zapłacić za to wielką cenę. Trudno być jednocześnie szpiegiem, mężem i ojcem. Nawet nie wiedział, kiedy stracił kontakt ze swoją rodziną. Teraz po latach, gdy córka jest prawie dorosła, a była żona ma nowego męża, postanawia stać się lepszym ojcem. Robi wszystko, by odnowić swoje kontakty z ukochaną córeczką. Jednak nie może konkurować z jej nowym ojczymem, który cały czas był przy niej, a jego pieniądze dały jej lepszą przyszłość. Do czasu… Kim zostaje uprowadzona, a jedyną osobą, która może ją uratować jest Bryan. Czy mężczyźnie uda się znaleźć Kim? Co naprawdę się z nią stało?



Tytuł: Uprowadzona
Reżyser: Pierre Morel
Razem z koleżanką postanowiłam obejrzeć jakiś film. Przejrzałam swoją kolekcję i znalazłam Uprowadzoną. Nawet nie wiedziałam, że posiadam taką produkcję. Zapodziała się wśród innych filmów i przypadkiem została przeze mnie znaleziona. Nie jest to gatunek filmowy, jaki lubię. Zwykle unikam go i odradzam innym. Jednak zdecydowałam, że otworzę się na nowe gatunki książek, to dlaczego nie zrobić tego również z filmami. Jak spodobała mi się ta sensacja? Zaciekawiła mnie, a tego w ogóle się nie spodziewałam.
Temat naprawdę mnie zaskoczył. Zawsze podobał mi się motyw tajnego szpiega. Pamiętam czasy, gdy udawałam, że jestem właśnie kimś takim. Są różni szpiedzy, ale ja zawsze byłam tym dobrym – tym, który okłamuje ludzi, udaje kogo innego, ale robi to dla wyższego dobra. Jest w stanie poświęcić swoją duszę, by pomóc ludzkości. W Uprowadzonej trudno powiedzieć, kim jednoznacznie był Bryan, ale promieniowało od niego dobro i wiara w lepsze jutro. Do tego doszedł temat córki, z którą stracił kontakt i fabuła okazała się pasjonująca. Z małego pragnienia, by wreszcie udało mu się naprawić błędy przeszłości, narodził się strach o życie Kim. Nawiązania do przeszłości, która jest w pewnym sensie oparta na faktach, imigracji i handlu kobietami sprawiły, że spojrzałam głębiej na ten problem i częściowo zrozumiałam, czym jest niepokój rodzica.
Pisałam wam wielokrotnie, że nie do końca umiem oceniać jakość gry aktorów – zagrali albo wyjątkowo dobrze, albo katastrofalnie źle. Dla mnie nie ma czegoś pomiędzy. Jest najważniejsza historia. Jednak w Uprowadzonej Liam Neeson urzekł mnie swoją grą aktorską. Idealnie przedstawił załamanego ojca, który jest gotowy zrobić wszystko dla swojej córki. Od kupienia jej wymarzonego mp3 do rzucenia się w wir gangów. Co do pozostałych aktorów nie mam zastrzeżeń, lecz nikt nie przykuł mojej uwagi. Było ich naprawdę dużo i często mylili mi się. Ginęli przy głównym bohaterze, który na każdym kroku musiał podejmować trudne decyzje i zrozumieć, kim naprawdę jest.
Natomiast akcja była dla mnie zbyt szybka i brutalna. Nie jest to długi film, a liczne krwawe sceny sprawiły, że czasami byłam zniesmaczona. Zdaję sobie sprawę, że są ludzie, dla których takie życie jest normalne, jednakże w większości przypadków sceny były podkoloryzowane i wręcz nierealne. Takie rzeczy nie dzieją się w prawdziwym życiu. Nikt nie może przeżyć tego, a tym bardziej wyjść bez szwanku. Mimo to wiele momentów było bardzo pouczających, a sama historia potrafi wzruszyć i sprawić, by ludzie zrozumieli rzeczy, o których istnieniu chcą zapomnieć.

Sensacja nadal nie jest moim ulubionym gatunkiem, ale wiem, że nie mogę wrzucać wszystkiego do jednego worka. Są lepsze i gorsze filmy, żeby dowiedzieć się, jaki jest dany, trzeba go obejrzeć. Tymczasem polecam go wszystkim ludziom, ale przede wszystkim nastolatkom i młodym dorosłym.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Join 13 other subscribers

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia