Czerwone jak krew, białe jak śnieg, czarne jak heban…

źródło
Czerwone jak krew, białe jak śnieg, czarne jak heban – mówi wam to coś? Jestem pewna, że część z was w tej chwili przypomniała sobie piękną bajkę, która wywoływała wiele emocji, trzymała w napięciu oraz sprawiała, że małe dziewczynki marzyły o byciu księżniczką. Królewna Śnieżka jest jedną z najsławniejszych baśni braci Grimm, która z czasem doczekała się ekranizacji w niesamowitej animacji Disneya. Teraz, po tylu latach powróciła w całkiem innym wydaniu.



Tytuł: Królewna Śnieżka
Reżyseria: Tarsem Singh
Śnieżka mieszka w pałacu razem ze swoją macochą, która pogardza nią oraz niszczy wszystko, co stworzył ojciec Śnieżki. Królewna zamknięta w komnatach pałacu nie zdaje sobie sprawy, jak bardzo zła jest sytuacja jej poddanych. Dopiero gdy mimo zakazu królowej udaje się do wioski, rozumie, że musi obalić rządy królowej. Szuka pomocy u księcia, który niedawno przybył do królestwa w dość nietypowej sytuacji. Został napadnięty przez bandę karłów, które ukradły wszystko, pozostawiając księciu i jego słudze wyłącznie bieliznę. Jednak macocha dowiaduje się o planach pasierbicy i wydaje rozkaz zabicia jej. Czy Śnieżce uda się uniknąć gniewu królowej? Kim są tajemnicze karły? Czy książę wypełni swoje obowiązki?
Królewnę Śnieżkę w nowym wydaniu oglądałam już kilka razy i muszę przyznać, że za każdym razem wyśmienicie bawię się przy tej produkcji. Podoba mi się pomysł, by animowaną baśń przerobić na realną opowieść, która odbywa się w świecie ludzi. W dodatku nie jest to już historia, w której jednoznacznie można stwierdzić, kto jest dobry, a kto zły. Wiele wątków zostało zmienionych. Mimo że film ukazuje główne przesłanie baśni braci Grimm, robi to w nietypowy i często zaskakujący sposób. Historia toczy się własnym torem i opowiada nam całkiem inny ciąg wydarzeń.
Bardzo przypadła mi do gustu kreacja głównych bohaterów. Nie są to już mili i przykładni ludzie, którzy mają być wzorem dla nowego społeczeństwa. Są ukazani razem ze swoimi wadami i sprzecznościami, które występują w każdym człowieku. Dla mnie jest to ukazanie świata w rzeczywistym świetle, ale przy tym nie została zatracona idea utopii. Śnieżka nie jest już grzeczną królewną, która zostaje źle potraktowana przez macochę, objęta opieką przez krasnoludki i uratowana przez księcia. Podejmuje własne decyzje, buntuje się i jest gotowa walczyć w imię własnych przekonań oraz dobra ludzi. Krasnoludy zostają zamienione na karły, które są zwykłymi złodziejami. Każdy z nich ma swój odrębny charakter i historię, która doprowadziła go do takiego życia. W tym filmie jest ukazane zło, które nie wynika z natury ludzkiej, tylko ciągu zdarzeń, które poskutkowały obecną sytuacją. Nawet wierni słudzy królowej nie są jednoznacznie źli. Ich zachowanie z czegoś wynika.
Muszę przyznać, że ta wersja sławnej baśni odpowiada mi o wiele bardziej niż ta braci Grimm. Prawdopodobnie wynika to z mojego wieku. Oryginalną wersję Królewny Śnieżki uważam za piękną, ale w tej chwili jest ona dla mnie zbyt słodka i niestety, nie pokazuje prawdziwego świata. Ukazuje ideały, w które warto wierzyć, ale kiedyś pojawią się przeszkody… Wersja filmowa daje rady, jak z nimi walczyć. Dlatego jest dla mnie o wiele ciekawsza (tak naprawdę to nie przepadałam za tą baśnią w wydaniu książkowym) i przede wszystkim odważniejsza. Nowe wątki są poprowadzone w bardzo intrygujący sposób. Poza tym pojawił się komizm i groteska, która na każdym polu ubarwia produkcję.
Oddaję też wielki pokłon dwóm głównym aktorkom. Uważam, że Lily Collins idealnie nadaje się do roli Śnieżki i umiała sobie poradzić z nią na każdym polu – czy to była miła i grzeczna królewna, czy arogancka i odważna rozbójniczka. Umiała dopasować się do sytuacji i oddać jej realność. Nie można też zapomnieć o genialnej odtwórczyni roli królowej – Julii Roberts. Jest to jedna z moich ulubionych aktorek, którą bardzo cenię i jestem w stanie zaryzykować stwierdzenie, że poradzi sobie z każdą rolą. W Królewnie Śnieżce potwierdziła moje przypuszczenia.
Jest to lekki film, ale nie oznacza to, że bezwartościowy. Przekazuje on wiele cennych rad oraz idei, którymi powinniśmy kierować się w życiu. Polecam go dzieciom, ale również dorosłym, którzy będą umieli wyłuskać z niej rzeczy niezauważalne dla dzieci.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia