Requiem dla snu

źródło
Requiem dla snu to historia czwórki nowojorczyków, którzy, pragnąc uciec od rzeczywistości i otaczającego ich świata, popadają w nałogi. Drobny dealer narkotyków Harry, jego pochłonięta odchudzaniem matka Sara, ukochana dziewczyna oraz najlepszy przyjaciel, marząc o lepszym świecie, odbywają coraz trudniejszą podróż w głąb piekła uzależnień. Obserwujemy, jak z dnia na dzień wszyscy czworo pogrążają się w nałogu, a życie każdego z nich coraz szybciej stacza się na dno. Dzieło Darrena Aronofsky’ego to opowieść o zjawisku uzależnienia, narkotykach i utraconych marzeniach, ale przede wszystkim o tęsknocie za miłością oraz o życiu w iluzji i kłamstwie.
Tytuł: Requiem dla snu
Reżyser: Darren Aronofsky
Gatunek: dramat 
Requiem dla snu chciałem poznać od bardzo dawna. Jest to jeden z filmowych klasyków i myślę, że każdy, nawet jeśli nie oglądał, to na pewno zna ten tytuł. Mimo wszystko do obejrzenia filmu Darrena Aronofsky’ego zbierałem się dość długo. Uważałem, że do niektórych spraw muszę dojrzeć, a inne lepiej zrozumieć. Wiedziałem także, że jest to wymagające kino, przez które tak łatwo nie przebrnę. Kilka dni temu w końcu zdecydowałem się obejrzeć Requiem dla snu. I nie żałuję.
Pierwsze, co się rzuca w oczy, to perfekcyjnie wykreowani bohaterowie. Aktorzy wznieśli się na wyżyny swoich umiejętności i wyśmienicie wcielili się w swoje role. Na ekranie na pierwszy plan wysuwa się młode pokolenie – Jared Leto, Jennifer Connelly i Marlon Wayans – jednak na uwagę zasługuje także Ellen Burstyn, wcielająca się w rolę starszej kobiety uzależnionej od telewizji i tabletek na odchudzanie. 82-letnia zdobywczyni Oscara jest moim zdaniem najjaśniejszą gwiazdą tego filmu i zagrała jedną z najlepszych ról w swoim życiu. Nie umniejszając tutaj oczywiście pozostałym. Zarówno Jared Leto, jak i Jennifer Connelly, również zdobywcy Oscara, świetnie się spisali i czasami miałem wrażenie, jakbym oglądał prawdziwych narkomanów, a nie hollywoodzkich aktorów. Cała obsada nadaje klimat filmowi i sprawia, że jest on wyjątkowy. Jednak Requiem dla snu to przede wszystkim arcydzieło reżyserskie. Darren Aronofsky stworzył film unikatowy, zupełnie inny niż wszystkie. To właśnie wyśmienita reżyseria nadaje mu klimat i sprawia, że widz tak bardzo angażuje się i ani na chwilę nie może oderwać się od oglądania.

źródło

Na pierwszy rzut oka to ludzie w nałogu są pierwszoplanowym elementem filmu. Jednak właśnie uzależnienie odgrywa tu główną rolę. Kiedy bohaterowie myślą, że mają wszystko pod kontrolą, do gry wchodzą narkotyki. Całkowicie przejmują stery ich życia i sprawiają, że każda podjęta przez nich decyzja jest irracjonalna. Tak jak mówiłem, Requiem dla snu to przede wszystkim film o uzależnieniu. O tym, jak bardzo zmienia ono człowieka i sposób jego myślenia. To także film o tym, jak jedna nieodpowiednia decyzja może całkowicie zmienić nasze życie.

Requiem dla snu to niesamowicie mocny i odważny film, który niewątpliwie daje do myślenia. Jednak mimo tych wszystkich wartości mam wrażenie, że reżyser aż za bardzo chciał przedstawić nam problem uzależnienia. W pewnych scenach, według mnie, Aronofsky przekroczył granicę dobrego smaku. Niektóre fragmenty były zbyt brutalne, niesmaczne, a niekiedy nawet odrażające. Uważam, że kilka scen nie powinno było zostać pokazanych. Niektórzy mogliby wtedy powiedzieć, że reżyser miał ściśnięte gardło i nie przedstawił całej prawdy. Ja jednak myślę, że wiele fragmentów było na tyle oczywistych w swoim przekazie, że należało je pominąć, a Aronofsky powinien pozwolić widzom po swojemu sobie to wyobrazić i przetrawić. 

źródło


Requiem dla snu to niewątpliwie jeden z najlepszych filmów, jakie widziałem w tym roku. Wciąż o nim myślę i jestem pewien, że ta historia pozostanie ze mną na długo. Według magazynu „Sight & Sound” po obejrzeniu tego filmu nie będziesz tą samą osobą. W pełni się pod tą opinią podpisuję. Ten film wpłynął na sposób, w jaki postrzegam świat, i lepiej niż wszystkie podręczniki pokazał mi, czym naprawdę jest nałóg. Uważam, że Requiem dla snu to taki film, który powinien poznać każdy, dlatego jeśli jeszcze go nie oglądaliście, to gorąco polecam.

Leave a comment



Agata Kądziołka

5 lat ago

Bardzo lubię ten film, chociaż jest strasznie niepokojący 🙂

Czarny Kruk

5 lat ago

Ten film obejrzaam 3 lata temu i bardzo mną wstrząsnął. Odmienił moje życie…

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia