Trzy siostry

źródło
Czasami robimy wielki krok w tył i nie możemy tego naprawić. Cofamy się coraz bardziej, aż zdajemy sobie sprawę z tego, ile straciliśmy. I pewnego dnia coś w nas pęka, coś powoduje morze łez, krzyki w środku nocy, trzęsące się ciało… coś, co doprowadza nas do ogromnej rozpaczy i tęsknoty za tym, co utracone. Co zrobić w takiej sytuacji?
Tytuł: Trzy siostry
Autor: Susan Mallery
Wydawnictwo: Harper Collins
Tytułowe trzy siostry to trzy domy na wzgórzu na wyspie Blackberry Island w stylu królowej Anny z dziewiętnastego wieku. Te domy musiały być naprawdę piękne! Właścicielkami tych architektonicznych cudów są trzy kobiety, całkowicie od siebie różne: Deanna i Boston, które mają problemy natury małżeńskiej, oraz Andi – nowa sąsiadka. Ich kłopoty, nie tylko sercowe, są spowodowane ostatnimi nieprzyjemnymi wydarzeniami. Deanna jest chora na zespół natręctw, a jej apodyktyczność i chęć kontroli wszystkiego psuje więzy rodzinne. Boston wraz z mężem niedawno stracili synka w wyniku nieuleczalnej choroby. Natomiast Andi została porzucona przez swojego narzeczonego w kościele przy trzystu parach oczu. Mają dziewczyny problemy, co nie?
Bohaterki to duży atut tej powieści. Są tak różne, że wydaje się aż niemożliwe, aby się zaprzyjaźniły. Okazuje się, iż wspólnie przeżywane troki są w stanie zbudować wyjątkową wieź miedzy tymi kobietami. Więź, która zapewne przetrwa jeszcze niejeden ludzki dramat. Ich historie są pełne bólu i cierpienia. Prawdziwe wyciskacze łez. Tak… sama poryczałam się na końcu, bo przypomniały mi się moje smutne wspomnienia. Musiałam więc odłożyć lekturę na później i się pozbierać. Jestem zdziwiona, że ta książka tak na mnie zadziałała, bo w życiu bym się tego po niej nie spodziewała. Ot, dobra obyczajówka, z którą naprawdę miło spędziłam czas. A tu takie zaskoczenie! Chyba jestem zbyt sentymentalna…
Fabuła jest dość interesująca. Trzy kobiety, trzy problemy, jakie trzeba rozwiązać, i to jak najszybciej. Życie na rozstaju dróg nie jest proste, a każda z bohaterek właśnie na takim skrzyżowaniu stoi. Książkę czyta się naprawdę szybko, wszystko pędzi w zatrważającym tempie. 
Czasami potrzebna jest odrobina melancholii, aby móc odprężyć się przed szybkim skokiem w przód. Bo kiedy jedna z kobiet rusza na podbój świata, drugą wspiera ją z lampką wina i kalorycznymi ciasteczkami u boku. 
Jak poradzą sobie Deanna, Boston i Andi? Czy dadzą sobie rade z kłodami na drodze? Czy ich rodziny zaakceptuje je takimi jakimi są? A może wszystko się popsuje, a szczęśliwe zakończenie to tylko bajka?

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia