Kiedy książę okazuje się żabą

źródło
Miłość nie zawsze daje szczęście. Czasami to, co dobre, trwa zaledwie chwilę, pozostawiając po sobie rozczarowanie i smutek. Bywa, że tęsknota jest tak wielka, że pozbawia nas chęci życia. Nie możemy jeść, spać, myśleć ani pracować. Wciąż skupiamy się tylko na jednym: rozpamiętywaniu przeszłości. Nic jednak nie trwa wiecznie. Chociaż kroki w stronę normalności nie są łatwe, trzeba sobie zadać pytanie „kiedy?”, a nie: „czy?”.

Tytuł: Boski narkotyk
Autor: Natalia Chmura
Wydawnictwo: Warszawska Grupa Wydawnicza
Boski narkotyk to opowieść o takiej drodze. Weronika spędziła cztery miesiące z mężczyzną, którego określała jako miłość swojego życia. Jak się okazało, bardzo jednostronnie. Z dnia na dzień zostaje porzucona. Bez łzawych scen, bez awantur, praktycznie bez powodu. Czuje się oszukana i rozgoryczona. A przede wszystkim nie potrafi przejść do porządku dziennego. Nie jest jednak sama. Cały czas wspiera ją przyjaciółka. Wkrótce okazuje się, że na horyzoncie pojawia się nowy mężczyzna. Jednak czy Weronika będzie gotowa na kolejną miłość?
Pozycja na pierwszy rzut oka nie wygląda szczególnie zachęcająco. Książkowemu wyjadaczowi sposób wydania może się wydać dość oszczędny. Za to okładka! Można ją lubić lub jej nie cierpieć. Mnie zdecydowanie przypadła do gustu. Parująca kawa to coś, na co łapią mnie wszyscy, od wydawców książek aż po sprzedawców wycieraczek. Ta ilustracja ma w sobie coś niesamowicie kobiecego. Kojarzy mi się z portalem społecznościowym. Takie niespieszne selfie o poranku.
Nie jest to przypadek. Powieść jest na wskroś współczesna, czasami aż do przesady. Poza cierpieniem Weronice towarzyszy wiele marek. Dowiadujemy się, jaką stację telewizyjną ogląda, czego i kiedy słucha, jakim samochodem jeździ oraz jakich używa perfum. Brakuje tylko napisu „transmisja zawiera lokowanie produktu”. Znak czasu – chciałoby się rzec. Otaczające nas z każdej strony „markowe” produkty. Może to razić, ale jest faktem.
Mniej codzienna jest z kolei nasza bohaterka. Jej bieżąca relacja na temat używanych produktów doprowadziła mnie do wniosku, że żyje całkiem przyzwoicie. A jak wiadomo, bogatym ludziom trudniej współczuć. Stanowi to pewne ułatwienie fabularne. Weronika autentycznie może się w całości skupić na swoich problemach sercowych, a sprawy finansów nie spędzają jej snu z powiek.
Książka utrzymana jest w lekkim, bardzo potocznym stylu. Ten zabieg z pewnością przypadnie do gustu młodym czytelnikom. Pierwszoplanowa narracja sprawia, że całość jest bardzo subiektywna. Zaczytani w myślach głównej bohaterki łatwo postrzegamy rzeczywistość z jej perspektywy. Weronika to młoda i nowoczesna dziewczyna. Lubi posłuchać muzyki (i dokładnie powiedzieć nam jakiej), dobrze się ubrać, modnie wyglądać. Również jej słownictwo charakteryzują typowe dla mowy potocznej błędy i powtórzenia. Nasza bohaterka ma niestety słabość do określania wszystkiego jako „totalne”. Bywa też niesprawiedliwa i stronnicza. Taki jej urok, który dla starszych czytelników może się okazać ciężkostrawny.
Mimo wielu starań nie mogłam przekonać się do ogromu cierpień, które próbuje nam „sprzedać” bohaterka. Jej refleksje są zbyt płytkie, myśli przesadnie skoncentrowane na niej, a wychwalana miłość bardzo mglista. Za czym tak tęskni Weronika? Tego dokładnie nie wiem. Całość nabiera głębszego sensu potraktowana z lekkim przymrużeniem oka. Odrobina dystansu do opisywanej historii nada jej drugiego znaczenia. A może główna bohaterka z premedytacją nie jest zaprezentowana zbyt poważnie? Może chodzi o ukazanie infantylności, która w mniejszym lub większym stopniu zawsze towarzyszy idealizowaniu poprzednich związków?
Sama fabuła rozwija się jednotorowo. Prezentowane zbiegi okoliczności nie są co prawda przewidywalne, ale nie budzą też większych emocji. Los rekompensuje bohaterce wcześniejszy ból, stawiając na jej drodze wyjątkowo sprzyjające okoliczności. Również samo zakończenie pozostaje w pewnej sprzeczności z wcześniej powoływanymi uczuciami.
Tak, to nie jest książka dla wszystkich. Zdecydowanie polecam ją młodszym czytelnikom, a konkretnie czytelniczkom. Jeśli literatura mam wydaje im się zbyt stonowana i trudna w odbiorze, tutaj odnajdą odpowiedź na swoje oczekiwania. Jeśli wziąć pod uwagę język i sposób bycia, Weronika mogłaby być rówieśniczką nastolatek. Tak jak one lubi rozrywkową muzykę, ładne ubrania i modne dodatki. A do tego bardzo intensywnie przeżywa utraconą miłość. Kto wie, może jej historia stanie się pocieszeniem podczas leczenia młodego serca z nieodwzajemnionych uczuć? Na wszystko jest czas: na łzy, smutek i złe samopoczucie. Nie każde „na zawsze” jest do grobowej deski. Ale głowa do góry! Trzeba pocałować wiele żab, żeby trafić na księcia!

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia