Być albo nie być… Tylko co z tą czaszką?

Laurence Olivier jako Hamlet
Przyznam szczerze, że do napisania niniejszego tekstu bezpośrednio zainspirowały mnie ostatnie doniesienia z Wielkiej Brytanii – tamtejsi archeolodzy badający grób Williama Shakespeare’a odkryli, że brakuje w nim czaszki poety. Oczywiście nie ma co do tego pewności i najprawdopodobniej tak zostanie, gdyż ekshumacja raczej się nie odbędzie; nic dziwnego, przed naruszaniem prochów ostrzega sama płyta nagrobkowa: Przyjacielu, na miłość boską, zaprzestań wykopywania spoczywających tutaj prochów. Błogosławiony ten, który oszczędzi te kamienie, a przeklęty ten, który ruszy moje kości. Możemy natomiast być pewni, że w najbliższych miesiącach czeka nas wysyp kolejnych – mniej lub bardziej szalonych – teorii na temat życia i śmierci Szekspira.

Ten tekst nie będzie opowiadał ani o wspomnianym odkryciu, ani o dziesiątkach teorii wygłaszanych sukcesywnie przez coraz to nowych badaczy (choć to dobry pomysł na przyszłe artykuły). Mimo to, jego głównym tematem będzie właśnie czaszka; nie ta należąca do słynnego poety, ale do jednego z bohaterów Hamleta, czyli Yoricka.

Trudno nie zgodzić się z twierdzeniem, że Hamlet to jeden z najsłynniejszych dramatów. O jego istnieniu wiedzą nawet ci, którzy z samą treścią nie mieli styczności, a zdanie rozpoczynające kluczowy monolog głównego bohatera, czyli Być albo nie być, oto jest pytanie należy do najbardziej rozpoznawalnych cytatów w historii literatury. Słysząc je, wiele osób wyobraża sobie dorosłego, pogrążonego w zadumie mężczyznę z trzymaną w dłoni czaszką. Do tego wizerunku Hamleta przekonują nas dostępne w środkach masowego przekazu rysunki, plakaty, karykatury, internetowe memy, a nawet zdjęcia. Nic więc dziwnego, że zapada on w pamięć ludziom, którzy samego utworu nie przeczytali. Problem w tym, że owy wizerunek jest po prostu błędny. W rzeczywistości znany monolog wygłoszony został jeszcze w pierwszej części utworu, w jednym z zamkowych pokoi. Podczas mowy, przekonany o swojej samotności bohater, obserwowany był przez Klaudiusza i Poloniusza, którzy pragną sprawdzić, czy książę jest szalony.

Być albo nie być – oto jest pytanie.
Kto postępuje godniej: ten, kto biernie
stoi pod gradem zajadłych strzał losu,
Czy ten, kto stawia opór morzu nieszczęść
I w walce kładzie im kres?
Umrzeć – usnąć – i nic poza tym – i przyjąć,
że śmierć uśmierza boleść serca i tysiące
Tych wstrząsów, które dostają się ciału
W spadku natury. O tak, taki koniec
Byłby czymś upragnionym. Umrzeć – usnąć –
Spać – i śnić może?
Czaszka błazna Yoricka pojawia się dopiero w piątym akcie na cmentarzu, gdzie zostaje wykopana przez jednego z grabarzy. Po krótkiej rozmowie z mężczyzną, Hamlet podnosi odrzuconą czaszkę i wygłasza zupełnie inny, ale również ważny cytat. Towarzyszy mu jego wierny przyjaciel – Horacy.
Biedny Yoryku! Znałem go, mój Horacy; był to człowiek niewyczerpany w żartach, niezrównanej fantazji, mało tysiąc razy piastował mię na ręku, a teraz — jakże mię jego widok odraża i aż w gardle ściska! Tu wisiały owe wargi, które nie wiem jak często całowałem. Gdzież są teraz twoje drwinki, twoje wyskoki, twoje śpiewki, twoje koncepty, przy których cały stół trząsł się od śmiechu? Nicże z nich nie pozostało na wyszydzenie swych własnych, tak teraz wyszczerzonych zębów? 
Być albo nie być oraz czaszka nie mają więc ze sobą wiele wspólnego, oprócz tego, że pojawiają się w jednym dramacie. Skąd wzięło się – co prawda nieszkodliwe, ale wciąż błędne – przekonanie, że oba elementy utworu są ze sobą związane? Dlaczego na rysunkach i zdjęciach przedstawiających Hamleta dzierżącego czaszkę widnieje cytat z pierwszej części dramatu, a nie ten poświęcony Yorickowi? Te pytania zaczynają nurtować po przeczytaniu tragedii, a znalezienie odpowiedzi wcale nie jest proste. Może dlatego, że w gruncie rzeczy można uznać ten temat za błahy i niewarty uwagi? Całkiem prawdopodobne, że właśnie dlatego postanowiłam o nim napisać. Myślę, że każdego dnia ktoś na świecie włącza wyszukiwarkę pytając jej, dlaczego być albo nie być i czaszka występują razem, skoro w dramacie takie połączenie nie ma miejsca. A myślę tak, bo zaraz po przeczytaniu Hamleta, zrobiłam dokładnie to samo. Teraz dochodzę do najprostszego z możliwych wniosków – najpopularniejszy na świecie wizerunek księcia stanowi połączenie dwóch najbardziej znanych wątków z tragedii – monologu i bohatera trzymającego czaszkę. Jest swego rodzaju skrótem, szybko zapadającym w pamięć, o czym świadczy to, na jaką skalę został rozpowszechniony. Z dwojga złego lepiej, aby człowiek znał Hamleta w takiej formie, niż nie znał w ogóle. Inna kwestia, czy jest to dobra droga czy też nie. Dla tych, którzy znają utwór, nie stanowi to raczej problemu, gdyż rozumieją ten skrót. Problem zaczyna się, gdy do tych informacji sięga ktoś, kto nie zaznajomił się z treścią. Przyswajanie wspomnianego wizerunku może wprowadzić w błąd i prowadzić do wysnuwania mylących wniosków, co z kolei potwierdza hipotezę, że zamiast szukać odpowiedzi w Internecie, najlepiej samemu przeczytać dramat.

Choć nie jest to tekst poświęcony czaszce Szekspira, nadal dobrze wpasowuje się w ten głośny od paru dni temat. Jakby nie patrzyć, zarówno czaszka Szekspira, jak i Yoricka mają jeden punkt wspólny – obie znajdują się nie tam, gdzie powinny. Jedna w tajemniczy sposób opuściła grób, druga została włożona w ręce Hamleta, wypowiadającego znane wszystkim słowa: Być albo nie być… Stąd wyciągnąć można prosty wniosek – być może ta pierwsza została ukradziona przez kogoś, kto po obejrzeniu internetowych rysunków zapragnął wypowiedzieć słynne słowa, dzierżąc ją w dłoni?
Kenneth Branagh jako Hamlet

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia