Gdy świat wali się nam na głowę… czyli „To przez ciebie!”

Niesamowicie śmieszna powieść o tym, jak radzić sobie z życiem, które ciągle rzuca ci kłody pod nogi. Czy jeden esemes może wywrócić świat do góry nogami? Jeszcze jak!
 
Tytuł: To przez ciebie!
Autor: Mhairi McFarlane
Wydawnictwo: Harper Collins
 
Trzydziestotrzyletnia Delia postanawia coś zmienić w swoim długim związku z Paulem i nieoczekiwanie oświadcza mu się na moście. Paul jest kompletnie oszołomiony. W pobliskim barze ukradkiem wysyła esemes, który trafia do Delii – przez pomyłkę. Esemes przeznaczony dla tej drugiej… To dopiero początek serii niepowodzeń, porażek i wpadek. Jednak dystans do siebie i poczucie humoru pozwalają Delii pokonać niejeden życiowy zakręt.
 
Mhairi urodziła się w 1976 roku. Studiowała literaturę na Uniwersytecie w Manchesterze. Jej debiutancka powieść, którą wydała w grudniu 2012 roku, Nie mów nic, kocham cię, natychmiast stała się bestsellerem. Została przetłumaczona na 16 języków i obecnie trwają pracę nad jej filmową adaptacją. Rok później wydała książkę Uwaga! To może być miłość. To przez ciebie! jest trzecią powieścią jej autorstwa. 
 
Przygodę z twórczością autorki rozpoczęłam na początku tego roku, gdy zakupiłam i przeczytałam Nie mów nic, kocham cię. Powieść podobała mi się niesamowicie, o czym wiedzą wszyscy ci, którzy czytali moją recenzję na blogu. Następnie, w okolicach maja, sięgnęłam po Uwaga! To może być miłość! i po raz drugi byłam zachwycona. Bez zastanowienia zabrałam się do lektury To przez ciebie!, gdyż czułam, że Mhairi McFarlane po raz trzeci trafi swą historią prosto do mojego serca. Wiedziałam, czego oczekuję. Czy rzeczywiście to dostałam?
 
Główną bohaterką powieści jest Delia – trzydziestokilkuletnia mieszkanka New Castle. Życie Delii jest spokojne i poukładane: ma mieszkanie, stały związek i psa. Ona i Paul są ze sobą już dziesięć lat, ale od pewnego czasu między nimi wszystko stoi w miejscu, dlatego właśnie ona postanawia się oświadczyć. Paul jest skonfundowany, lecz to nie przeszkadza jego partnerce w snuciu planów na przyszłość. Niestety, właśnie wtedy wszystko wywraca się do góry nogami… Świeżo upieczona narzeczona odbiera SMS od swojego ukochanego, który jednak nie jest przeznaczony dla niej, lecz… dla kochanki. 
 
Dziesięć lat to szmat czasu… Zazwyczaj w tym czasie pary zdążają już świetnie się poznać, zamieszkać ze sobą, zaręczyć się i wziąć ślub. U Delii i Paula jednak to wszystko idzie o wiele wolniej, a przede wszystkim nie w takiej kolejności, jak powinno. Są ze sobą wystarczająco długo, by główna bohaterka mogła sądzić, że to już stan na resztę życia. Przewartościowała dla ukochanego całe swoje życie, poukładała je według niego. Chce zrobić kolejny krok, myśli, że jej partner nie uczyni tego dlatego, że nie jest romantykiem. Tłumaczy go na wszystkie możliwe sposoby, a co gorsza, robi to nawet wtedy, gdy prawda o jego romansie i perfidnej zdradzie wychodzi na jaw. Świat Delii się wali, a jedynym ratunkiem wydaje jej się wyjazd do Londynu, gdzie czeka na nią Emma, jej najlepsza przyjaciółka. 
 
Od samego początku główna bohaterka wzbudziła mój podziw. Mimo że Paul ją tłamsił i formował jak plastelinę pod swoje wymagania, to w sytuacji tak krytycznej, jak poznanie prawdy o kłamstwach długoletniego partnera, ona zachowała klasę. Nie było histerii, krzyków, płaczów i sztucznych dramatów. Popłynęły łzy, ale i tak poradziła sobie świetnie. Zrozumiałam, że mam do czynienia ze świetną, dobrze wykreowaną kobietą, która jest w stanie pokazać wszystkim facetom, na co ją stać. Mimo że jej życie się rozpada, ona po każdym kolejnym upadku podnosi się i dzielnie idzie naprzód. Ma w sobie dość siły, by wylądować w samym sercu stolicy Anglii, znaleźć pracę i poradzić sobie z trudnym zadaniem, jakie nieoczekiwanie stawia przed nią tajemniczy Adam. Delia to kobieta pełna werwy, uroku, samozaparcia i odwagi. Wyróżnia się z tłumu nie tylko swoimi rudymi włosami, ale i temperamentem. Czystą przyjemnością jest towarzyszenie jej podczas tej szalonej batalii na polu uczuciowym i zawodowym.

Cały czas coś się dzieje, nie ma chwili na nudę. Autorka po raz trzeci dała mi zasmakować prawdziwego brytyjskiego klimatu, a co więcej – zaserwowała znów ogromną dawkę angielskiego humoru, który ja tak bardzo uwielbiam! Polecam kobietom, które potrzebują fajnej historii z rezolutną bohaterką, która relaksuje i bawi jednocześnie. 

Leave a comment



Magia słowa

2 lata ago

Książka, której jeszcze nie przeczytałam, a dwie inne powieści owszem. Myślę, że jak dopadnę tą, to też się nie zawiodę. 😉

bastcilk doptb

1 rok ago

Dead written articles, Really enjoyed studying.

Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia