Jeszcze nigdy strach nie był tak namacalny

Rozerwanie pomiędzy dwoma światami, dwoma mężczyznami, matką a ojcem.

Tytuł: Nic oprócz strachu
Autor: Magdalena Knedler
Wydawnictwo: Czwarta Strona

Trudności niemalże nie do pokonania. Trudne wybory i brak czasu dla siebie i uporządkowania własnych myśli – z tym zmaga się główna bohaterka, komisarz Anna Lindholm, Polka mieszkająca w Szwecji ze swoim mężem Vidarem i gosposią Lempi. Po wpakowaniu za więzienne kraty mordercy o pseudonimie Narcyz obok dzieją się tragedie, które wpływają znacząco i negatywnie na jej losy. Podziwiam determinację, z jaką udaje się tej kobiecie zwyciężać wszystko mimo wielu ran. Wiele osób na jej miejscu po prostu by odpuściło i się poddało.

Na początku tej historii widzimy wypadek, z którego ledwo w całości wychodzi Anna ze swoim mężem, mąż jednak nie do końca, ponieważ zostaje sparaliżowany od pasa w dół i spędzi całe życie na wózku. Przez chłodne podejście uczuciowe i emocjonalne Anna ucieka od męża, zdając sobie sprawę, że zakochała się po raz drugi w swoim koledze z pracy, Ingvarze. Problemy małżeńskie i rodzinne próbują co rusz wyprowadzić Annę z równowagi, ale ona dzielnie walczy ze wszystkim.

Wiele w tej książce dotyczy życia prywatnego Anny Lindholm. Zawiera ona dość długie opisy, często o wiele dłuższe od samych dialogów, z czym ostatnio spotykam się rzadko. Może to i dobrze, w końcu powieść ma wciągać i skupiać wszystkie szczegóły będące w danej chwili istotne. Bardzo spodobał mi się pomysł stworzenia historii Polki mieszkającej w Szwecji – jest to coś nowego, oryginalnego. W mojej głowie powstały dzięki temu dwa różne światy: ten w Szwecji i ten w Polsce, w jej rodzinnym domu w Helu. Szwecja mi się kojarzyła ponuro, a Polska całkiem odwrotnie, mimo że rozwój akcji następuje właśnie w Helu.

Do czego może prowadzić zazdrość? W życiu codziennym można by się nad tym zastanawiać bez końca. Niestety z zazdrości można kogoś nawet zabić. Tylko po co? Czy bohaterowie w tej książce kierujący się zazdrością i nienawiścią są w stanie doprowadzić do śmierci ukochanej osoby?

Skoro ja z nim nie będę, to żadna z nim nie będzie.

Nie spotkałem się jeszcze w wydanych ostatnio polskich książkach z nawiązaniami do sztuki, które mają być pewnymi wskazówkami w sprawie morderstw. Te nawiązania mnie zaintrygowały, próbowałem szukać w nich jakiegoś znaczenia motywów zbrodni, ale zostały one nieźle utajone do ostatnich stron.

Gdy reklamuje się nową powieść Magdaleny Knedler, ciągle używa się nagłówka Polska Camilla Lackberg. Dla mnie Magdalena i Camilla to zupełnie dwie inne autorki, a jedynym ich podobieństwem jest Szwecja i główna przyczyna morderstw, być może inspirowana jedną z części Czarnej Serii Camilli. Mimo wszystko widzę tu pewną odrębność twórczą. Czegoś takiego na polskim rynku nie było i bardzo mnie cieszy, że powstaną jeszcze dwie części, na które czekam z niecierpliwością, bo pewnie trudno będzie o coś równie ciekawego i zaskakującego.

czwarta-strona

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia