Pustelnia parmeńska

Czasami zastanawiamy się: dlaczego ja? Co takiego uczyniłem, że los mnie tak pokarał? Innym razem: skąd to szczęście? Jak to możliwe, że Bóg mi wybaczył i pozwolił zaznać radości ducha? Te pytania i wiele innych toczą się po naszych myślach. Jednakże jak to jest z tą Pustelnią parmeńską?
 
Tytuł: Pustelnia parmeńska
Autor: Stendhal
Wydawnictwo: MG
 
Fabrycy del Dongo to młody szlachcic, który dopiero rozpoczyna swoje salonowe życie. Jest szczeniakiem będącym prawdziwą zmorą swojej rodziny. Ale… jak to było na początku? Zacznijmy od tego, że jest niekochanym synem numer dwa. Matka i ciotka niewiele mogą zdziałać. Ojciec w ogóle się nim nie interesuje, chociaż ten ma wielkie możliwości. Inteligentny i bystry, bardzo emocjonalny. Można by zrobić z niego prawdziwego bohatera na miano herosa, ale ojciec i starszy brat mówią stanowczo: nie.
 
Wtedy wpada on na głupi pomysł ucieczki do wojska Napoleona, który w Europie niewiele ma już do powiedzenia. I tu się zaczynają schody, bo kiedy wraca, niestety, ma same kłopoty. Ojciec z bratem powiesili nad nim kata. Jedynym ratunkiem jest ciotka, hrabina Sanseverina, która kocha go jak… dziecko, a potem młodego mężczyznę. Mała niedogodność? Skądże znowu! Kazirodztwo? Nie. Nawet nie zaczęli się spotykać w ten sposób. To prawdziwa miłość kobiety do dojrzewającego chłopca. Szkoda tylko, że Fabrycy nie potrafi kochać.
 
Kreacja bohaterów jest wyśmienita. Uwielbiam hrabinę, Hrabiego Mosca oraz Fabrycego. Postacie są genialne. Każdy ma określone cechy charakteru, które dominują nad innymi. Piękna i niezależna? Uczciwy i mądry, lecz szalenie zakochany? Nierozważny i wciąż uczący się życia? Każdy inny, każdy ma to coś. Coś, co nadaje charakter całej powieści. Jeśli szukacie prawdziwych bohaterów, prawdziwego życia i postaci czarujących swym wdziękiem i okrucieństwem, to idealnie trafiliście!
 
Miejsc akcji jest sporo. Od jednej mieściny do drugiej. Inne państwa, okolice, wsie, miasteczka. Oj, czego tam nie ma. Ale w każdym z nich dzieją się cuda. Akcja mknie naprawdę szybko. Owszem, są rozpiski, ale one są największym atutem tej powieści.  Zacznę może od tego, że sama książka składa się z dwóch tomów, które tutaj są w kompakcie. I tu zaczyna się bajka. Pierwsza część to historia niczym o nastoletnim królewiczu, który ma kłopoty rodzinne. Nie potrafi sobie z nimi poradzić. Skazany na banicję biega od jednych drzwi do drugich, szukając ratunku. Jak to młodzież ma w zwyczaju, ma on wiele problemów. I to mi się podoba. Od samego początku rzucony w wielkie bagno, z którego nie potrafi wyjść. Uchodzi z życiem cudem (!), by jego miłość do ciotki wzrosła (!). Paradoks! I to jest właśnie w tym najlepsze! To, co się wyprawia na dworze królewskim, starania hrabiny, a potem dodatkowo hrabiego, i on, Fabrycy, w trójkącie miłosnym, gdzie prawdziwe uczucia są ukrywane! Ach! Czujecie te emocje? A to dopiero pierwszy tom. Drugi, ojejciu (!), drugi jest sto razy lepszy! W pierwszym wiele rzeczy się ciągnęło i dłużyło, czasami miałam nieco dość, ale to wszystko było tak ważne z punktu całej fabuły, że kiedy dotarłam do kolejnej części, wiele zrozumiałam. Kreacja bohatera, jego charakteru na przestrzeni lat ujawniła się w pełnej krasie. Fabrycy już nie był niedoświadczonym młokosem. To młody mężczyzna, który w końcu wie, czego chce, i zna sposób, by do tego dążyć. Psychologiczny portret bohaterów jest tak wyśmienicie rozegrany na przestrzeni czasu, że oczy bieleją. Jestem zauroczona, zachwycona, wciągnięta na całego!
 
Podsumowując, jeśli jesteś osobą lubiącą dobre, wyśmienite wręcz klasyki, to wpadłeś jak śliwka w kompot. Dlaczego? Jeszcze nie wiesz? Toć mistrz uczuć, emocji i psychologii! Nic, tylko czytać! Gorąco polecam!
 

http://www.wydawnictwomg.pl/

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia