Dusza potwora

Pytanie do ludzi dorosłych: pamiętacie, jak to jest być nastolatkiem? Atrakcyjną, młodą osobą, która ma swoje idee i marzenia? Na pewno pamiętacie. Pamiętacie tę radość z życia, plany na przyszłość, marzenia i całkowity brak odpowiedzialności. A teraz nagle to wszystko znika. Wypadek i śmierć – dwa słowa zmieniają całe wasze dotychczasowe życie. Meg i Susan tracą w wypadku samochodowym rodziców. Susan ledwie przeżyła zderzenie dwóch samochodów i jest niepełnosprawna. Siostry trafiają pod opiekę swojej ciotki Ruth. Na początku czują się tam dobrze, ale nagle coś się zmienia… Kim tak naprawdę jest Ruth? Co widział David, gdy odwiedzał swoich sąsiadów? Czy dziewczęta mają jeszcze szansę na normalne życie?

 Tytuł: Dziewczyna z sąsiedztwa
Reżyser: Gregory Wilson



Dziewczyna z sąsiedztwa jest filmem, który od iluś już lat pojawiał się w dyskusjach moich znajomych, wypracowaniach na lekcjach polskiego i w internecie. Wielokrotnie chciałam go obejrzeć, ale zanim to zrobiłam, zapominałam o jego istnieniu, by za jakiś czas znowu sobie przypomnieć. Tym razem zaczęłam go oglądać, gdy tylko przypadkowo trafiłam na wzmiankę o nim w internecie. Byłam niesamowicie zaintrygowana. Tak naprawdę nie wiedziałam do końca, o czym jest, jednakże bardzo poruszał moich znajomych, co znaczyło, że musi być w jakiś sposób wyjątkowy. Czy dobrze zrobiłam, ufając kolegom? 
 
Jest to historia oparta na faktach. Całe życie unikałam takich filmów, a teraz zmieniłam swoje zdanie na ich temat i poznaję ich coraz więcej. Jest to thriller, który w normalnych warunkach nie przestraszyłby mnie. Ale to nie są normalne warunki… Ta cała opowieść zdarzyła się w realnym życiu. Takie osoby jak Ruth, Meg i Susan istniały, dzięki czemu cała produkcja nabiera innego znaczenia. Jest to film, który – gdy go oglądamy – wydaje się całkowicie zmyślony. Otóż kolejna historia napisana po to, by nas przerazić. Tak działa kinematografia i nie tylko ona. Jednak nadszedł moment, w którym opowieść się skończyła, i wtedy uświadomiłam sobie, o czym naprawdę jest i jak bardzo mną wstrząsnęła. 
 
Zapewne wiele osób zarzuci jej brutalność, która nic nowego nie wnosi do naszego życia. Cierpienie i tortury występują w filmie systematycznie, ale mają bardzo ważną funkcję. W pewnym momencie uświadomiłam sobie, że jest to rzeczywiste – i to mnie przeraziło. Horror sprawia, że boimy się, ale tylko przez moment, ewentualnie noc. Jest to tylko wytwór naszej wyobraźni. Dziewczyna z sąsiedztwa sprawia, że gdy tylko przypomnę sobie o tym filmie, od razu czuję mdłości, strach i nie wiem, co ze sobą zrobić. Zawsze myślałam, że ból psychiczny ma większą moc od tego fizycznego. Wielokrotnie czytałam sentencje, które zwracały uwagę na psychikę człowieka. Nigdy nie przeżyłam mocnego bólu fizycznego. Ta produkcja sprawiła, że zaczęłam zastanawiać się nad tezą wytrzymałości fizycznej i psychicznej. Nie wiem, czym jest prawdziwy ból, ale za to widziałam, co przeżyła Meg. Mam wątpliwości, czy ja bym dała radę. 
 
Moją uwagę przykuł charakter głównego bohatera – Davida. Chłopiec jest narratorem całej opowieści. Jego osobowość jest bardzo rozbudowana. Można zauważyć, jak zmaga się z trudnościami i własnym sumieniem. Jest świadkiem rzeczy, o których chciałby zapomnieć. Co powinien zrobić? Niesamowitą psychikę ma również Meg, która stała się dla mnie kimś w rodzaju autorytetu. I nie mam tu na myśli naśladowania jej, ale ogromny szacunek. Poza tym muszę zwrócić uwagę na Ruth, która jest idealnym przykładem osoby chorej psychicznie i nieradzącej sobie w życiu.
 
Cały film jest opowieścią o okrutności niektórych ludzi, ale również uczy i ostrzega. Opowiada się nam historie o wymyślonych potworach, a tak naprawdę tymi potworami często są sami ludzie. Niepowodzenie, nałogi i niepohamowana zazdrość prowadzą do podjęcia nieodpowiednich decyzji i zatracenia się w sobie.
 
Cieszę się, że wreszcie obejrzałam Dziewczynę z sąsiedztwa. Nie jestem pewna, czy byłabym w stanie obejrzeć ten film jeszcze raz. Muszę się przyznać, że pisanie recenzji tej produkcji jest dla mnie bardzo trudne. Nie chcę wracać do tej historii, ale czuję, że powinnam pamiętać wiedzę, którą mi przekazała. Jeśli jesteście na tyle silni, by zmierzyć się z rzeczywistością, poznajcie ją.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia