Na krwawym szlaku…

W chwili gdy straci się wszystko, co najważniejsze, jest się w stanie zrobić naprawdę wiele, by to odzyskać. To właśnie poświęcenie i wola walki. W imię czegoś, kogoś… Czy można żyć bez tego, co nadaje sens każdemu kolejnemu dniu? Odpowiedź sama się nasuwa i wcale nie jest pozytywna. Dlatego też trzeba walczyć, dopóki nie brakuje siły. Bo tylko dzięki temu można przywrócić wiarę w to, że kiedyś znów będzie tak, jak dawniej.
 
Tytuł: Krwawy szlak
Autor: Moira Young
Wydawnictwo: Egmont
 
Saba i Lugh są nierozłączni od chwili urodzenia. Mimo że są bliźniakami, różni ich niemalże wszystko. Są jak dzień i noc. Pewnego dnia tajemniczy jeźdźcy porywają Lugh, a Saba jest gotowa zrobić wszystko, by tylko odzyskać swojego brata. Na swojej drodze poznaczonej cierpieniem spotyka grupę wojowniczek zwanych Wolne Jastrzębie, a także przystojnego Jacka. Pomagają jej wydostać się z piekła, w jakim się znalazła i razem wyruszają, by ocalić jej brata, któremu kończy się czas… Czy Sabie uda się pokonać wszystkie przeciwności? Czy znajdzie Lugh? 
 
Lubię opowieści o przetrwaniu czy poświęceniu. A zwłaszcza gdy pomiędzy akcję jest wpleciony wątek romantyczny. Dlatego też bez wahania sięgnęłam po Krwawy szlak, bo zaciekawił mnie od pierwszej chwili. A na dodatek zostały już wykupione prawa do ekranizacji tej książki. 
 
Zacznę od tego, że autorka miała rzadko spotykany sposób pisania. Brakowało znaków interpunkcyjnych, które zwykle oznaczały rozmowę. Na początku nie mogłam się przyzwyczaić i czytanie szło mi dość opornie, ale gdzieś  po setnej stronie tak się wciągnęłam, że nie zauważałam różnicy. Akcja pędziła w zawrotnym tempie, nie mogłam się oderwać. Ba, nawet nie chciałam, bo powieść była naprawdę dobra. Wart uwagi jest także świat wykreowany przez autorkę. Trudne warunki, nieprawdopodobne stworzenia i realia, w których nikt nie chciałby żyć.
 
Dużym plusem są także bohaterowie. Dobrze skonstruowani i wyraziści. Niektórzy mieli dość wybuchowe charaktery i ich słowne potyczki sprawiały, że fabuła stawała się jeszcze ciekawsza. Podobała mi się główna bohaterka – silna i uparta. Zdarzało się nawet, że to ona ratowała mężczyzn z opresji. Teraz w literaturze naprawdę rzadko można spotkać dziewczynę, która nie boi się podjąć ryzykownego wyzwania czy walczyć na śmierć i życie. Jej postać utkwiła mi w pamięci, tak samo jak Jack, który mógł poszczycić się nieco irytującym, ale ciekawym charakterem. 
 
Wątek romantyczny był interesujący. Jako że zarówno Saba, jak i Jack mieli dość wybuchowe charaktery, działo się naprawdę wiele. Z uśmiechem na twarzy śledziłam ich losy, a niektóre wymiany zdań pomiędzy nimi sprawiały, że chciało mi się śmiać. Wspomnę jeszcze o pomyśle z kamieniem serca, który bardzo mi się spodobał. Taki romantyczny dodatek. Szczerze mówiąc, jeszcze nigdy nie spotkałam się z czymś takim. 
 
Podsumowując, Krwawy szlak to świetna opowieść o poświęceniu i przetrwaniu w piekle, jaki mogą zgotować inni ludzie. Nie brakuje w niej niespodziewanych zwrotów akcji i walki o każdy kolejny dzień. Autorka bardzo dobrze sobie poradziła. Tak mocno się wciągnęłam w tę opowieść, że nawet się nie spostrzegłam, a już byłam na ostatniej stronie. Polecam każdemu, a zwłaszcza osobom, które lubią dystopijne klimaty i silnych bohaterów, którzy nie wahają się poświęcać własnego życia. Naprawdę warto sięgnąć po tę książkę.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia