Toksyczny dotyk

Jest kraina, w której ludzie wierzą w bóstwa. W potężnego Daega władającego za dnia oraz jego żonę Naeht, mroczną władczynię ciemności, która swoim podstępem zdobyła cały świat. Jest jeszcze Daunen, owoc związku tych bóstw, która ma władzę nad życiem i śmiercią. Ludzie wierzą, że jej duch powraca jako znak nadziei dla królestwa.
 
Tytuł: Córka zjadaczki grzechów
Autor: Melinda Salisbury
Wydawnictwo: Zielona Sowa

Twylla jest wybranką bóstw, Daunen wcieloną, która ma poślubić księcia i razem z nim panować nad Lormere. Tyle że jest jednocześnie bronią w rękach obecnej królowej. W jej skórze tkwi trucizna, która sprawia, że zwykły człowiek umiera w chwili, gdy Twylla go dotknie. Jest przeklęta. Skazana na życie w zamknięciu. I straszliwie samotna. Jedynie jej nowy strażnik, Lief, dostrzega w niej zwykłą dziewczynę, a nie śmiertelną broń. Tyle że niektórych rzeczy nie powinno się wyjawiać, zwłaszcza na dworze, gdzie panuje okrutna królowa zdolna do wszystkiego.

Na samym początku obawiałam się, że Córka zjadaczki grzechów będzie podobna do Dotyku Julii, ponieważ w obydwu książkach pojawił się motyw zabijania samym dotykiem. Ale okazało się, że te dwie książki są od siebie zupełnie różne. Córka zjadaczki grzechów jest jak mroczna baśń pełna starożytnych bóstw i zgrabnie utkanych kłamstw.

Autorka bardzo sprytnie sobie wszystko obmyśliła i w efekcie wciąż mnie zaskakiwała. Wprowadzała w błąd, dawała pozorne poczucie, że wszystko pójdzie w dobrą stronę, pozwalała przywiązać się do niektórych postaci. I wyszło na to, że sama wpadłam w pułapkę zastawioną na główną bohaterkę. W życiu bym się tego nie spodziewała. A do tego ten mroczny klimat, który dodawał książce uroku. Te całe bóstwa, upadłe królestwa czy nawet toksyczny dotyk głównej bohaterki. Trzeba przyznać, że Melinda Sailsbury miała naprawdę dobry pomysł i ta książka ma w sobie potencjał.

Bohaterowie byli mocną stroną tej powieści. Od samego początku polubiłam główną bohaterkę. Twylla na początku była posłuszna i ślepo ufała królowej, choć skrycie ją nienawidziła. Ale w trakcie przeszła przemianę w silną i zdecydowaną kobietę. A to za sprawą Liefa, który zaczął widzieć w niej zwykłą dziewczynę, a nie trującą maszynę do zabijania. Był bardzo zaskakującą postacią. Miał wiele twarzy i tak naprawdę nie było wiadomo, czego się po nim spodziewać. Warty uwagi był także Merek – książę, który całe życie spędził w pałacu i obciążało go wielkie brzemię.

Wątek romantyczny był bardzo ciekawie obmyślony. Przez część książki zastanawiałam się, jak autorka sobie z tym poradzi. Miałam obawy, że się zawiodę, ale było o wiele lepiej niż sądziłam. Świetnie jej wyszło opisanie zakazanej miłości, która nigdy nie powinna się wydarzyć. Ale nie mogło się obejść także bez kłamstw i tajemnic, bo w końcu na królewskim dworze pewnych rzeczy nie powinno się ujawniać…

Chciałabym zwrócić uwagę także na zakończenie. Początek książki nieco się wlekł, ale ostatnie strony były jak emocjonalny rollercoaster. Wyszły na jaw wszystkie kłamstwa, intrygi i tajemnice mrożące krew w żyłach. Niektórych rzeczy wprost nie dało się przewiedzieć. Byłam bardzo zaskoczona. To wprost genialne posunięcie ze strony autorki – po skończeniu chciałam więcej i więcej.

Podsumowując, Córka zjadaczki grzechów to mroczna opowieść pełna kłamstw, intryg i żądzy władzy. Nie brakuje w niej zaskakujących zwrotów akcji, mrożących krew w żyłach tajemnic i zakazanej miłości, która nigdy nie powinna się zdarzyć. Jestem pod dużym wrażeniem tej książki, ponieważ autorka bardzo sprytnie wszystko sobie obmyśliła. Nigdy nie było wiadomo, co się stanie, a zakończenie wprost wbijało w fotel. Jeśli miałabym opisać tę książkę jednym zdaniem, powiedziałabym, że to jedno wielkie i zgrabnie utkane kłamstwo. Ta książka może być idealna dla osób lubiących fantastykę. Ta książka na długo zostaje w pamięci. Ale uważaj. Ty też możesz wpaść w pułapkę!

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia