Uwięzieni

Miłość jest jak więzienie. Zniewala i odcina człowieka od rzeczywistości. Nie ma ratunku dla tego, kogo ogarnie. A nieodwzajemniona miłość? A miłość, która musi patrzyć z zazdrością na ukochaną osobę okazującą swe uczucie komuś innemu? A miłość, która jest zwodzona i choć wie, że zostanie zraniona, to nadal trwa przy swoim?



Uwięzieni
 
Pokonałeś marzenia
Wolę silną osłabiłeś
Smutek serca zaszczepiłeś
Pragnień niespełnionych
 
Jakże jest ograniczona
Wolność moja sercem Twoim
Jakże Ty z okowów serca
Wyrwać się zdołałeś z myśli?
 
Czemuś pojmał mnie mój książę?
Czemuś mnie uwięził w bólu?
Czyż tortury me sromotne
Jej uśmiechem wieńczą Cię?
 
Czy to ona rozkazała
Poddać mi się woli Twej?
Czy z mej władzy się wyrwawszy
Ciemiężeniu się oddałeś jej? 

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia