W świecie pełnym testów

Przyszłość to bardzo interesujący temat dla człowieka. Od wieków kolejne pokolenia ludzi zadają sobie pytania: Co przyniesie jutro? Jak będzie wyglądać nasza przyszłość? Trzeba przyznać, że ten wątek ostatnio często jest podejmowany przez pisarzy oraz filmowców. Co prawda większość z tych wizji nie wróży nam świetlanej przyszłości, ale miejmy nadzieję, że jednak istnieje dla nas jakaś nadzieja.

 

Tytuł: Testy 
Autor: Joelle Charbonneau
Wydawnictwo: YA!

Joelle Charbonneau również zafascynował temat przyszłości i losów ludzkości, czego wynikiem jest napisana przez nią książka Testy. Opowiada losy Ziemi po Wojnie Siedmiu Faz, w której, aby przetrwać, Zjednoczona Wspólnota podzieliła społeczeństwo na kolonie. Najważniejszymi postaciami dla przetrwania ludzkości byli absolwenci uniwersytetu. Aby dostać się do tego elitarnego grona, musieli być najlepszymi z najlepszych, a przede wszystkim zdać testy w centrum egzaminacyjnym.

Główną bohaterką książki jest Malencia Vale, inaczej Cia. To inteligentna, odważna i sprytna dziewczyna. Nic więc dziwnego, że chce, aby wybrano ją do testów. Jej największym marzeniem jest, tak jak w przypadku jej ojca, studiowanie na uniwersytecie. Trudno nie zwrócić uwagi na pewne aspekty jej osobowości, które zaczerpnięte są z głównej bohaterki Igrzysk śmierci. Niestety, głównie przez ten zabieg wypada w tym porównaniu naprawdę blado. Po małych zawirowaniach dziewczyna zostaje wybrana, a razem z nią paru innych znajomych z kolonii Pięciu Jezior. Cia będzie musiała zmierzyć się z samą sobą oraz konkurentami, aby przetrwać.

Nie jestem pewna dlaczego, ale naprawdę wiele spodziewałam się po tej książce i czekałam na moment, kiedy będę mogła przeczytać ją i zweryfikować swoje odczucia. Może to przez natłok pozytywnych recenzji na blogach, a może przez potrzebę poznania kreatywnej antyutopii? Jedno wydaje się pewne, ciekawość to pierwszy stopień do piekła. W tym przypadku czytelniczego…

Niestety, bardzo się zawiodłam. Podczas czytania ze strony na stronę miałam nadzieję na to, że jeszcze stanie się coś, dzięki czemu zmienię swoje zdanie, ale niestety książka się skończyła, a mnie pozostał nieprzyjemny posmak rozczarowania.

Sama koncepcja Testów była dobra i obiecująca, ale mam wrażenie, że autorka nie wykorzystała swojej idei. Spójrzmy prawdzie w oczy, część pomysłów wydaje się jawnie inspirowana, a druga część, choć z niezłym potencjałem, całkowicie niewykorzystana. Przez to akcja była przewidywalna aż do bólu, bohaterowie płascy jak kartki papieru, a jakakolwiek chęć sięgnięcia po kolejny tom nie miała racji bytu.

Czytając Testy, nie mogłam wkręcić się w przedstawiony świat. W ogóle nie pochłonął mnie. Brakowało większej liczby dialogów, dzięki którym moglibyśmy poznać lepiej bohaterów. Jeśli już się pojawiały, to były krótkie. Całość dopełniał zbyt prosty język, przez który w wielu momentach bohaterka zaprzeczała sama sobie.

Od dawna nie miałam tak złej opinii na temat męskiej postaci. Thomas zachowywał się tak przewidywalnie, jak tylko można. Zaskoczył mnie tylko w jednym momencie, ale niestety, to nie zdołało zmienić zdania, jakie wyrobiłam sobie na jego temat. Wszystkie jego zachowania i cechy sprawiły, że był po prostu bezbarwny.

Cały wątek miłosny między Thomasem a Malencią niczym mnie nie zaskoczył i jedyne, co można o nim powiedzieć, to to, że istniał. Wszystkie sytuacje były schematyczne i banalne. Tyle i aż tyle można na ten temat powiedzieć.

Niestety, cały świat Joelle Charbonneau jest nijaki. Nie da się w nim zatracić i ani razu nie miałam wrażenia, że te postacie naprawdę żyją. One istniały tylko na kartkach powieści i za nic w świecie nie mogły się stamtąd wyrwać. A każdy czytelnik oczekuje czegoś zupełnie innego od książki, która trafia w jego ręce.

Rzadko skreślam książki z takim zdecydowaniem, jednak już teraz jestem pewna, że dalsze czytanie to strata czasu. Niestety kolejny raz mogłam się przekonać, że ładna okładka, szum wokół książki i interesujący opis niekoniecznie oznaczają to, że fabuła oraz bohaterowie będą tacy, jak sobie wyobrażam, i najzwyczajniej w świecie mogę mieć zbyt duże wyobrażenie na temat utworu. Oczywiście nie napiszę wam, żebyście nie sięgali po Testy. Nie wiem, jakie są wasze gusta, być może wam spodoba się właśnie to, co mnie nie urzekło. Choć wątpię.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia