Ofiara losu

Do czego może doprowadzić alkohol? Do znęcania się nad dziećmi, do szydzenia z nich, do zniszczenia psychiki na całe życie. Alkoholicy nie cofają się przed niczym, są chorzy, fascynuje ich to, co złe, i chcą więcej, i więcej.

 

Tytuł: Ofiara losu
Autor: Camilla Lackberg
Wydawnictwo: Czarna Owca
Po bardzo udanej części, jaką jest Kamieniarz, czas na czwartą część przygód z policjantami z komisariatu w Tanumshede. Część ta opowiada o dwóch różnych zabójstwach. Gliniarze nie mają w co włożyć rąk, a motywy zbrodni są bardzo tajemnicze. Na początku książki pojawia się nowa postać, Hanna. Nowa policjantka wspólnie z Patrikiem i jego kolegami pracują nad zagadką dotyczącą zabójstw w dziwnych okolicznościach: śmierć w samochodzie z powodu przepicia i ran na ustach czy wewnątrz jamy ustnej. Dość ciekawie zostało to opisane, w swoim krótkim dwudziestoletnim życiu nie słyszałem jeszcze w realnym świecie o takim przykładzie morderstwa.
 
Przerywnikiem w tej sytuacji jest kręcenie reality show, w którym grupa młodych osób zachowuje się skandalicznie tylko dla pieniędzy i frajdy, tj. używek, seksu, obelg i kłótni. W czasie trwania tego show ginie jedna dziewczyna – Lillemore zwana Barbie. Co stoi za jej morderstwem, kto i jakie miał powody, by ją usunąć?

 

Jak zapewne w każdej części, jest wzmianka o życiu prywatnym Patricka i Eriki. Za sześć tygodni mają się pobrać, jednakże natłok obowiązków sprawia, że Erica boi się, że nie zdąży wszystkiego przygotować na czas. A wszystko to ze względu na przyjęcie do domu swojej siostry Anny, która po zabiciu męża (we własnej obronie, przez co nie została skazana) trafiła pod jej opiekę. Anna, jak i inne osoby po traumatycznych przeżyciach, wpada w depresję. Nic ją nie interesuje, nie chce namówić się na psychologa. Czy siostra będzie w stanie wyprowadzić Annę z tego? 

Nie mogę również zapomnieć o Mellbergu, który próbuje pokazać swoją wyższość przez to, że jest szefem, choć do policjantów z górnej półki to on nie należy. Jednak w tej części trochę jakby odpuścił. Dzięki opowieściom z jego życia zauważyłem, że nie jest taki zły i można go nawet trochę polubić.

Aż napiszę: NIESTETY, ale ta pozycja jest bardzo przewidywalna. Znacznie różni się od Kamieniarza. Może to taki przerywnik po bardzo dobrej części, może to goniące terminy. W końcu Lackberg po roku wydała tę część. Ofiara losu sama w sobie nie jest zła, pod koniec są świetnie dawkowane emocje, ale brakowało mi tego napięcia, tego zastanawiania się, co będzie dalej, ile osób jest zamieszanych w to wszystko. Jednak od początku można się domyślić, kto stoi za morderstwami. Trochę szkoda, ale tak czy inaczej Camilli nie ujmuje dobrego pisarstwa.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia