Przeprowadzka, która zmieni wszystko…

Margo Cook to zwyczajna nastolatka. Pewnego dnia przenosi się razem z rodzicami z Nowego Jorku do miasteczka Wolftown położonego w głębi olbrzymiej puszczy. Od przeprowadzki dręczą ją koszmary, w których ucieka przez las przed groźnym prześladowcą. W szkole poznaje lekko zwariowaną Francuzkę Ivette Reno oraz intrygującego outsidera Maksa Stone’a. Jaki mroczny sekret skrywają Maks i Wolftown? Czy sny Margo mają z tymi zagadkami jakiś związek? Być może poznamy odpowiedź, gdy na niebie pojawi się księżyc w pełni…

 
Tytuł: Wilk
 Autor: Katarzyna Berenika Miszczuk
Wydawnictwo: W.A.B.
 
 

 

Powieść Wilk to debiut literacki Katarzyny Bereniki Miszczuk, który napisała w wieku 15 lat. Został on wydany trzy lata później i dla mnie okazał się nie aż taki zły, jak sądziłam.
 
Gdy przeczytałam opis tej książki, to od razu skojarzyła mi się ona ze Zmierzchem Stephanie Meyer. I to nie powinno dziwić, ponieważ mamy dziewczynę, która się przeprowadza do jakiejś zapyziałej dziury, jej niezadowolenie tym faktem, poznanie mrocznego, pełnego tajemnic chłopaka oraz innego świata, w którym nie rządzą wampiry, a wilkołaki.
 
Styl pisania autorki pozostawia wiele o życzenia, ale nie liczyłam na coś powalającego, bo w końcu pisała to jako nastolatka i udało jej się stworzyć coś, co nie jest złe, więc język to chyba najmniejszy problem (oczywiście pomijając powtórzenia, które mogą być czasami naprawdę irytujące).
 
Coś, co mi się podobało w tej książce, to bohaterowie. Zawsze uwielbiam, gdy główna postać jest waleczna, twarda i nieustępliwa. Dąży do tego czego chce, a przede wszystkim WIE czego pragnie. Taka jest Margo i za to ma ogromny plus. Nudzą mnie bohaterki, które przez 3/4 powieści nie wiedzą, co mają zrobić, prowadzą wewnętrzne monologi nieprowadzące do niczego. Rozumiem, że na początku książki tak może być, ale z czasem sytuacja powinna się polepszać, a nie odwrotnie.
 
Co do Maksa, to też nie mam większych zastrzeżeń, bo on spełnia wszystkie kryteria głównego bohatera powieści dla nastolatek. Jest tajemniczy, niedostępny i szorstki acz w głębi duszy wrażliwy – tak w skrócie można go opisać. Ta postać niczym się nie wyróżniła i jakoś szczególnie nawet nie zdobyła mojego serca.
 
Jako wisienkę zostawiłam sobie Ivette, z którą zaprzyjaźnia się Margo. Jest taką osobą, jaką zawsze chciałam mieć za przyjaciółkę. Lekko zwariowana, ale bezkompromisowa dziewczyna – przeciwieństwo Margo – przyciąga jak magnes.
 
Podsumowując, ta książka może nie należy do ambitnych, a język powieści odbiega od pięknego stylu pisania, ale pozycja ta to nie tomik poezji tylko coś, co czytamy aby miło i przyjemnie spędzić czas. I Wilk odgrywa tę rolę. Wręcz pochłaniamy, pożeramy tę książkę i nie wiemy, kiedy zdążyliśmy ją przeczytać.
 
Powieść polecam oczywiście nastolatkom, bo przecież do nich jest skierowana, ale też osobom, które szukają miłej, typowej, lekkiej powieści na długi zimowy wieczór.

 

Proszę, zatrzymaj czas,
byśmy przeżyli to jeszcze raz,
Niech znów śpiewa dla nas las,
proszę, zatrzymaj czas…

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia