Co tak naprawdę się zdarzyło?

Dawno, dawno temu… Tak naprawdę to nie było aż tak dawno, bo w 1900 roku. Odbyło się wtedy sławetne wesele. Poeta Lucjan Rydel brał ślub z Jadwigą Mikołajczykówną. To był pewnego rodzaju symbol. Lucjan – inteligent, Jadwiga – chłopka. Połączenie, które w tamtych czasach było naprawdę rzadko spotykane. Na tym weselu znajdował się też pewien pisarz i malarz, który dokładnie wszystko zapamiętywał, by następnie móc opisać to wydarzenie. Jak postanowił, tak zrobił. Sztuka została wystawiona rok później, wzbudzając kontrowersje. Co się zdarzyło na tym ślubie? Co czujne oczy pisarza zaobserwowały?

 
 
 
Tytuł: Wesele
Seria: Arcydzieła literatury polskiej
Autor: Stanisław Wyspiański
Wydawnictwo: Zielona Sowa
 
 
Stanisław Wyspiański kojarzy mi się z moją szkołą podstawową. Jest jej patronem, a moja podstawówka bardzo dbała o to, żebyśmy zdawali sobie z tego sprawę i pielęgnowali tradycję. Co prawda z najsławniejszą jego sztuką – Weselem – zaznajomiłam się dopiero pięć lat później. Lecz mimo to już wcześniej znałam biografię pisarza, a przede wszystkim jego obrazy, które zdobiły szkołę. Wielokrotnie sama wzorowałam się na nich i pilnie przyglądałam się każdemu nawet najmniejszemu szczegółowi. Jakbyście mnie zapytali, co najlepiej zapamiętałam, to odpowiedziałabym wam, że fakt, iż Wyspiański miał uczulenie na farbę olejną, dlatego większość jego dzieł została namalowana za pomocą pasteli. Uważam, że to całkiem ciekawe wspomnienie. Twierdzę, że Wyspiański był wybitnym malarzem. Czy z pisarstwem jest tak samo? 
 
Kiedy usłyszałam, że to opis prawdziwego wesela, miałam mieszane uczucia. Nie byłoby nic w tym dziwnego, gdyż to nie jedyny pisarz, który opisywał wydarzenia, w jakich brał bezpośredni udział. Takich jak on jest o wiele więcej. Na pewno niejedna osoba chciała dowiedzieć się, co się działo na tak sławetnym weselu. Wyspiański ukazał to, jednakże sposób, w jaki to zrobił, do dzisiaj wywołuje dyskusje na ten temat. Artysta skupił się przede wszystkim na wadach osób znajdujących się na tej uroczystości. W karykaturalny sposób przedstawił wszystkie niedoskonałości gości. Można go bronić, mówiąc, że chciał zmotywować do poprawy i walki, ukazać społeczne problemy. On, jak również jego żona, dokładnie obserwował wszystkie zdarzenia. Nie zmienia to faktu, że dużo osób ma złe zdanie o tej książce ze względu na okrutne potraktowanie przez Wyspiańskiego swoich przyjaciół. Na niektórych bardzo odbiło się wystawienie tej sztuki.
 
Wyspiański do Wesela wprowadził wątek fantastyczny, który spodobał mi się. Niektórym gościom zaczęły ukazywać się zjawy mające jakieś powiązania z danych bohaterem. Uważam to za ciekawy pomysł, który bardzo ubarwił książkę i miał głębszy sens. Paranormalne istoty zwracają uwagę na wady, lecz robią to w sposób, który nie wykreśla możliwości poprawy. Przynajmniej do czasu… Część z tych zastrzeżeń jest uniwersalna i można odnieść je do normalnego życia. Pozwalają na zobaczenie ludzkich lęków, które przez wieki nie zmieniły się. Ten topos zrobił na mnie dobre wrażenie i pozwolił na pewne usprawiedliwienie autora. 
 
Tematyka dramatu była bez wątpienia w ówczesnych czasach bardzo istotna. Motywowała ludzi do walki i zastanowienia się nad swoją sytuacją. Mimo że nie odebrałam zbyt dobrze Wesela, twierdzę, że jest uniwersalnym tekstem, choć w zły sposób przekazanym. Gdyby Wyspiański może inaczej ująłby to, miałabym inne odczucia, co do całej książki. W utworze możemy zauważyć wiele powszechnie znanych zjawisk przełomu XIX i XX wieku, na przykład chłopomanię.
 
Wesele bardzo mnie zawiodło i przyznaję, że niezwykle męczyłam się przy lekturze tej książki. Niestety oceniłam również Wyspiańskiego przez wcześniej przedstawiony fakt. Nie powinnam pochopnie wyrażać swojej opinii, ponieważ nie żyłam w tamtych czasach i nie wiem, czy jego postępowanie było niesłuszne. Jednak słyszałam wiele krytycznych zdań na temat realnego wesela i wystawienia sztuki na scenie, co ostatecznie zdecydowało o moim podejściu do lektury. Lecz mimo to uważam, że każdy powinien się z nią zapoznać.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 12 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia