Kaczki, gadające miecze i nordyccy bogowie, czyli nadchodzi Magnus Chase

Wyobraź sobie, drogi czytelniku, że jesteś bezdomny. Każdego dnia zastanawiasz się, czy będziesz miał co zjeść albo czy przypadkiem nie zamarzniesz pewnej zimowej nocy. Błąkasz się po ulicach dużego miasta w brudnych łachmanach, podczas gdy powinieneś, jak każdy normalny nastolatek, chodzić do szkoły. To twoja codzienność. Całe twoje życie. Ale pewnego dnia wszystko zmienia się w jednej chwili. Okazuje się, że jesteś dzieckiem nordyckiego boga. A twoim przeznaczeniem jest uratować świat… albo go pogrążyć. 

 
Tytuł: Miecz lata
Cykl: Magnus Chase i bogowie Asgardu (tom 1)
Autor: Rick Riordan
Wydawnictwo: Galeria Książki
 
 
Magnus Chase żyje na ulicach Bostonu. Jest sam od chwili, gdy zginęła jego matka. I wiecznie się ukrywa. Pewnego dnia okazuje się, że poszukuje go wujek Randolph – ktoś, przed kim matka zawsze go ostrzegała. Gdy próbuje go przechytrzyć, wpada prost w jego ręce. Wujek zaczyna opowiadać mu jakieś brednie o bogach Asgardu i jego dziedzictwie. Wszystko zaczyna układać się w całość, gdy do Magnusa powracają obrazy z przeszłości, a Boston zostaje zaatakowany przez ogniste stworzenia. Chłopak staje przed wyborem: życie niewinnych ludzi albo jego bezpieczeństwo. Ta decyzja może zaważyć na jego przyszłości. Bo czasami jedynym sposobem na rozpoczęcie nowego życia jest śmierć… 
 
Jestem wielką fanką Ricka Riordana, zwłaszcza za cykl pt. Olimpijscy herosi, którego już chyba nic nie może pobić. Nie mogłabym odpuścić sobie jego nowej książki, bo jeszcze nigdy nie zawiodłam się na czymś, co wyszło spod jego pióra. Miałam nadzieję, że ta powieść również będzie dobra.
 
I taka się okazała, a jakże inaczej! Po raz kolejny autor urzekł mnie barwnymi postaciami oraz humorem. Śmiało mogę stwierdzić, że tylko przy jego książkach aż tak bardzo się śmieję. Nie jestem w stanie zliczyć, ile razy podczas lektury wybuchałam śmiechem. A tytuły rozdziałów? Niektóre biły na głowę nawet te z Percy’ego Jacksona.
 
Bohaterowie byli świetnie wykreowani – barwni i z unikatowymi charakterami. Od samego początku polubiłam Magnusa. Jego specyficzny humor, zdolność do poświęceń czy łatwość z jaką wpadał w tarapaty. Był także sprytny i inteligentny, dzięki czemu udawało mu się wychodzić cało z opresji. Los ciężko go doświadczył, ale dostał szansę na nowe życie i świetnie ją wykorzystał. Polubiłam także Sam, dziewczynę o nietypowych zwyczajach, która nieraz pomogła Magnusowi. 
 
Ale najlepsze było to, że pojawiła się Annabeth we własnej osobie. Ta sama Annabeth Chase, którą tak dobrze znałam z cyklu o Percym Jacksonie i olimpijskich herosach. To w końcu kuzynka Magnusa. Ciekawa z nimi sprawa. Ona związana z Grecją, on natomiast z krajami skandynawskimi. Kto by pomyślał, że w jednej rodzinie może zdarzyć się taka różnorodność. W sumie to spotkałam się już z czymś takim, z taką różnicą, że to było rodzeństwo. 
 
Świat stworzony przez autora wydawał się ciekawy i intrygujący. Tym razem pojawiła się mitologia nordycka, której kompletnie nie znam. O greckiej czy rzymskiej mam jeszcze jakieś pojęcie, ale z tej nie wymieniłabym żadnego boga oprócz Thora, którego kojarzę z filmów. Miałam okazję poszerzyć swoją wiedzę i wreszcie dowiedziałam się, jak to było z tymi wikingami. 
 
Podsumowując, Miecz lata to powieść pełna humoru i akcji. Przybliża czytelnikowi mitologię nordycką i ciekawe fakty z nią związane. Bardzo spodobała mi się ta książka. Została napisana lekkim, pełnym humoru językiem. Nie jest może tak wybitna jak seria o greckich i rzymskich herosach, ale bardzo mi się spodobała. Rick Riordan to jeden z moich ulubionych autorów, więc nie zawiódł mnie i tym razem. Nie mogłam się odezwać nawet na chwilę. Jestem ciekawa kolejnego tomu tego cyklu. A wam z wielką chęcią ją polecę. Jeśli szukacie czegoś lekkiego i pełnego humoru, to Miecz lata jest idealny. 

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Join 13 other subscribers

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia