Joga – sposób na życie

Joga to praktyka, która staje się coraz bardziej popularna na całym świecie. Można powiedzieć, że jest modna, tak jak w wieku XX popularny był fitness. W dzisiejszych czasach jest to kolejna rzecz, która określa. Myślę, że każdy wie, czym jest joga, i słyszał o niej, ale nie można nazwać jej wyłącznie aktywnością fizyczną. To styl życia.

Tytuł: Yoga girl
Autor: Rachel Brathen
Wydawnictwo: Kobiece
Egzemplarz recenzencki otrzymany od: lovebooks.pl

Książkę napisała znana na całym świecie instruktorka jogi. Szczęśliwa mężatka, wkrótce także mama, mieszkająca na malowniczej wyspie o nazwie Aruba nad Morzem Karaibskim. Widząc zdjęcia z malowniczym krajobrazem i uśmiechniętą autorką, można by pomyśleć, że ma idealne życie, prawda? Lecz nie zawsze tak było.

Żeby pokochać to, co będzie, musisz pokochać to, co już było.

Rachel Brathen opisuje swoje trudne doświadczenia z dzieciństwa, czasu dojrzewania i z lat późniejszych. Na stronach książki towarzyszymy jej w drodze pełnej cierpienia, buntu i niepewności do odkrycia medytacji i jogi. Bardzo przy tym widać, że im bardziej wpuszczała do swojego życia praktykę tych dwóch starożytnych metod, tym stawało się ono pełniejsze, a ona bardziej świadoma i szczęśliwa.

Życie rzuca nam wyzwania, by pomóc nam wzrastać. Wszystko, co nam się przytrafia, dzieje się z jakiegoś powodu. Nie wycofuj się. Przyjmij złe momenty tak samo, jak przyjmujesz dobre.

Kiedyś nie lubiłam „mądrych sentencji”, uważając je za górnolotne, puste i niewiele warte słowa. Dzisiaj wiem, że jest inaczej. Ćwiczę jogę i zauważam, że zmienia się moje postrzeganie świata, który mnie otacza. Dostrzegam więcej niż dawniej i każdego dnia staram się być lepsza, dlatego dobrze rozumiem, co mówi w swojej książce Rachel. Jej rady są niesamowicie inspirujące, przydatne, a przy tym… jakże prawdziwe. Dodatkowo każdą z nich opiera na doświadczeniu ze swojego życia.

Wszyscy odpowiadamy za własne szczęście.

Yoga girl nie jest zwykłą fabularną powieścią ani wyłącznie autobiografią autorki. W każdym rozdziale znajduje się opowieść Rachel z innego etapu jej życia, a do tego w sposób tematyczny dołączone zostały inne elementy. Tak więc zdjęcia oraz szczegółowe opisy asan (pozycji jogi) są ściśle związane z treścią rozdziału i jego przekazem. Dodatkowo można znaleźć praktyczne wskazówki do codziennej praktyki jogi czy medytacji. Autorka dzieli się ciekawymi i zdrowymi przepisami na potrawy i koktajle. Wszelkie ważniejsze myśli skondensowane są w „Refleksjach pełnych miłości”, co wydaje mi się sercem tej książki. Dodając do tego klimatyczne i niesamowite zdjęcia, koniec końców mamy dobrze wydany poradnik, który można czytać, ale też oglądać z zachwytem.

Wspomnienia z życia Rachel Brathen opowiedziane z perspektywy jej teraźniejszości są napisane ciekawie i z pomysłem – żadnego zdarzenia nie pozostawia samemu sobie, żadne nie jest nieznaczące i pozbawione komentarza. Nie przedłuża, nie rozdrabnia, ale też nie pomija ważnych elementów. Przez książkę można przepłynąć jak przez absorbujące zajęcia jogi – szybko, z ekscytacją i niepostrzeżenie. Na koniec wychodzi się odświeżonym, przepełnionym energią, uśmiechniętym. I z chęcią na więcej! Dobrze, że można do niej wracać – wszystkich wskazówek nie sposób przyswoić za pierwszym razem, na dodatek zdjęcia ze słonecznej wyspy mogą pokrzepiać w ponure i zimne jesienne dni.

Jest jeszcze jedna rzecz: Rachel ma konto na Instagramie, na którym udostępnia nie tylko piękne zdjęcia i informacje o swoich lekcjach. Jest to dla niej również blog. Pod każdym zdjęciem opisuje emocje czy zdarzenia, które ją w danym momencie zajmują, martwią, cieszą. Daje część siebie i pokazuje swoje codzienne życie, podejście do niego. To jest swego rodzaju przedłużenie książki – warto pamiętać o wszystkich mądrych rzeczach tam opisanych, ale wiadomo, że w życiu często bywają gorsze dni. Najważniejsze jest to, żeby nie trwały długo.

Dla każdego, kto kiedykolwiek stanął na macie do jogi.
A także dla tych, którzy jeszcze tego nie zrobili…
szczególnie dla nich.

Sięgnęłam po tę książkę, ponieważ ćwiczę jogę i bardzo się nią interesuję. Myślę też, że można ją przeczytać, nawet jeśli się tego nie robi lub dopiero nad tym zastanawia. Yoga girl jest dla każdego, kto czuje się zagubiony, nieszczęśliwy, niepogodzony z przeszłością bądź „niepełny”. Właściwie każda pobudka jest dobra. Cytaty, które tutaj zamieściłam, to jedynie mała garść przekazu, którą niesie za sobą ta pozycja. Inspiruje, daje siłę i energię do działania. Pomaga odnaleźć się w dzisiejszych czasach. Ostatecznie jest pocieszeniem, którego czasami potrzeba każdemu. Nie tyle polecam, ile zachęcam – można w niej znaleźć wskazówki na stworzenie sobie szczęśliwego życia.

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia