„Niepamiętne” czasy

Budzisz się w obcym miejscu, dookoła ciebie znajdują się zupełnie obcy ludzie, sama dla siebie jesteś obca. Nie masz pojęcia, jak masz na imię, co się stało i… czy żyjesz…

Tytuł: Bez pamięci
Autor: Martyna Kubacka
Wydawnictwo: Lucky

Kasia nie wie nic. Nie wie, kim jest, co się z nią dzieje, kim są ludzie, którzy o niej mówią i na nią patrzą. Wszystko jest dla niej dziwne i niepojęte. Piotr musi kłamać. Powiedzenie prawdy może mu zaszkodzić. Wymyśla więc bajeczkę, w którą brnie aż do momentu, w którym orientuje się, że sprawy zaczynają wymykać się spod kontroli. Zdesperowana Kasia robi wszystko, żeby przypomnieć sobie cokolwiek, jednak bezskutecznie; a prawnik, który ma za sobą miliony wygranych spraw, zaczyna się gubić… 

Nie chciałam sięgać po Bez pamięci. Gdy przeczytałam, że przedstawia historię dziewczyny, która straciła pamięć, pomyślałam: „znowu?!” – ostatnio motyw utraty pamięci mnie prześladował i kiedy w końcu uznałam, że się od niego uwolniłam, ponownie się na niego natknęłam. Tyle że nie mogłam nie przeczytać tej książki. Coś mnie do niej ciągnęło. Coś wciąż sprawiało, że o niej myślałam. Postanowiłam więc przekonać się, czy i tym razem będzie podobnie: temat okaże się ciekawy, ale potencjał niewykorzystany. 

No i wpadłam jak śliwka w kompot! Styl autorki od razu mnie wciągnął i nie minęła godzina, a ja miałam za sobą już nieco ponad połowę książki. Zauważyłam w tej powieści coś, czego nie znalazłam w pozostałych: niekonwencjonalne podejście do tematu. Straciła pamięć? OK, ale niech to nie będzie bezsensowny tekst o biednej dziewczynie, która leży w łóżku i najchętniej przespałaby całe życie, bo nie wie, co się z nią dzieje. Wiem, sama pewnie bym właśnie tak postąpiła… Ale nie poradzę nic na to, że od książek oczekuję czegoś więcej niż suchych opisów i ciągłego mówienia o jednym i tym samym. 

Bez pamięci dało mi to, czego chciałam. Owszem, Kasia została przedstawiona jako zagubiona – ale można poczuć, że autorka dała z siebie wszystko, żeby nie spłycić tej historii ani nie przesadzić. Przyjemnie czytało się o codzienności takiej, jaka ona jest, a nie jaka powinna być; o WIARYGODNEJ sytuacji, a nie o czymś, co zostało wymyślone i wyidealizowane. Kubacka stworzyła bohaterkę i bohatera z krwi i kości – z jednej strony normalnych, a z drugiej – tajemniczych i niemożliwych do „rozgryzienia”. 

Mimo zagubienia Kasia jakoś poradziła sobie z tym, co zastała. Zaufała Piotrowi, zaprzyjaźniła się z Martą, starała się żyć normalnie, tak jakby zaczęła wszystko od nowa. Piotra początkowo nie polubiłam, ale w miarę rozwoju wydarzeń doszłam do wniosku, że nie jest facetem bez serca i uczuć. Zdecydowanie nie miał łatwego życia i po pewnym czasie współczułam mu. Czytając „pamiętnik” każdej postaci, czułam, że tak naprawdę jestem świadkiem kilku żyć naraz. Niby to tylko powieść, ale miałam wrażenie, że została napisana tak dobrze, że nie zdziwiłabym się, gdybym po przebudzeniu doznała czegoś podobnego. 

To jedna z lepszych książek, które ostatnio przeczytałam. Proste New Adult ze szczyptą sensacji na pewno przypadnie do gustu tym, którzy szukają niekoniecznie ambitnej, ale dobrej historii, która ich wciągnie i w jakiś sposób zainteresuje. Bez pamięci albo czyta się od początku do końca, albo wcale. Ona po prostu „niesie”, porywa i nie puszcza, dopóki nie powie ostatniego słowa. I mimo że skończyłam ją już dawno, wciąż nie czuję się usatysfakcjonowana zakończeniem. Ta niepozorna książeczka wzbudziła we mnie takie emocje, których długo nie czułam. 

Może wam się wydawać, że to jedno wielkie kłamstwo, ale PRAWDA jest taka, że nic nie jest takie, jakie nam się wydaje. To doskonałe sprawozdanie z życia, ciepła opowieść o miłości, która rodzi się ot tak, nagle… Można ją odpychać, można wmawiać sobie, że to nic takiego, ale uczuć nie da się wyrzucić. Przeczytajcie i zakochajcie się w Bez pamięci bez pamięci 🙂 

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia