Walka o siebie

Jestem Julią. Przez siedemnaście lat swojego życia byłam uważana za potwora. Odrzucona. Wzgardzona. Byłam obiektem strachu. Zamykałam się w swoim świecie z dala od innych. Budowałam wokół siebie mury, by już nikogo nie zabijać i nie krzywdzić. Ale one runęły i z nimi odeszła stara Julia. Teraz jestem inna. Będę walczyć. Nie poddam się. To strach nauczy się mnie bać. Jestem teraz silna i niezwyciężona. Nikt mnie nie powstrzyma. 

 
Tytuł: Dar Julii
Cykl: Dotyk Julii (tom 3)
Autor: Tahereh Mafi
Wydawnictwo: Owarte

 
Julia właśnie wyszła z piekła. Ale dzięki tym doświadczeniom przekonała się, że jest jedyną osobą, która może pokonać Komitet Odnowy. Żeby to zrobić, potrzebuje pomocy Warnera, który kiedyś był jej największym wrogiem. Nienawidziła go z całych sił. A teraz? Po prostu musi mu zaufać i wreszcie zacząć współpracować. Bo w pojedynkę nie ma szans obalić okrutnych władz. Podczas tej współpracy wyjdzie na jaw wiele rzeczy na temat Adama i Warnera, o których nie miała pojęcia. Czy to sprawi, że stanie się jeszcze silniejsza i bardziej zdeterminowana? A może wręcz przeciwnie, podda się? 
 
To niestety było już ostatnie moje spotkanie z Julią. Próbowałam odciągać tę chwilę ile się da, ale doszłam do momentu, w którym nie mogłam się już powstrzymać. Byłam bardzo ciekawa zakończenia tej historii, a także Warnera, który oczarował mnie w Sekrecie Julii. 
 
Tahereh Mafi ma smykałkę do tworzenia niezwykle barwnych postaci. Dajmy na przykład Warnera: w pierwszej części go nienawidziłam, w drugiej się do niego przekonałam, a teraz tak go polubiłam, że uśmiechałam się do książki za każdym razem, gdy tylko się pojawiał. Przez cały czas zastanawiałam się, kim on naprawdę jest, bo nie mogłam uwierzyć, że to on. Był zupełnie inny. Intrygujący, zaskakujący, po prostu nie dało się przewidzieć jego zachowania w danej chwili. Zwykle jest tak, że gdy spotkam jakiś czarny charakter, to nienawidzę go do samego końca, a tu proszę, taka niespodzianka.
 
Julia także się zmieniła. Stała się silna i pewna swoich celów. W niczym nie przypominała dziewczyny więzionej w ośrodku dla chorych psychicznie. Podobała mi się jej przyjaźń z Kenjim, którego wreszcie zaczęła traktować jak najlepszego przyjaciela. Za każdym razem, gdy ta dwójka ze sobą rozmawiała, wybuchałam głośnym śmiechem. Humor Kenjiego nie miał sobie równych. 
 
Ciekawy był także sam pomysł na powieść. Dystopijna rzeczywistość, a w niej odmieńcy mający nadzwyczajne zdolności, takie jak chociażby zabijanie dotykiem. I do tego ten cudowny język, jakim posługiwała się autorka. Był bardzo poetycki i dodawał powieści tego niezwykłego klimatu. 
 
Wątek romantyczny stanowił ważną część. Tutaj wreszcie Julia podjęła ostateczną decyzję, podążając za tym, co mówiło jej serce. Byłam w pełni usatysfakcjonowana jej wyborem. Bo po cichu liczyłam na takie rozwiązanie. Ono w sumie nie było takie pewne, bo relacje pomiędzy nimi zdawały się naprawdę różne. Raz lepiej, raz gorzej. Ale miłość w końcu musiała wygrać. 
 
Podsumowując, Dar Julii to idealne zwieńczenie trylogii. W tej książce nie brakuje zaskakujących zwrotów akcji, humoru i wytrwałej walki o przyszłość i wolność. Jestem pod ogromnym wrażeniem i uważam, że Tahereh Mafi przeszła samą siebie. Zwłaszcza, jeśli chodzi o budowanie akcji i kreację bohaterów. Kto by pomyślał, że tak spodoba mi się Warner, którego po Dotyku Julii wprost nienawidziłam. To pozycja obowiązkowa dla osób, które czytały poprzednie części. Uważam, że każdy powinien sięgnąć po trylogię spod pióra tej autorki. To piękna opowieść o pokonywaniu własnych granic i otwieraniu się na świat. Jest fenomenalna. Naprawdę polecam!

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia