Dżus & Dżin

0
293

Rozpoczynając przygodę z drugim tomem, byłam już po lekturze pierwszego i trzeciego. Dość niecodzienne. Jednakże plusem całej trylogii jest fakt, że można czytać według własnej kolejności bez problemów ze zrozumieniem fabuły. Trzeba przyznać, że i tym razem autorka świetnie sobie poradziła. Osobiście uważam Dżus & Dżin za moją ulubioną część!

Tytuł: Dżus & Dżin
Autor: Magda Skubisz
Wydawnictwo: Videograf

Nastolatka „Ryba” to uczennica przypominająca mi dziewczyny, na które patrzyłam codziennie, siedząc w ławce. Koszmar. Umalowana, w miniówce, kłócąca się z najbliższymi kolegami i nieinteresująca się niczym poza swoimi wewnętrznymi problemami sercowo-życiowymi. Czyli – zwykła polska uczennica. (OK, nie wrzucam wszystkich do jednego worka, żeby nie było, ale nie okłamujmy się, takich jak ona jest sporo. I wątpię, że coś się zmieni). Aż pewnego pięknego dnia ferii dowiaduje się strasznej rzeczy o swoich rodzicach. Są zamknięci w areszcie za przemyt haszyszu. Grubo. Bardzo. Rachunki nieopłacone, pieniędzy na życie brak. Zostaje sama ze swoimi problemami, bo przyjaciele wyjechali bez niej do Zakopanego. Dziewczyna nie wie, co zrobić, bo w domu jest jak na straganie u ruskich. Z pomocą przychodzi jedynie starszy facet, były nauczyciel, Haskal. Ma z nim zamieszkać. Jak ma to wytrzymać bez przyjaciół, rodziców, z ich długami i nieodwzajemnioną miłością?

Ryba, a dokładnie Kasia Matrelak, to licealistka z olbrzymimi problemami wychowawczymi. Pije, pali i chyba tylko seksu nie uprawia nałogowo. Opryskliwa, irytująca, wkurzająca i mająca wszystko i wszystkich w poszanowaniu. Nie ufa nikomu. Sama nie wiem, jak może nie ufać nikomu, skoro wszystko mówi swoim przyjaciołom (a czasem zwie ich tylko kumplami) oraz Haskalowi. To troszkę pokręcone i mało zrozumiałe. Ale burza hormonów to wyjaśnia, prawda? A przynajmniej ona na to próbuje zwalić całą winę. Jednak spójrzmy na to bardziej realistycznie. Kto przy zdrowych zmysłach (chociaż Kasia ma raczej upojony „dżusem” umysł) nie zwariowałby od tak przykrych niespodzianek jak więzienie, bezdomność i bieda? Walka o przetrwanie sprawia, że działa instynktownie. Tak może nie do końca, ale kiedy wychodzi z alkoholowego amoku, nawet jej się to jakoś udaje.

Co tu dużo pisać. Fabuła kręci się w bardzo szybkim tempie. Nuda nam nie dokucza. Sama się zdziwiłam, ale przeczytałam książkę ekspresowo. Przyznaję ponownie, że ta część jest moją ulubioną i czuję, że nie raz do niej wrócę. Ot tak, po prostu. Nawet niestraszny mi język (są tu brzydkie słówka i nieciekawe określenia, ale to tak jakby nadaje klimatu powieści). W końcu mamy do czynienia z dzieckiem z marginesu! Czego mogliśmy się spodziewać? Osobiście nie miałam wielkich oczekiwań. Jednak nie bez przyczyny przeczytałam książkę w parę godzin. Trudno było mi się od niej oderwać. Zwykła młodzieżówka? Niezupełnie. Nastolatkowie żywcem wyciągnięci ze szkolnej ławki. Papierosy i alkohol to dla nich pestka, a dzień bez używek to dzień stracony. Najdziwniejsza w tym wszystkim była łącząca ich więź. Pomimo niedojrzałego zachowania są sobie wierni. Jeśli jednemu działa się krzywda, to przy bluzgach definiowali problem i go rozwiązywali na swój (kiepski) sposób.

Osobiście polecam tę powieść każdemu. Tym, którzy nie za bardzo lubią czytać i chcieliby zacząć swoją przygodę z książkami, ale również tym, którzy szukają czegoś świeżego, innego i nieco demoralizującego (z przymrużeniem oka). Czy skusisz się na przygodę z przyjaciółmi z Przemyśla?

videograf-ii

ZOSTAW ODPOWIEDŹ