Gupi muzg

Gupi muzg dra Deana Burnetta – już sam tytuł brzmi kontrowersyjnie. A co z treścią książki…?

Tytuł: Gupi muzg
Autor: dr Dean Burnett
Wydawnictwo: Feeria

Jesteśmy uczeni od dzieciństwa, od pierwszych klas szkoły podstawowej, że nie należy oceniać książki po okładce. Czy zawsze? Czasem to właśnie okładka i dobry chwyt marketingowy potrafią sprawić, że zatrzymamy się właśnie przy tej, a nie innej pozycji. Podtytuł książki brzmi W co tak naprawdę pogrywa Twoja głowa? W co zatem? Czy każda książka naukowa musi być nudna, a jej forma utrzymana w sztywnych ramach, ograniczających sposób pisania do naukowych frazesów, zrozumiałych tylko dla wybitnych specjalistów danej dziedziny? Okazuje się, że nie.

Dr Dean Burnett to brytyjski neurolog, specjalista, który w tej książce dokonał niemalże niemożliwego. Połączył rzetelną, teoretyczną wiedzę z jej praktycznym zastosowaniem odnoszącym się do funkcjonowania człowieka na co dzień. Najważniejsze jest jednak, w jakim stylu to zrobił: zastosował ironię i sarkazm, by lektura bawiła, a jej czytanie stało się przyjemnością mimo poważnego założenia – chęci wytłumaczenia, jak działa nasz mózg. Dean Burnett napisał zabawną książkę o mózgu. Brzmi kontrowersyjnie, jest kontrowersyjnie, ale to jedna z lepszych książek, jakie pojawiły się ostatnio na naszym rynku.

Autor obala mity, niestety nadal obecne w różnych poglądach wielu społeczności, dotyczące np. wykorzystywania tylko niewielkiej części mózgu, podczas gdy wykorzystywanie całości – niemożliwe na razie dla człowieka – mogłoby kiedyś w przyszłości umożliwić nam lewitowanie. Ponadto z lektury możemy dowiedzieć się, jak to się dzieje, że nawet po zjedzeniu sytego obiadu nadal mamy w brzuchu miejsce na deser, co sprawia, że czasem zapominamy, w jakim celu przyszliśmy do kuchni… wielu innych. Nietaktowne byłoby zdradzenie wszystkich najciekawszych elementów.

Czułam zaciekawienie już od pierwszych stron książki i nie byłam pewna, co mnie czeka, gdyż dr Dean Burnett napisał wręcz przeprosinowy wstęp. Przeprosił szczerze za to, że ta pozycja może nie wszystkim przypaść do gustu. Cóż za skromność!

Jakie są największe zalety tej książki? Na pierwszy plan wysuwa się język, którym operuje autor. Jest lekki i przyziemny – to chyba najwłaściwsze określenie. Często musi odwoływać się do naukowych pojęć, ale objaśnia je jakby mimochodem i w tak zgrabny sposób, że czytelnik nawet nie spostrzega, jak łatwo przyswaja sobie nowe terminy i śmiało podąża za autorem w podróży po mózgu i jego właściwościach. Po drugie, jak już wspominałam wcześniej, humor i zabawny ton. To pozycja wprost idealna dla miłośników inteligentnego, pełnego wyczucia sarkazmu. Po trzecie – różnorodność treści. Autor nie tylko precyzyjnie wyjaśnia, jak funkcjonuje nasz mózg w odniesieniu do codzienności, ale też tłumaczy pewne jego sztuczki i tajemnice (wydawać by się mogło – niewytłumaczalne). Po czwarte – jasny i klarowny podział na rozdziały i podrozdziały.

To książka, dzięki której można pouczyć się w przyjemny sposób, uświadomić sobie, że neuronauka jest fascynującą dziedziną, ale żeby umiała oczarować, potrzebny jest dobry nauczyciel, przewodnik. I moim zdaniem taki właśnie jest dr Dean Burnett.

Feeria

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Czytaj pierwszy!

Czytam i recenzuję na CzytamPierwszy.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia