W poniedziałek ukazały się:

Pierwszy listopad…? – Klaudia Raflik

Ci, którzy mnie znają, po przeczytaniu tytułu recenzji mogą się zaniepokoić: redaktorka używająca mianownika w przypadku odmiany dat? Hmm… Nie martwcie się! Cel zamierzony. Pierwszy listopad to listopad szczególny, a pierwszy listopada – święto. Proste? Przejdźmy zatem do rzeczy… Czytaj więcej…

 

 

Tropem Katarzyny Michalak – Monika Mikłaszewska

Katarzyna Michalak należy do niezwykle płodnych i poczytnych pisarek, a jej powieści zazwyczaj plasują się w pierwszej dziesiątce bestsellerów wydawnictw, które je publikują. Z wykształcenia jest lekarzem weterynarii, jednak jej największą pasją jest literatura kobieca, w której się specjalizuje. Czytaj więcej…

We wtorek ukazały się:

Gupi muzg – Martyna Mistrzak

Gupi muzg dra Deana Burnetta – już sam tytuł brzmi kontrowersyjnie. A co z treścią książki…? Czytaj więcej…

 

 

 

 

Czy jesteśmy tutaj sami? – Patrycja Wołkowska

Warrenowie to małżeństwo, które widzi więcej. Oboje codziennie stykali się z tym, co dla większości ludzi na świecie jest niewytłumaczalne i niedorzeczne. Poświęcili całe swoje życie, żeby pomagać ludziom, którzy naprawdę tej pomocy potrzebowali. Nieraz ryzykowali swoje życie i spokój. Czy w związku z tym, że wielu uważa duchy i demony za bzdury i nieprawdę, cała ich działalność była oparta na kłamstwie? Czytaj więcej…

 

W środę ukazały się:

Rok z Małym Księciem – Klaudia Raflik

Dzień Babci, Dzień Kobiet, święta Bożego Narodzenia, Wielkanoc… Wszystkie ważne daty znamy, na niektóre z tych małych i dużych świąt czekamy z niecierpliwością (pamiętajcie, że zaraz po Wszystkich Świętych do supermarketów dotrą lampki choinkowe i czekoladowe mikołaje!). Zapominamy o tych datach, które właściwie nie są nam do niczego potrzebne. Kolokwium z łaciny, sprawdzian z matematyki, kartkówka z biologii? Lepiej nie pamiętać! Tylko że jeśli wśród tych ostatnich znajdą się jednak dni, o których MUSIMY pamiętać, pojawi się problem… W natłoku obowiązków trudno mieć w głowie wszystko, co trzeba. Z pomocą przychodzi… Mały Książę! Czytaj więcej…

Big Red Tequila – Monika Mikłaszewska

Rick Riordan przyzwyczaił swoich czytelników do magicznych książek, w których głównymi bohaterami oprócz dzielnych, młodych ludzi są bogowie – greccy, egipscy czy nordyccy. Niesamowite połączenie współczesności ze starożytnymi mitologiami przyciągnęło uwagę rzeszy młodych ludzi (i nie tylko), sprawiając, że wujek Rick (jak zwykł mówić o sobie pisarz) stał się jednym z najbardziej poczytnych autorów. Jednak tym razem Rick Riordan postanowił zwrócić się ku nieco starszym odbiorcom i, powiem szczerze, wyszło mu to całkiem interesująco. Czytaj więcej…

W czwartek ukazały się:

Kopciuszek w szponach antyutopii – Paulina Bachosz

O czym marzy każda kilkuletnia dziewczynka? A no tak, o długiej, lśniącej sukni, diamentowej koronie i tytule księżniczki w zestawie. Te marzenie dopiero po kilku latach zmienia się w paradoksalnie jeszcze bardziej odrealnioną oraz pozbawioną jakichkolwiek podstaw marę. Ta sama niewinna dziewczynka, która jeszcze parę lat temu paradowała w plastikowej koronie, zaczyna śnić o księciu. O szlachetnym paniczu, który tylko dla niej pokona smoka i będzie spełniać nawet jej najmniejszy kaprys. I wiecie co? Mija naprawdę wiele nieprzyjemnych zderzeń z rzeczywistością, zanim zauważa ona, że smoki nie istnieją, szlachetność została rozdana nazbyt oszczędnie, a książę z bajki zagubił się gdzieś między światem realnym a fantazją. Czytaj więcej…

Wybraniec – Monika Mikłaszewska

Od zawsze do rodzimych twórców podchodziłam z dużą ostrożnością – ba, niekiedy nawet niepewnością, a ulubionych polskich autorów mogę bez problemu policzyć na palcach rąk. Nigdy nie zastanawiałam się nad tym, dlaczego nie mam dla nich serca, ale z pewnością główną przyczyną jest to, że tak niewielu z nich potrafiło porwać mnie opisywanymi historiami. Po lekturze Wybrańca – debiutanckiej powieści Magdaleny Marków – mam na tyle mieszane uczucia, że niezwykle trudno powiedzieć, czy będzie ona należeć do mojego prywatnego grona „top 10 najlepszych polskich pisarzy”. Czytaj więcej…

W piątek ukazały się:

Trudne wybory – Karolina Noga

Szesnastoletnia Tessa Grey pokonuje ocean, by odnaleźć brata, a celem jej podróży jest Anglia za czasów panowania królowej Wiktorii. W londyńskim Podziemnym Świecie, w którym po ulicach przemykają wampiry, czarownicy i inne nadnaturalne istoty, czeka na nią coś strasznego. Tylko Nocni Łowcy, wojownicy ratujący świat przed demonami, utrzymują w tym chaosie porządek. W trakcie swoich poszukiwań Tessa uświadamia sobie, że będzie musiała wybierać pomiędzy ratowaniem brata a pomaganiem nowym przyjaciołom, którzy stoją na drodze sił ciemności… i że miłość potrafi być najniebezpieczniejszą magią. Czytaj więcej…

Czy jedna osoba może nagle odejść? – Zuzanna Lebelt

Dwa lata temu wszystko się zmieniło. Kiersten gryzą wyrzuty sumienia i poczucie winy. Woli trzymać się na uboczu, unika zobowiązań, a smutek oraz koszmary są nieodłączną częścią jej obecnego życia. Po ukończeniu szkoły Kiersten wyjeżdża na studia, pragnie zostawić wszystko za sobą, by zacząć od nowa. Na uczelni poznaje przystojnego futbolistę Westona, który jest w dodatku opiekunem jej roku. Dzięki niemu Kiersten nareszcie czuje, że żyje, jednak Wes ukrywa przed nią i przed wszystkimi wokół pewien sekret. Może dać jej wszystko, ale upływający czas nie jest ich sprzymierzeńcem, a kiedy klepsydra się przesypie, nic już nie będzie takie samo. Czytaj więcej…

 

W sobotę ukazały się: 

 

Ostatnie lato niewinności, czyli słodko-gorzki smak dorastania – Dominika Róg-Górecka

Kiedy robiłaś coś po raz pierwszy? Wycieczka w nieznane, nowi znajomi, a może chociaż danie, które nie próbowałaś nigdy wcześniej? Czy pamiętasz jeszcze smak ekscytacji? To uczucie, gdy wszystko jest nowe, nieznane i… zakazane? Czy wciąż jesteś w stanie przypomnieć sobie czas, kiedy zalewały cię obce wcześniej doznania? Pierwszy wypity po kryjomu alkohol, pierwsza wypracowana w pocie czoła pensja czy pierwsze miłosne uniesienia? Czy pamiętasz jeszcze słodko-gorzki smak dorastania? Czytaj więcej…

 

Bo książki czyta się do końca – Paulina Bachosz

Nie każdy powinien mieć dzieci. Trzeba umieć cieszyć się z cudu, jakim jest życie. Dziecko nie może być wynikiem przypadkowej nocy czy kolejnym elementem narzuconego nam stylu. To wyjątkowa istota, która na jego nieszczęście zależna jest całkowicie od rodziców. Każda decyzja, słowo, czyn, wszystko odbija się na psychice, na przyszłym jego losie. Dlatego nie wszyscy powinni mieć dzieci, takie moje zdanie. Czytaj więcej…

UDOSTĘPNIJ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ