Podróż na Operiona

Sława niczym łaska pańska na pstrym koniu jeździ. Jednemu sypnie tyle chwały, że trudno mu unieść. Drugiemu zaś nie podaruje niczego, pomimo wysiłków i żmudnej pracy, pozostawiając jedynie miażdżące uczucie pustki.

Czy wybitną indywidualnością można stać się, nie mając żadnego talentu, samą jedynie ciężką pracą? I odwrotnie – czy sam talent wystarczy? Między innymi na te pytania stara się odpowiedzieć Aneta Skarżyński w książce Podróż na Operiona. Jest to powieść, dzięki której czytelnicy mogą przyjrzeć się z bliska wybitnym twórcom Opery nie tylko przez pryzmat ich twórczości, ale także ich życia prywatnego. To bardzo ciekawe doświadczenie, bo któż mógłby pomyśleć, że znani kompozytorzy uwikłani są w różne skandale, a ich życie nie jest śnieżnobiałe? I nade wszystko – jak to jest możliwe, że w zgranych zespołach pojawiają się zgrzyty i złość?
 
Matematyka dąży do tego, by stać się muzyką, tak? A jeśli muzyka od zarania jest matematyką?
 
Pierwszym, co rzuciło mi się w oczy, jest to, że Aneta Skarżyński pisze w bardzo charakterystyczny i intrygujący sposób. Swoją wiedzę mogła przecież przelać na papier jako suche informacje. Tymczasem zaprasza czytelników w podróż przez historię Opery dawkowaną tak, żeby nie zanudzić czytelnika. Wycieczkę tę usprawiedliwia obecnością Eustachiusza, który jest niejako dobrym duchem muzyki.
 
To właśnie Eustachiusz jest przewodnikiem na wycieczce, w którą razem z czytelnikami zabiera piętnastoletnią Annę, córkę Aleksandra Andrejewicza Romanowa, rosyjskiego dyrygenta. Dziewczyna po jednym z przedstawień przepełniona emocjami wypowiada słowa, które przywołują Eustachiusza, który ukazuje jej świat muzyki inaczej. Zwraca również uwagę na to, jak istotna w tym świecie jest harmonia, a więc i matematyka. 
 
Arystoteles twierdzi, iż nie ma geniuszu bez ziarna szaleństwa. […] A zatem nasuwa się pytanie: absolutnie doskonała muzyka jest wytworem umysłu genialnego czy też chorobowo zmienionego?
 
Bardzo podobały mi się ilustracje, które znajdują się w książce. Są pełne ekspresji, niesamowicie oddziałują na wyobraźnię i łapią za serce. Dzięki nim można przenieść się do innego świata, ale także spróbować zrozumieć, że sztuka nie rozgranicza muzyki, literatury czy malarstwa. Wręcz przeciwnie, te gałęzie się łączą, jedna zawsze wpływa na drugą.


Mawia się, że w sprawach miłości Ziemianki potrafią wykazać się większą bezwzględnością od Ziemian. Racja! Nie ma też istot bardziej barbarzyńskich w kwestiach zemsty. Racja do kwadratu! Żaden przedstawiciel płci szkaradnej nie utka zręczniej intrygi.

Jestem muzykiem, ale wiele rzeczy w tej książce mnie zaskoczyło. Często mam do czynienia choćby z metrum, ale nigdy się nie zastanawiałam, skąd wzięły się te cyfry. Wyjaśnienie okazało się zaskakujące i przypuszczam, że w przyszłości mi się przyda. Podobnie zresztą jak wiele innych informacji, które w niesamowicie intrygujący sposób przedstawiła autorka.
 
Ciekawość nie zawsze popłaca! Chociaż z drugiej strony bez niej wszelkie poznanie nie istnieje!
 
Powieść bardzo mi się spodobała, jednak pojawiło się w niej jedno sformułowanie, które mnie oburzyło: (…) Utożsamiać talent ze świętością? Bzdura! Te rzadko kiedy się parują, jeśli w ogóle. Zna ktoś świętego kompozytora? Bo ja nie! (…) Jestem chrześcijanką i wierzę, że człowiek jest powołany do świętości. A przecież bycie geniuszem wcale nie wyklucza bycia dobrym człowiekiem! Znam wiele wybitnych ludzi, których mogę z czystym sercem nazwać świętymi. Wcale to nie ogranicza ich talentu, geniuszu, indywidualności!
 
Nawet największe talenty potrzebują uznania i gotowi się ścigać z Belzebubem dla pochwał i oklasków. Ach ci artyści, wieczne dzieci!
 
Poza tym jednym szczególikiem książka jest doskonała. Pierwszy raz zetknęłam się z czymś takim, ale na pewno sięgnę po więcej. Wydaje mi się, że każdy powinien przeczytać tę książkę, nie tylko muzycy i fani opery, ale także ci, którym do niej bardzo daleko, którzy nie widzą radości płynącej z niej. Powieść ta otwiera oczy i sprawia, że można na nią spojrzeć inaczej. 

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia