Umysłowy labirynt

„Kos­mos jest la­biryn­tem zbu­dowa­nym z labiryntów” – tak brzmi myśl znanego polskiego pisarza Stanisława Lema. Gdy zdamy sobie sprawę (o ile jest to możliwe), jak ogromna jest przestrzeń, która nas otacza, dojdziemy do wniosku, że nie ma ona końca, a każda droga prowadzi nas do innego celu. Jedna z tych dróg (tym razem myślowych) przywiodła mnie do zapoznania się z Ilustrowaną krótką historią czasu.

Tytuł: Ilustrowana krótka historia czasu
Autor: Stephen Hawking
Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Książki popularnonaukowe potrafią niekiedy zniechęcić czy też zanudzić czytelnika. Rzecz ma się zupełnie inaczej w przypadku tej pozycji. Poświęcony przeze mnie czas na lekturę nie okazał się zmarnowany. Przeciwnie – dzięki niej zrozumiałam, jak wiele straciłam, nie mając wiedzy na temat świata, w którym przyszło mi żyć. Jestem pod wrażeniem, że Stephen Hawking w tak prosty sposób potrafił przekazać czytelnikowi dość trudne do zrozumienia zagadnienia. Ku radości wielu osób nie znajdziemy tu skomplikowanych wzorów, lecz interesujące schematy. Dzięki nim czytany przez nas tekst staje się bardziej zrozumiały. Jeśli książki do nauki fizyki w szkołach pisałby Stephen Hawking, przedmiot ten stałaby się bardziej lubiany. Autorowi nie brakuje bowiem poczucia humoru, ciekawych pomysłów oraz finezyjnych objaśnień. Uważam, że są to niezbędne podstawy, aby zachęcić zarówno młodszych, jak i starszych odbiorców. Tymi sprytnymi zabiegami pisarskimi mistrz przybliża nas do świata fizyki kwantowej, ewolucji gwiazd, wielkiego wybuchu oraz wielu innych kwestii, które dla większości z nas są enigmą.

Moim ulubionym działem okazały się czarne dziury. I wbrew nazewnictwu wcale nie miałam ich w głowie. Wreszcie udało mi się zrozumieć, jak powstają, wyglądają, co powodują. Ponadto bardzo ciekawym pomysłem było umieszczenie osobno kilku słów na temat wielkich uczonych: Einsteina, Galileusza oraz Newtona. Co ciekawe – okazało się, że Newton wcale nie był miłym człowiekiem, a artykuły w swojej obronie pisał sam. Zachęcam do zapoznania się z informacjami na jego temat, bo warto, a dowodem na to może być mój uśmiech, który nie znikał przez dłuższy czas po przeczytaniu tych opowiastek.

Książka nie jest napisana chaotycznie. Podzielona została na konkretne działy, które stopniowo dozują nam coraz to ciekawsze i zarazem trochę cięższe informacje. Jednocześnie wraz ze wzrostem poziomu trudności poruszanych zagadnień treść pozostaje w miarę lekka, dzięki czemu czytelnik nie jest zniechęcony. Hawking jako wielki naukowiec zachowuje trzeźwość i otwartość umysłu, szukając we Wszechświecie Boga. Czy jego istnienie jest możliwe? Otrzymujemy jedynie niejasne odpowiedzi, co też podkreśla końcowe zdanie wieńczące dzieło „…dlaczego Wszechświat i my sami istniejemy. Gdy znajdziemy odpowiedź na to pytanie, będzie to ostateczny tryumf ludzkiej inteligencji – poznamy wtedy myśli Boga”.

Krótka historia czasu wymaga od czytelnika odnalezienia w sobie spokoju, wytrwałości oraz chęci samorozwoju. Nie jest to książka na jeden wieczór. Trzeba przyznać, że aby w pełni zrozumieć każdy użyty termin, wniosek lub konkretne wyjaśnienie zagadnienia, nie wystarczy przeczytanie książki raz. Sama wielokrotnie do wielu informacji wracałam, bo trudno było mi pojąć wszystko w tej samej chwili. Szkoda, że książki nie można odnaleźć w wersji kieszonkowej, jest to jednak zrozumiałe ze względu na ogrom treści i solidne wydanie. Chętnie nosiłabym ją przy sobie podczas swoich krótkich podróży, aby przypominać sobie ciekawe informacje.

Zdarzyło mi się czytać tę pozycję przed snem, co spowodowało lekkie przysypianie. I nie jest to wynik stylu autora. Po prostu uważam, że po części powołaniem tej książki jest pobudzanie wyobraźni również podczas snu. Wiadomo nie od dziś, że większość z widzeń doznanych właśnie podczas tego swoistego stanu czynnościowego układu nerwowego zabiera nas w nieziemskie podróże. Nadal pozostaję w lekkim szoku, że książka naukowa może tak mocno stymulować naszą psychikę. Jeśli ktoś z was cierpi na brak marzeń sennych, ta lektura na pewno wyrwie je z zimowego snu. Lektura i przeżyte marzenia sprawiły, że zdałam sobie sprawę ze swojej nikłości. Pozazdrościłam również kosmonautom, którzy mogli zobaczyć choć kawałek przestrzeni kosmicznej. Jakie uczucia towarzyszą im podczas spoglądania na kulę ziemską? Można się tylko domyślać, że są to fascynujące doznania.

Podsumowując, stwierdzam, że Ilustrowana krótka historia czasu to książka, którą polubi każdy czytelnik – zarówno ten bardziej wymagający, jak i ten pobłażliwy.  Z całą pewnością zaciekawi fizyka, totalnego laika, a także pasjonata nauk ścisłych. Wszyscy jesteśmy tylko gwiezdnym pyłem w ogromie przestrzeni kosmicznej. Wszechświat to my, więc podróżujmy z wybitnym profesorem, poznawajmy wielkie tajemnice i zastanówmy się nad niewiadomymi. Czy wygramy wyścig z czasem? Zachęcam do lektury!

ZyskiS-ka

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia