Magia jest w nas

To bardzo ważne, żeby każdy z nas był w życiu szczęśliwy. O szczęściu mówimy często, ale gdy ktoś prosi nas o zdefiniowanie tego terminu, nie potrafimy określić, czym ono tak naprawdę jest. „To po prostu bycie szczęśliwym”…

Tytuł: Hygge. Klucz do szczęścia
Autor: Meik Wiking
Wydawnictwo: Czarna Owca

Dla nas szczęściem może być wszystko, ale nie do końca zdajemy sobie z tego sprawę. Twierdzimy, że jesteśmy szczęśliwi, bo mamy dom, rodzinę, dobrą pracę, przyjaciół… Nie, przepraszam – tak twierdziliśmy. Teraz jesteśmy szczęśliwi, gdy mamy najlepszy na rynku smartfon, laptop z logo Apple, tablet z internetem LTE i przede wszystkim pieniądze, bo bez nich byśmy sobie tych wspaniałości nie kupili. Gdzie w tym wszystkim rodzina, przyjaciele i uczucia? 

Chyba coś jest nie tak, bo w Danii nadal najistotniejsza jest bliskość, która zapewnia spełnienie i szczęście. Dyrektor Instytutu Badań nad Szczęściem w Kopenhadze, Meik Wiking, w swojej książce Hygge. Klucz do szczęścia opisał jedno z najpiękniejszych słów – hygge – które oznacza po prostu dobrobyt. Ale nie jest to dobrobyt związany z posiadaniem, tylko wszechogarniające poczucie bycia szczęśliwym i spełnionym. No właśnie… Pomieszały nam się znaczenia. Dla nas dobrobytem są właśnie rzeczy, które możemy zdobyć za duże pieniądze; które ładnie wyglądają; którymi możemy się pochwalić i które wyznaczają naszą rolę w społeczeństwie. Dla Duńczyków to po prostu klucz do szczęścia. 

Książka została podzielona na piętnaście rozdziałów (oprócz wprowadzenia), które przedstawiają istotę hygge. Autor wskazuje, co dla Duńczyków jest najważniejsze, co stanowi uczucie hygge. Są to między innymi światło, dom, bycie razem i… święta Bożego Narodzenia. Ale nie tylko wtedy hygge jest najpełniejsze. Latem również można czuć się szczęśliwym. To, o czym pisze Meik Wiking, powinno być dla nas wartościowym przekazem – żeby doceniać to, co się ma, i korzystać z tego w każdej chwili. Mamy dom, ale przebywamy w nim tylko po to, żeby zjeść obiad (choć i ten często przenosimy już „na miasto”) i spać. Niby jest dla nas synonimem bezpieczeństwa, ale wciąż z niego wychodzimy, żeby wpaść w wir pracy i braku czasu. Mamy rodzinę i przyjaciół, ale nasz czas dla nich również jest ograniczony – wciąż obiecujemy sobie spotkania, rozmowy, a kończy się na wiadomościach wysyłanych na ostatnią chwilę, które dla nas są wygodne, a dla kogoś rozczarowujące. Narzekamy na wszystko, chcemy wielkich rzeczy, a szczęście kryje się w tych drobnych gestach, na które również brak nam czasu. 

W Danii tak nie jest. Każdy Duńczyk zna wartość hygge i kultywuje je. Spotkania z rodziną „bez okazji”, rozmowy o wszystkim i ciepło domowego ogniska to najpiękniejsze, co mogą mieć. Cieszą się z tego i to okazują. Właśnie dlatego to Dania wciąż znajduje się na najwyższym miejscu na liście państw, których mieszkańcy są najszczęśliwsi na świecie. 

Muszę przyznać, że czytając tę książkę, czułam hygge. Mam wrażenie, że czuję je zawsze, choć i mnie zdarza się rzucić mimowolnie „nie mam czasu” albo żyć w ciągłym biegu. Mimo to mam czas na rodzinne spotkania i rozmowy z przyjaciółmi. Znam wartość tego, co mam, i potrafię doceniać to, co mam, nawet wtedy, gdy jest mi źle. Zwolnijmy, a nagle dostrzeżemy to, co znajduje się dookoła nas. Usłyszymy śpiew ptaków, delikatny szum wiatru, poczujemy ciepło i bliskość ważnych dla nas ludzi, znajdziemy czas na swoje potrzeby, a nie tylko na pracę, studia i wszystkie obowiązki świata. 

Meik Wiking w swojej książce przekonuje nas, że każdy może poczuć hygge, nie jest ono zarezerwowane dla Duńczyków, choć to ich filozofia. Wszyscy możemy doświadczyć tego, co w Danii jest codziennością. Usiądźmy, weźmy do ręki książkę, obok postawmy kubek gorącej czekolady, włączmy ulubioną muzykę, spędźmy czas z domownikami; nawet jeśli mamy wspólnie oglądać telewizję, poświęćmy kilka godzin na rozrywkę. Zaprośmy przyjaciela na kawę, dobrze się z nim bawmy, zapomnijmy na chwilę o tym, co musimy zrobić, bo mamy przecież deadline i szef/promotor zabije nas, gdy nie wyślemy maila na czas. Zacznijmy planować obowiązki i znajdźmy choć chwilę każdego dnia na przebywanie z bliskimi i przede wszystkim – ze sobą. 

Hygge. Klucz do szczęścia to książka, która nie sprawi, że staniemy się szczęśliwi od razu, ale wskaże nam to, na co powinniśmy zwracać uwagę w szale pracy i nauki. Teraz, gdy są święta, postarajmy się wypróbować kilka z tych „metod”, a być może uda nam się niedługo znaleźć klucz do własnego szczęścia. Nie musimy siedzieć przed kominkiem podczas burzy – wystarczy, że zrobimy coś, co przybliży nas do poczucia szczęścia i spełnienia. Zobaczycie, że poczujecie się o wiele lepiej. To właśnie jest szczęście: uczucie, że jest nam po prostu dobrze. 

logo_czarna_owca_new

Leave a comment



Subskrybuj przez e-mail!

Wprowadź swój adres e-mail, aby zaprenumerować artykuły naszej redakcji i otrzymywać powiadomienia o nowych wpisach przez e-mail.

Dołącz do 11 pozostałych subskrybentów

Jesteśmy na:

ekulturalni.pl
lubimyczytac.pl

Rekomendacje czytelników

© 2017 Redakcja Essentia